Forum Sevenstring.pl
Wzmacniacze i akcesoria => Wzmacniacze i kolumny => Wątek zaczęty przez: headcharge w 19 Sty, 2010, 14:21:54
-
Hell-o, ostatnio zaczalem sie zastanawiac o co chodzi z tymi kolumnami. Widze sporo kapel ktorym nie brakuje kasy na drozsze kolumny, a pomimo teo uzywaja wlasnei takiego zestawu. Czy te kolumny sa naprawde takie git i do tego mozna je tanio wyrwac ? Fajniej to to zagada od takiego np orange'a ktory jest duzo mniej popularnych wsrod rzeznikow, niz owy marszczal ?
Kolumny z greenami, sa chyba duzo mniej popularne, jak to to gra ?
Ide ogrywac na YT :)
-
Lans i ściema, plus ignorancja większości muzyków ;)
Bo większość gra, a nie się onanizuje ;)
Dlatego też chcę Marszałka na V30.
(grałem na Marszałku z greenami a obok była moja Laboga z V30 - w tym przyp. Marszal wymiękał. Dosłownie - sound był miękki i jakby lekko przydymiony).
-
Hmm no nie wiem jak to jest. Duzo zalezy od glosnikow i tego, czy w paczce jest dusza, ktora faktycznie wypycha tylne plecy (tak, zeby byly napiete). MDFowe plecy tez sporo zmieniaja. Ja np. nie zamienie Orange juz na nic. Nawet Marshall na tych samych glosnikach co mam teraz nie gra tak fajnie. Mniejsze, wezsze, bardziej stlumione brzmienie. Oczywiscie za prawie pol ceny, co jest wazne.
Inna sprawa jest z tymi kolumnami w mixie, bo wtedy Marshall znacznie sie lepiej wykazuje, jednak Orange nadal troszke wystaje.
Do 5150 polecam Greenbacki lub Governory albo inne Emi. Mniej piachu.
-
A co powiecie o Marszałku z Celestionami G12T-75 +6505? Osobiście to moje ulubione głośniki Celestiona ale nie słyszałem nigdy bezpośredniego porównania v75 i G12T-75. Może ktoś coś skrobnąć w tym temacie?
A i jeszcze jedno. G12T-75 są porównywalne do G12T-70?
-
Ja w swoim Marszałku mam celestiony G12K-100 (angielskie) i pod 5150 dają radę :)
-
To prosta linia od już nieprodukowanych G12H-100 a to są zajefajne głośniki :D Spróbuj jeszcze kiedyś na Eminence Man O War ;)
Frantic na pewno G12T-70 a nie G12M-70?
-
Nie wiem. Chodzi mi o te które były ładowane do paczek LDMa. Możliwe, że to G12M-70.
-
Jak dla mnie to te kolumny marszala to już wysoka liga i wedle gustu.
Ja obecnie gram na takim jednym marsczalu właśnie 4x12'' na v30. Gra mi to zdecydowanie lepiej niż an orendżu, a oszczędność konkretna. No i w zasadzie najlepiej mi to gada z dotychczas sprawdzonych zestawów.
-
A co powiecie o Marszałku z Celestionami G12T-75 +6505? Osobiście to moje ulubione głośniki Celestiona ale nie słyszałem nigdy bezpośredniego porównania v75 i G12T-75. Może ktoś coś skrobnąć w tym temacie?
naprawdę ulubione? ;) kumpel ma 1960B na g12t-75 i grają dobrze, ale bez rewelacji - trochę mulą, jakaś mało przyjemna siarka w górze czasem się pojawia, ale są ok. w porównaniu do Manowarów Eminencji mają bardziej brzmienie vintage (nie chodzi mi o vintage30 ;) ). sprawdzałem to pod Sidewinderem i Fendmessem, soł może z 6505 lepiej się dogaduje ;)
-
(grałem na Marszałku z greenami a obok była moja Laboga z V30 - w tym przyp. Marszal wymiękał. Dosłownie - sound był miękki i jakby lekko przydymiony).
ej Wuju ale to wlasnie jest zajebiste w Greenbackach! :D
-
wielokrotnie pisalem o Marszalkach. To jest juz pro poziom. jednemu pasuje, drugiemu nie, ale te paki maja super stosunek jakosci soundu do ceny. Maja swoje wady jak wszystko, ale zalety rowniez.
