Forum Sevenstring.pl

Wzmacniacze i akcesoria => Wzmacniacze i kolumny => Wątek zaczęty przez: Page_Hamilton w 28 Lip, 2009, 09:16:47

Tytuł: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 28 Lip, 2009, 09:16:47
Fikasz !? Fiaksz ????!!!!!!!!1!
Mam nagrac cos na osiemsecie ? Oooooj bo bedziesz to regret !


Dobra, Panowie, tu się teraz kłócić o 800.
Tytuł: JCM800
Wiadomość wysłana przez: 7th w 28 Lip, 2009, 09:35:18
Dawaj stary :P Jestem gotowy! :P
Tytuł: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 28 Lip, 2009, 09:45:26
Napisalismy tego posta w tym samym czasie, to mialo byc to regreta, ale widze, ze Ty tez masz jakies wataszki.  
Dzieciaku ery wycietego srodka :)
Tytuł: JCM800
Wiadomość wysłana przez: skarhead w 28 Lip, 2009, 10:34:39
Cytuj
Popieram. Już dawno minęły czasy slayera itp. IMO jcm 800 ssie tak samo jak wszystkie marszałki w porónaniu do engli.

Jako właściciel Engla i fan tej firmy muszę stwierdzić że jednak nie masz racji - niektóre 800'tki, zwłaszcza po umiejętnym toneshapingu na wejściu dają taki brutal że o mamo
Tytuł: JCM800
Wiadomość wysłana przez: regret w 28 Lip, 2009, 10:38:33
Page mój stary miał 800ke ;P

Popieram 7th ery mijają ... marszałka era dawno już minęła :P

btw. Page mój e650 ma środka aż do obsrania :)) ba i nie potrzebuje żadnych dopałek- to ci chceca .Nie chce tu ubliżać Jmc800 ale sory to już stary kloc i tylko dziadki siętym jarają ;)) bez urazy
Tytuł: JCM800
Wiadomość wysłana przez: maślak w 28 Lip, 2009, 10:46:43
To czekam kiedy era 5150 minie :D
Tytuł: JCM800
Wiadomość wysłana przez: primer w 28 Lip, 2009, 10:50:52
ojj men - jeszcze sam kupisz Marshalla - jak bedziesz starym dziadem;)
taka kolej rzeczy- zobaczysz :D

Wszyscy wylądujemy z Marshallem, Gibsonem lub fenderem
Tytuł: JCM800
Wiadomość wysłana przez: terrormuzik w 28 Lip, 2009, 10:56:30
osobiście nie przepadam za marszalem jako firmą, kojarzy mi się z guns'n'roses itp, ale 800ka urzekła mnie od pierwszego razu jak ją usłyszałem, dodam że było to jeszcze zanim wyczytałem na tym i innych forach jaki to zajebisty wzmak
Tytuł: JCM800
Wiadomość wysłana przez: regret w 28 Lip, 2009, 11:18:15
dla niektórych era 5150 nawet się nie zaczęła (żart) ...

ale za chiny ludowe kijem nie dotknę 800 , chodź przyznaję żę mam jmc 900 dual reverb ale to raczej z sentymentu
Tytuł: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Drevniak w 28 Lip, 2009, 11:20:46
Wszyscy wylądujemy z Marshallem, Gibsonem lub fenderem

jestem jak najbardziej za  ;)

a 800 rucha 900, nie wiem czy z miłości  :P
Tytuł: JCM800
Wiadomość wysłana przez: dom?n w 28 Lip, 2009, 11:58:53
Nie chce tu ubliżać Jmc800 ale sory to już stary kloc i tylko dziadki siętym jarają ;)) bez urazy

no faktycznie, taki chociazby Mastodon. albo Neurosis. zobacz jacy oni sa starzy - brody im nawet wyrosly, wlosy powypadaly. i wszyscy ich odbieraja tak jak GunsNRoses albo Judas Priest - niby fajne, kazdy slucha, ale nikt by tak nie chcial grac, nie? :D :D :D

albo patrz na Isis - łe kurde, oni to sa dopiero stare pipy, graja na wzmakach z lat 70tych. to o dziesiec lat gorzej niz Mastodon.

ja sie dziwie ze ta wiara nie gra jeszcze koncertow na wozkach inwalidzkich. albo ze nie moshuja z balkonikami!

