Zszokowało mnie, że kumpela z dawnych lat, z którą straciłem kontakt i chciałem go donowić, najprawdopodobniej od dwóch lat nie żyje 
Dziwne uczucie. Raz z kumplami, podczas rozmowy o czasach jak się było smarkaczem przypomniała mi się postać jednej z koleżanek.
Rzuciłem hasło "a pamiętacie Iwone, ciekawe co u niej słychać?"
Na to jeden z ziomów "przecież ona nie żyje, zginęła w wypadku samochodowym. Nie słyszałeś o tym?"
Natychmiast ogarnia człowieka dziwny smutek. A taka była fajna dziewczyna.