-
Mhh wszyscy sie tutaj podniecaja oranzeria i messami, dlatego spytalem oc z tymi marszczalami :)
Mam jeszcze jedno pytanie, jezeli chodzi o naglosnienie koncertow w klubach, duzych scenach itp.
Czy jest roznica przy naglosnieniu z majka przy paczce 4x12 i 2x12 ? Czy na przodach slychac roznice ?
Nie pytam jak jest na probie bo sam dobrze wiem, wygrywa 4x12, ale przy wiekszej ilosci sztuk moze, to stwarzac problem :)
-
Mam jeszcze jedno pytanie, jezeli chodzi o naglosnienie koncertow w klubach, duzych scenach itp.
Czy jest roznica przy naglosnieniu z majka przy paczce 4x12 i 2x12 ? Czy na przodach slychac roznice ?
Nie ;)
-
Mam jeszcze jedno pytanie, jezeli chodzi o naglosnienie koncertow w klubach, duzych scenach itp.
Czy jest roznica przy naglosnieniu z majka przy paczce 4x12 i 2x12 ? Czy na przodach slychac roznice ?
Nie ;)
Bo i tak Cię akustyk tak ustawi, że masz brzmienie jak z comba tonsil'a z lat 70 XD Nawet jakbyś miał 35' i strój od A0 :P Sorry za OT XD
-
(grałem na Marszałku z greenami a obok była moja Laboga z V30 - w tym przyp. Marszal wymiękał. Dosłownie - sound był miękki i jakby lekko przydymiony).
ej Wuju ale to wlasnie jest zajebiste w Greenbackach! :D
+1. To jest właśnie ich urok. Osobiście wolę 5150 na greenach albo G12-65. Na V30 jest jak dla mnie za sucho - no ale to oczywiście rzecz gustu - jak ktoś lubi sound ostry jak żyleta, będzie zadowolony.
Co do cen i "półek", to mogę powiedzieć jedynie tyle, że za bardzo dobrą paczkę Marshalla (np. pinstripe czy basketweave) można kupić 2 sztuki Mesy 4x12 Recto...
-
Ja od wielu lat mam 1960AV - co prawda nie grałem na wielu paczkach ale za to zmieniałem wiele wzmacniaczy od Marshalli, Mese, Engla az w koncu mam 5150 i ta paczka zawsze grała na tyle dobrze ze nie miałem powodów zeby ja zmieniać.
Byc moze są lepsze paki, ale na moje ucho Marshall jest na tyle dobra paka że radzi sobie w kazdych warunkach.
-
Mam jeszcze jedno pytanie, jezeli chodzi o naglosnienie koncertow w klubach, duzych scenach itp.
Czy jest roznica przy naglosnieniu z majka przy paczce 4x12 i 2x12 ? Czy na przodach slychac roznice ?
Nie ;)
Bacik, sprawdziles itp. ?
-
Mam jeszcze jedno pytanie, jezeli chodzi o naglosnienie koncertow w klubach, duzych scenach itp.
Czy jest roznica przy naglosnieniu z majka przy paczce 4x12 i 2x12 ? Czy na przodach slychac roznice ?
Nie ;)
Bacik, sprawdziles itp. ?
Tak, tak, tak :D Albo i więcej razów ;)
(a jak ma być słychać, skoro majk zbiera z jednego głośnika z niezmiernie małej odległości? A czemu są kolesie, którzy mają ścianę 4x12cali, a tak naprawdę gra jednogłośnikowe combo stojące z tyłu?)
-
W ogole na przodach paczka Orange staje sie paczka High Power ;)
-
Mam jeszcze jedno pytanie, jezeli chodzi o naglosnienie koncertow w klubach, duzych scenach itp.
Czy jest roznica przy naglosnieniu z majka przy paczce 4x12 i 2x12 ? Czy na przodach slychac roznice ?
Nie ;)
no a nasz akustyk twierdzi, że "tak"... mimo, że mikrofon jest tak blisko, czuć róznice.
-
Mam jeszcze jedno pytanie, jezeli chodzi o naglosnienie koncertow w klubach, duzych scenach itp.
Czy jest roznica przy naglosnieniu z majka przy paczce 4x12 i 2x12 ? Czy na przodach slychac roznice ?
Nie ;)
no a nasz akustyk twierdzi, że "tak"... mimo, że mikrofon jest tak blisko, czuć róznice.
