Jako, że mój nowy nabytej jakim jest triamp posiada wbudowanego di boxa, stwierdziłem, że to bardzo dobra okazja aby zabrać się za nagrywanie w domu do czasu aż zespół nie skompletuje się na nowo. Mogę przeznaczyć na to około 400-500zł. Mam kilka pomysłów, ale nie wiem który z nich był by najlepszy.
1. Toneport lub pod studio w wersji z jednym jackiem i XLR. Triampa nagrywał bym na wejściu mikrofonowym i ewentualnie bawił się trochę samym podem i jego symulacjami.
2. SB X-fi na USB i kabel XLR->jack + przejściówka minijack wpięte w line-in. - To wydaje się najbardziej chorym pomysłem

3. Jakiś interface audio od M-audio z wyjściem mikrofonowym i zwykłym jack. Od razu zaznaczam, że mój notebook nie posiada FireWire więc pozostaje tylko USB.
Która z tych opcji była by najwygodniejsza i najmniej problematyczna?