Zgadza się, odpowiednie żywienie to bardzo istotna sprawa. Regularne 5-6 posiłków, bogatych w węglowodany, białko. Jak ostatnio posłuchałem fachowca jak mi wszystko przeliczał na masę mięśniową, to jakbym słuchał wykładu na wydziale medycyny.
Sam teraz staram się zjadać 5 posiłków dziennie, w tym sporo ryżu, piersi z kurczaka. Dodatkowo uzupełniam to suplementami.
Czy ma to sens, zobaczę za kilka miesięcy. Nie ulega wątpliwości, że nie jest łatwo. I trzeba włożyć w to wszystko sporo wysiłku, potu i łez, żeby coś się poprawiło
No pain, no gain