Odnośnie opierania ręki na mostku: ja opieram rękę tylko kością grochowatą, która stanowi oś obrotu dla ręki przy kostkowaniu (V kość śródręcza nie dotyka mostka). Taki punkt oparcia pozwala na precyzyjniejsze kostkowanie, bo nie trzeba operować mięśniami przedramienia.
Też tak robiłem, ale w szybko zauważyłem, że opierając tylko przedramię na korpusie i trzymając rękę w powietrzu (de facto opieram często mały palec poniżej strun) łatwiej pilnować mi ataku, a na koniec dnia i tak mięśnie przedramienia biorą udział w graniu.
Wydaje mi się też, że trzymają rękę w górze dużo łatwiej zmieniać struny przy szybkim kostkowaniu.