Dzisiaj doszła, poszedł olejek na heban i jest czarny jak smoła, ale podstrunnica nie była taka jasna jak na oryginalnych fotach. Ja nie wiem kto robił oryginalne zdjęcia tej gitary bo to co przyszło rozjebało mnie na atomy. W świetle dziennym gitara wpada w lekki kolorek zielony natomiast przy świetle zastanym (żółtym) w pomieszczeniach gitara wchodzi w lekki fiolet. Kolorem miażdży. Kolejna sprawa to jakość wykonania i osprzętu na wysokim poziomie. Zaglądnąłem w każdą dziurę nawet pod pickupy i nie ma ściemy. Progi są mocarne, wykończone elegancko i wielkie jak szyny kolejowe, a ja to bardzo lubię. Szyjkę trzyma się w moich wielkich łapskach genialnie, ale to nie jest płaskie D

Jeżeli to jest płaskie D to chciałbym widzieć C heh. Korpus pizgnięty z dwóch kawałków mahoniu z klonową płytą wierzchnią zrobiony spoko. Lutowania i wiercenia spoko. Jak widać zajebałem sobie z customowych "gałków" na potki. Strap Locki Schallera już zamontowane. Most profeska, ale pod sprężynki muszę wjebać piankę by je wytłumić. Zasługa moich strun, stroju i naciągu. Musiałem poluźnić sprężynki dla stun 11p , 16p , 20p , 32w , 44w , 58w w stroju C bo jednak wychodzi mniejszy naciąg niż w stroju E dla strun 9-42. Wszystkie 3 sprężyny nie są aż tak naciągnięte, natomiast 2 oryginalne sprężyny to za mało. Poradziłem sobie z tym w 7 strunowym Ibku i Jacksonie to z Dean'em poradzę sobie także

Futerał z wersji Deluxe mnie bardzo pozytywnie zaskoczył. 4 dni temu sprzedałem swojego 7 strunowca Ibka Xiphos z podobnym futerałem, który wiał tragedią. Korea zrobiła na mnie całkiem przyjemne wrażenie.
Ogólnie gitara bardzo, bardzo spoko. Nie żałuję ani grosza za cło, przesyłkę czy sam instrument. Pierdolę lutnika w takim momencie.
Najbardziej rozjebany jestem z brzmienia przetworników. O ile gryfowy jest spokojnie do zaakceptowania to mostkowy i singiel rozpierdoliły mi konstrukcję. Gitara ciągnie soczysty, nie za ostry dźwięk cholernie długo. Sustain wymiata, barwa wymiata. Obniżony singiel by w niego nie napierdalać kostką daje takiego dzwona, że czuję jakbym grał na fendziu z podwójnym kopem z tak wielkiej budy. Gitara na sucho rezonuje świetnie. Po 5 minutach grania na moim ENGL'u stwierdziłem, że wymiana pickupów to chujowe założenie. Nic nie wymieniam bo po chuj jak pięknie gra. Mostkowy przetwornik jest po prostu genialny. Całe wiosło brzmi tak jak mój Viper czy sprzedany parę dni temu Ibek nigdy nie będą brzmiały. Jestem pod wrażeniem palety barw jaką uzyskuje się z tej gitary z tymi wszystkimi połączeniami.
Niech mi kurwa służy bo gra się na niej świetnie.