Ostatnimi czasy zacząłem się mocno orientować w programach dotacji unijnych dla gospodarki innowacyjnej. Pieniądze są, wszystko super, tylko, że znów, żeby móc wziąć dotację, trzeba mieć minimum kilkaset tysięcy wkładu własnego, bo dotacje są tyko dla naprawdę dużych projektów.
Co do wybierania produktów produkcji polskiej, jest to coś, co popieram w pełni. Taka trochę praca organiczna, w sumie, jedyne, co na obecną chwilę nam pozostaje, bo rewolucji, to jakoś ni widu ni słychu.