Syn pyta ojca:
- Tato, powiedz mi, kiedy będzie dobrze.
- Widzisz synku. Teraz jesteś młody, ale niedługo zaczniesz dojrzewać. Znajdziesz sobie kobietę, ożenisz się, wyprowadzisz z domu. Będziesz miał pracę, pojawią się dzieci, potem wnuki. Po latach przejdziesz na emeryturę, a i niedługo później umrzesz. Złożą twoje ciało do trumny i będą opuszczać do grobu. Wtedy jeden robotnik krzyknie: "Stachu, teraz w lewo! Opuść! Niżej! Teraz troszkę w prawo! O! Teraz jest dobrze..."