Audiofil? ;) Są ludzie, którzy dadzą sobie obciągnąć... nie! ogolić, że słyszą różnicę z powodu odwrócenia kierunku kabla head-paka, co i tak jest pikusiem przy tr00 audiofilach (do których onegdaj pretendowałem...). Fasol - to może konkretnie, co to znaczy dla Ciebie "różnica przy nagłośnieniu"? Bo inaczej utoniemy w voodoo rozważaniach.
-
:D
Chodiz mi o to czy jest slyszalan roznica jak na sali prob pomiedzy paka 4x12 a 2x12 ? Raz w studio sie przekonalem, ze jest i ot na kozysc 2x12... ale studio bylo mhh.... to jak jest czy nie ?:D
-
Najlepiej zrób sobie porównanie. Usiądź przed paczką 412 np na V30. Pograj trochę, a później usiądź w tej samej odległości przed paką 212 na V30 i też pograj. Słyszysz różnice? Mikrofon też ja usłyszy. Chociaż fakt faktem, że zdecydowanie większe znacznie będzie miało to jak ustawiony jest mikrofon, a nie to czy masz 2 czy 4 głośniki w budzie..
-
Prosze Cie, nie rob ze mnie cymbala :) Mialem 2x12 engla,orange, obecnie mam 4x12 i wiem jaka jest roznica... Ale pytam o roznice NA PRZODACH. Wybacz ale nie osiagnalem jeszcze 14 Dana i nie potrafie grac i byc przed prozdami w tym samym czasie :)
Poza tym, inaczej zbiera ludzkie ucho bedac na przeciwko paczki a inaczej majk 10 cm od membrany, gdzie potem to idzie na przody.
A tak to w ogole to no offence :)
-
A mikrofon w studiu uslyszal roznice? Uslyszal, wiec czemu mialoby jej nie byc slychac na przodach? Ja nie mam doswiadczenia z przodami i taka paka, ale ze studiem i roznica miedzy 4ma a 2ma glosnikami juz tak (engl 412, 212 na V60). Skoro slychac to w studio, to i na zywo bedzie slychac.
Zatem roznica bedzie. Niespecjalnie wielka ale bedzie. Jednak jest masa innych znacznie wazniejszych czynnikow. Zamiast sie tym zajmowac, mysle, ze lepiej..
..pocwiczyc. ;)
I w zadnym wypadku nie probuje robic z Ciebie cymbala. :)
-
Troche pozno na trening ;)
No widzisz i nareszcie gadasz do rzeczy :) Tylko pytanie jak zauwazalna jest ta roznica, to mnie zastanawia.
-
Yo, yo, ziomeni! Różnica będzie słyszalna tylko w zależności od tego, jaki sound generuje głośnik himself. Przy standardowym umieszczeniu majka całkowicie pomijalna staje się akustyka otoczenia, a i to, co generuje obudowa paki maleje wraz ze zmniejszaniem odległości od membrany/kopułki. Równie dobrze można zastanawiać się nad różnicami pomiędzy generowanym brzmieniem poszczególnych głośników w kolumnie ściętej. (Nawet Cavalera sra na to, IRA też - za pakami majk zbierał z combo - co nie, Mery?)
Fasol - odpowiadając wprost: różnica będzie pomijalnie mała. Na tyle, że szkoda zawracać sobie dupę. Przy najbliższej okazji przyjedźcie na koncert 30minut wcześniej i zrób porównanie. Dużo więcej spierdoli akustyk jedną gałką mid ;) Na Rocku w Starym Kinie jedna z kapel grała na zestawie, który można tu uznać za referencję: takie same paki, tylko jedna 212, druga 412. Na przodach - za wuja nie odróżnialne. Przecież jak jest głośno - mało co jest rozróżnialne, czasem nie słychać, że masz dileya na solówce... ;) Innym razem graliśmy na koszalińskiej Generacji, też jeden z nas na pace 212 - wg akustyka - bez różnicy, czy też lepiej: różnica pomijalnie mała.
A ostatnio zagraliśmy w ogóle bez jednego gitarzysty (atak nerek ;)), był Mondo i stwierdził, że nie było można tego odczuć, że czegoś brakuje. Ja tam się więc takimi rzeczami nie zaprzątam.
A W OGÓLE ;), to czasem kompletnie nie wiadomo co kapela gra, taka jest akustyka/akustyk/akustyczka/akuszerka. Do tego inne ciśnienie, temperatura, ilość osób, zadymienie, samopoczucie, stopień najebania, wypróżnienia, zmęczenie po pracy/nauce, jak się układa z babą, czy obok moszuje interesująca Cię laska, czy jesteś po czy przed dymaniem/wypłatą/odrobaczaniem, ilość woskowiny w małzowiznach ;) - ma taki sam, a śmiem twierdzić, że większy wpływ na całość.
