...Tu na forum trafiłem na ludzi polecających JCA50h, ale to przecie nie high-gain...Skłaniałbym się ku temu Jet City, ale gdzieś czytałem, że niby słabawy + to nie jest czysty higain… chyba?
JCA to jest jak najbardziej higain, przesteru masz tyle, że spokojnie zagrasz wszystko czego zapragniesz, a na pewno thrash. W necie pokutuje opinia, że to nie ma mocnego przesteru, a moim zdaniem jak się umie kręcić to i na Fenderze Champie idzie coś ukręcić. Jak gra JCA to masz tu moje demo:
I z TS'em:
Na moje całkiem higain, może nie ma tak absurdalnych ilości gain jak np ENGL Fireball czy Peavey 5150, ale jest go wystarczająco, szczególnie jak masz wiosło z mocnymi pipakami.
Co do MG, to super wzmaki, na pewno kanał czysty lepszy od JCA, natomiast po przesterze możesz się spodziewać podobnego brzmienia do JCA, bo to w tych modelach co wymieniłeś też nakoksowany SLO, będzie oczywiście więcej gejna, i korekcja lepsza, ale też cena ciut wyższa.
Co do głośników, to mi najlepiej MG grały na G12T-75 na kolumnie Marshall 1960A, a JCA na Buzzaro ST212-B na Vintage 30. Nie ładuj się w kolumny JetCity - kupa.
Nie wiem jaki wzmak bym wybrał, oba są dobre, oba posiadałem (MG nawet dwa bo Raven II 100 i Vintage 40/20), i wszystkie miło wspominam.