Brzydki jak noc ten czapman... i ta główka jest paskudna IMO.
A ile to wyniosło cię w złotówkach, ta "sensowna kasa"?
Wygląd gitary akurat jest na dole listy wymagań. Miałem gitary ładne nieładne a niektóre były tylko ładnie wyglądały.
Jeśli chodzi o kasę to jaka jest cena widzicie na thomannie, ja kupiłęm na FV więc po odjęciu VATu trochę taniej.
Gratulatki, sam się ostro gasowałem jakiś czas temu. Ale to było wtedy kiedy kosztował w ok 2,5. Teraz to IMHO mało atrakcyjna cena, biorąc pod uwagę, że pikapy pewnie do odstrzału?
No chyba, że całokształt to jakość porównywalna do Blackjacków. Jak wypada ten czapman pod tym kątem?
No włąśnie na pierwszy rzut zanim ją kupiłem już szukałem pupów w sieci, ale powiem Ci, że naprawdę nie ma tragedii. Nie szukałem badyla tylko do rzeźni. Dla większość pewnie dżjetu nie zagrają, ale ja nie gram dźjentów

Blackjacka miałem tak z 6 lat temu więc niewiele pamiętam oprócz wielkiego gryfu, choć ten tutaj też najmniejszy nie jest zwłaszcza po przesiadce z Ibaneza. Jeśli chodzi o wykończenie to nie ma wielkich baboli. Progi dobrze spasowane, bez wystających krawędzi, stroi bdb, żadnych martwych punktów. Z deski brzmi bardzo selektywnie w każdej pozycji. Jeśli chodzi o jakieś niedociągnięcia to w polakierowanej gitarze byłyby niewidoczne. Gitara jest surowo zrobiona i wszelkie niedociągniecia widać, ale nie przypominam sobie czegoś naprawdę poważnego o czym warto tu wspomnieć.
Sam się na to napalałem, albo na 6 strunowe tele, ale na podstawie tego zdjęcia... już mi przeszło.
Zdjęcie zrobione gumiakiem w celach informacyjnych, że mam. Jak się uda zrobie lepsze.
Z tym pstryczkiem od pipakow to polecam odwrócić płytkę i przełożyć potki, żeby mieć vol pod ręką a pstryczki z daleka...
Thank you mate.

Posty połączone: 23 Gru, 2015, 14:14:58
Fotki niewiele lepsze ale chyba więcej widać.