No chyba - że przestawiasz się na kameralne występy a capella (nawet death metalowe), w profesjonalnie akustycznie zaadaptowanych pomieszczeniach - tam możesz się zacząć martwić.
-
Idąc dalej tymi rozważaniami, po co kupować Orange 4x12 za 2,5 patola, skoro można wsadzić V30 do paździerza za 300 zł i mieć na koncertach takie same brzmienie?
[Pół na pół ironia z sensownym pytaniem.]
-
Idąc dalej tymi rozważaniami, po co kupować Orange 4x12 za 2,5 patola, skoro można wsadzić V30 do paździerza za 300 zł i mieć na koncertach takie same brzmienie?
[Pół na pół ironia z sensownym pytaniem.]
a) głuchy nie jestem - wręcz przeciwnie
b) po to, żeby brzmieć dobrze, ale nie mając żadnego wpływu na to, co zrobi akustyk na koncercie
c) żeby dobrze brzmieć w studio
d) żeby dobrze brzmieć grając z backline
e) żeby Cię od 412 napierdalał kręgosłup
b) cd.: Akurat słyszałem już tyle kapel i w tylu miejscach, że mogę powiedzieć, że ZA CHUJA nie jest się w stanie powiedzieć na czym kolo gra, jeśli muza idzie na przody. Zmiana sygnału po przejściu przez cały tor miksująco-wzmacniająco-pierdzący-łapy akustyka jest nieskończenie większa od tego, czy przystawisz majka do głośnika w pace 212 czy 412.
Stańmy kiedyś w tłumie na koncercie razem i stwierdźmy czy kapela A brzmi lepiej od B bo mają lepsze paczki. A może inne struny, a może stań metr obok?... Good luck.
-
Ja to wszystko wiem, dlatego napisałem że to trochę ironia ;).
Według mnie bezsensem jest pałowanie się paczkami za za więcej niż 3 patole bo i tak nikt tego brzmienia nie rozróżni, dlatego warto znaleźć złoty środek. I tak jak Wróbel pisał w innym temacie, genialny sprzęt nie zastąpi dobrze zgranej, wyuczonej, doświadczonej kapeli, która sama z siebie brzmi dobrze.
W sumie w całym temacie chodzi właściwie o tańsze Marshalle no ale nic :P
Stańmy kiedyś w tłumie na koncercie razem i stwierdźmy czy kapela A brzmi lepiej od B bo mają lepsze paczki. A może inne struny, a może stań metr obok?... Good luck.
To bym skierował do purystów brzmieniowych, którym (na przykład) prosta paczka zawsze i wszędzie będzie gadać inaczej i 100 razy lepiej od ściętej :].
-
Kerry kiedyś fajnie powiedział: w Magadeth każdy zabija nas wszystkich do kupy techniką, ale jako zespół nie tworzą całości. Kapela ma brzmieć jako całość.
Najsmutniejszym obrazkiem podczas sztuki są dla mnie statyczni kolesie, wpatrzeni w gryf, podjarani myśleniem o zajebistym sprzęcie stojącym za nimi, o drogich butikach w PB, kompletnie bez kontaktu z publiką.
Całość ma przecież być na tyle dobra by nie ograniczać nas jako muzyków, by nie musieć się smucić/myśleć o tym, że połowy tego co gramy nie słychać, ale najważniejsze na koncercie jest coś przekazać ludziom, ruszyć ich, myślenie o muzyce, nie o sprzęcie. Wielu na świecie jest sprzętowych onanistów, ale niewielu dzięki temu faktycznie słyszalnie potrafi się wyróżnić.
Niestety, nie przeszkadza mi ziom z jedną struna w nieheblowanej desce na tle rackowego guru, jeśli w oczach tego pierwszego widzę, że jest artystą, a nie mega-ego szpanera. Kogo wolimy słuchać: Seasick Steva czy Mr Pollacka? :D
Ergo, kurwa - też se chcę kupić Marszala, jak tylko opylę Labogę. Może zabrzmi lepiej, może nie, ale też mam w sobie trochę nieskrywanej próżności - po prostu ;)
-
Orange lechta cala proznosc swiata :)