No stary "noł ofens" ale pierwsze co powinno się załatwić grając metalowy koncert to triggery=porządne nagłośnienie bębnów oraz do gitar mikrofonoy-jak klub nie ma 2 mikrofonów no to pardon ale zajebisty szoł będzie hehe . Jak nie ma nagłośnienia gitar to chuj to walisz z paczki
I WTEDY FAKTYCZNIE JEST KUPA SIARA I NIE SŁYSZAŁEM DOBREGO SETU JESZCZE. Bat graliście w Mechaniku...trójmia
sto to nie mechanik...mechanik jest jednym z najmniejszych klubów studenckich w trójmieście a nie klubem w którym się gra duże gigi.

Druga sprawa-czy załatwiliście dźwiękowca? Oczywiście nie wszędzie się da ale np. teraz w Olsztynie dopłaciliśmy trochę pieniędzy na dźwiękowców i bardzo mały klub Bohema przerodził się w piekielne otchłanie z przekozackim nagłośnieniem.
Nam też się zbliża koncert w trójmiejskim Rockzie gdzie najprawdopodobniej nie będzie nagłośnienia gitar ale działamy w tym kierunku już dzisiaj mimo że koncert jest za 1,5 miesiąca. Mamy na dzień dzisiejszy już zaklepane triggery czyli połowę sukcesu hehehe.
Zgadzam się z pstrym -jeden c..uj jaka paczka na zywo. Ja różnice na korzyść prostych czuje tylko na probie.