A co do "uszu" - jak was stać to kupujcie, realizatorzy was pokochają 
nie chce zeby dyskusja zeszła na te tory, ale "realizatorzy was pokochają

" brzmi jak "w końcu przestaną nam dupe zawracać odsłuchami"

Mnie np drażni jak gram sobie sztuke i wszystko ładnie chodzi, na odsłuchach mam to co chce, z przodów ładnie daje, a potem trafia sie sztuka a realizator mówi mi że nie da się głośniej stopy w odsłuch, ze werbla się nie da (na co mi odsłuch z którego nic nei słysze kiedy wszyscy zaczną grać? i tak musze w kluczowych momentach stawac przy perkusiscie...), ze dwa odsłuchy to tak naprawdę jeden bo w szeregu leca i wokalista ma to samo w nim co ja. I jak sie dziwić że gitarzyści zawracają dupe realizatorom, skoro chca wypasc jak najlepiej, a taki kolo to uniemożliwia (na moje oko w 50% niewiedzą, 50% brakiem odpowiedniego sprzętu). A realizatorzy oburzają się jak święte krowy. Jakby robili to za co biora pieniadze na odpowiednim poziomie to nikt by nie narzekał, to raczej oczywiste. Niestety wiekszosc realizatorow w klubach kojarzę z chamstwa i z pewnosci o swojej nieomylności.