Dzięki wszystkim za kilka słów wyjaśnień, ale dalej nie kumam jednego - przytłaczająca większość siódemek ma skalę 26,5 a nawet 27, a to już jest właściwie baryton. Zawsze myślałem, że ideą siódemki jest dołożenie dołu przy zachowaniu standardowej menzury.
gizmi7 - no właśnie tak zrobiłem, ostatnio poszalałem schodząc do A, jeszcze się da.
Bjørn - jaką skalę ma Twoje siódemka?
Meliton - to samo pytanie - jaka skala?
A właściwie barytony ile mają standardowo? 27? 29?
Dale Cooper - dzięki za wyjaśnienie najważniejszego - na to nie wpadłem. Ja mam set 6strun 14-68 a pierwszy z brzegu Ernie Ball do siódemki to np. 10-56, 10-62 - to na pewno jest wygodniejsze.
Rozumiem, że siódemka z 26,5 to taki kompromis, bo tylko cal więcej niż wyższy standard 25,5, siódma struna, która już daje nominalnie 5 półtonów niżej, a można jeszcze zejść niżej z całością, zrobić dropa i też dotrzeć do A na w miarę niegrubym secie.