W latach 2006-2007 zdarzyło mi się nagrać kilka(naście) numerów w klimatach harsh ambient / industrial / noise. Chciałem nawet wypuścić to na CD-R i rozdać kumplom, ale laptop na którym tworzyłem te dźwięki padł, więc projekt "was shot by dick". Wczoraj jednak udało mi się uratować przynajmniej surowe wersje plików (rehy w mp3 w 192kbps) i wrzucić na bandcamp. Materiał jest momentami strasznie surowy, kurewsko przebasowany i ma duże problemy ze zróżnicowaniem głośności, ale i tak postanowiłem wrzucić go w takiej formie, w jakiej przetrwał. Do nagrań użyłem Fruity Loops 3.56, mikrofonu za 20 złotych, Cool Edit Pro, kilku kilogramów złomu (głównie śrub, kluczy i łanćucha

), radia ustawionego na szum i warczenia mojego psa (niczym Vagina Dentata Organ, jeśli ktoś kojarzy

). Mimo wszystkich lat które minęły od stworzenia tych kilku numerów i wybitnie zjebanego miksu nadal jestem całkiem zadowolony z efektu.
Link:
http://perfb.bandcamp.com/ - jak komuś się spodoba (w co wątpię) to lajkować na fejsie