PS. zycze Ci szczerze zebys kiedys brzmial jak Slayer ;)
Tytuł: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Aston w 28 Lip, 2009, 12:02:13
Mastodon też gra na 70's. Tak mi się spodobali, że ściągnąłem sobie ich DVD z nagraniami jak tworzyli płytkę Crack The Skye. Mieli tam pięęęęęęknego Plexi z fioletowym tolexem. Cudo :D
Tytuł: JCM800
Wiadomość wysłana przez: dom?n w 28 Lip, 2009, 12:04:34
o kurde, to oni naprawde juz sie do niczego nie nadaja... cenilem ich troche wyzej.
Tytuł: JCM800
Wiadomość wysłana przez: regret w 28 Lip, 2009, 12:13:16
"PS. zycze Ci szczerze zebys kiedys brzmial jak Slayer ;)"

dom?n ... nie będę sie kopał z koniem ...ale skoro wiesz jakie je chce mieć brzmienie...
P.S. i tak wiem że z fanbojem jmc 800 nie wygram więc pasuje , taka gadka schodzi na poziom przedszkola ...

polecam założenia nowego tematu o jmc800 i tam będziecie kierowali swoje wszystkie cumshoty,blasty itp...
Tytuł: JCM800
Wiadomość wysłana przez: dom?n w 28 Lip, 2009, 12:24:49
nie jestem fanbojem osiemsetki. ma pasmo, ktorego nie lubie we wszystkich Marshallach, takie trzeszczenie w gornym srodku. oblesne to jest, dla mnie przynajmniej, przy PM wkurwia straszliwie.

no ale jak slysze ze piec, na ktorym gra niesamowita ilosc swiezych metalowo-ciezarowych kapel jest dla dziadkow, to jakos tez mi sie nie chce dyskutowac. bo o czym tu gadac? o starych klocach?

i ani troche nie mam w zamiarze ci pojezdzac, chcialbym tylko zebys troche wazyl slowa.
Tytuł: JCM800
Wiadomość wysłana przez: regret w 28 Lip, 2009, 12:37:47
ja to samo pisze do ciebie ... waż słowa bo jakiś dziadek tu wejdzie i sie do ciebie czepi :P
btw. jakby nie było King to dziadek ,Zakk tez itp... poprostu nie rozumiem jest to temat o Fireballu ,zresztą nie ważne o czym by był zawsze jest powrót do 800ki która też wielu osobą nie odpowada... cieszmy się z kolegą który zakupił topowy sprzęt i mu odpowiada...
Tytuł: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 28 Lip, 2009, 12:59:09
Hmm... ja dla zartu pojechalem, a widze ze tu niektorzy maja jakies ostre cisnienie :) Kurwa... Bulb niech sobie gra, Meshuggah niech sobie gra, ale ja np. tego brzmienia nie lubie. Ja przesiadlem sie z 5150 na JCM800 i pomimo tego ze kilak razy ogrywalem ponownie 5150, 6505 itp. to nie teskno mi za nim. Na Englach gralem 2 razy w zyciu i fajnie ze sa szybkie, ale osobiscie, jesli mialbym brac piec do ciezaru to bralbym 5150. Po prostu duzo lepiej siedzi w miksie. Nie gralem jeszcze na Blackmoore, ale slyszalem od kumpla, ze nieciekawie sie sprawuej w kapeli.

I piszac era wycietego srodka kurwa nie mowilem o tym, ze to era 5150, Engla, czy czegokolwiek, bo ja np. jak mialem 5150 to na brak srodka nie narzekalem. Chodzi mi o maximizery, usmiechy mariana itp. wynalazki. Po prostu era crabcora :D

A rozmowy o dziadkach, waszych starych itp. ...... sa smieszne :)
Tytuł: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Musza w 28 Lip, 2009, 13:11:46
ahahaha, załóżcie topic "który piec jest najlepszy na świecie" :D
Tytuł: JCM800
Wiadomość wysłana przez: g-zs w 28 Lip, 2009, 13:14:51
Nie ma sensu bo wszyscy to wiemy al;e nikt nie powei na głos ;)

PS. zycze Ci szczerze zebys kiedys brzmial jak Slayer ;)

ja tam takiego czegoś bym nikomu nie życzył bo slayer dla mnie brzmi jak kupa ;)
Tytuł: JCM800
Wiadomość wysłana przez: regret w 28 Lip, 2009, 13:20:37
do Page :no smieszne smieszne ,jak wiekszość tematów tu na forum...

Do musza: po co zakladac taki temat od razu zapodac Jmc800 ... będzie łatwiej ;) (żart - dla tych co już sie fochują)

P.S.a co do nieprzebijania się e650 w kapeli to bronię się ręcyma i nogyma - takich problemów nie ma ,nigdy nie miałem i podejrzewam,że nie będę miał,a grałem już z mega napierdalaczami ... w mixie też nie miałem nigdy problemu z tym wzmacniaczem... może takie plotki są od ludzi którzy nie wiedzą od czego są poszczególne gałki we wzmaku ...
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: g-zs w 28 Lip, 2009, 13:25:52
P.S.a co do nieprzebijania się e650 w kapeli [...]

nie offtopuj :D
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: maślak w 28 Lip, 2009, 20:44:31
Mam swoje zdanie, który wzmacniacz jest najlepszy do napierdalania, ale to nieważne. Chciałbym posłuchać jakiś mocnych riffów na 800-ce. Page zapodaj please coś na ruszt.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: dom?n w 28 Lip, 2009, 21:15:37
http://www.youtube.com/watch?v=DiYLX1psynA

BTW kolega jest z PL ;)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 29 Lip, 2009, 10:22:40
No ja sie coraz bardziej przekonuje do wsadzenia Becka pod most. Kiedys slyszalem ta probke ale jakos mi sie az tak nie spodobala jak teraz :) Mam nadzieje, ze jak mi Sogg zrobi moja wymarzona dopalke to bedzie brzmialo tak albo i lepiej. Zastanawiam sie tez, czy dobrze zrobilem zmieniajac glosniki w pace, jeszcze za czasow 5150... Wiele sie slyszy o tym, ze G12t75 sie idealnie spisuja z JCM.

A co do probek, to nagram jak dostane booster i jak w salce uda mi sie jakos znosnie to wszystko ustawic, bo na razie nie mam pojecia czym to moge nagrac :)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: BartekL w 29 Lip, 2009, 13:05:37


PS. zycze Ci szczerze zebys kiedys brzmial jak Slayer ;)

ja tam takiego czegoś bym nikomu nie życzył bo slayer dla mnie brzmi jak kupa ;)

Co prawda to prawda, mi ich brzmienie też na pasuje. I brzmienie kolegi z filmiku na yt tez nie podoba mi się.

Wieć jak widać gz-s, regret, ja i pewnie inni, nie lubia takiego brzmienia i nie ma bata zeby polubili przynajmniej na ten czas :)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 29 Lip, 2009, 14:23:38
Mi nie pasuje brzmienie Slayera, ale za to np. Underoath z ostatniej plyty to moj top jesli chodzi o ciezka gitare.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: terrormuzik w 29 Lip, 2009, 15:17:58
a mi podoba się brzmienie slejera. i ch*j. Ale jeszcze bardziej podoba mi się brzmienie necrophagist. mają zajebiście czytelne to wszystko. Czy ktoś wie na czym (na jakich wzmacniaczach) grają? Próbowałem na koncertówkach wylukać ale nie udało mi się jakoś.. Wiem tylko że na majspejsie mają wśród sponsorów znaczek engla
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Musza w 29 Lip, 2009, 15:40:26
a mi podoba się brzmienie slejera. i ch*j. Ale jeszcze bardziej podoba mi się brzmienie necrophagist. mają zajebiście czytelne to wszystko. Czy ktoś wie na czym (na jakich wzmacniaczach) grają? Próbowałem na koncertówkach wylukać ale nie udało mi się jakoś.. Wiem tylko że na majspejsie mają wśród sponsorów znaczek engla

Engl Rackhead 860
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: DeathMaster w 29 Lip, 2009, 16:23:28
(https://forum.sevenstring.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fwww.otogura.com%2Fimages%2Fengl.tube-rack-head-860.JPG&hash=180a02d6ad977508cde5d5ae42ea0143f910547f)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: terrormuzik w 29 Lip, 2009, 16:52:57
szkoda tylko że już nie produkowany :P. Cena na rynku wtórnym pewnie też nie jest niska.. goddamit!
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: maślak w 29 Lip, 2009, 19:18:52
http://www.youtube.com/watch?v=DiYLX1psynA

BTW kolega jest z PL ;)

Właśnie ta próbeczka zachęciła mnie do zakupu LTD z SH-4 pod mostem :) . W połączeniu z 6505 jest mocno soczyście.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: skarhead w 29 Lip, 2009, 20:57:56
Cytuj
szkoda tylko że już nie produkowany Język. Cena na rynku wtórnym pewnie też nie jest niska.. goddamit!

Zależy gdzie i kiedy się to znajdzie :)

Rackheada były dwie wersje - bodajże 850 i 860 właśnie. IIRC to ta starsza była w starej, brzydkiej rackbudzie engla (tak jak oldschoolowe powerampy tej firmy). Różnice brzmieniowe? nie mam pojęcia.

A tego Marshalla znam, gralem, jeden z najlepszych ampów do metalu tak jak to zostaje dopalone :)
Edit: Z właścicielem tego wzmacniacza i autorem video dopalaliśmy w ten sposób też stuwatową plexę i powiem Wam że był taki brutal że ojoj - wg. mnie nawet fajniej niż 800 bo mniej drutu tylko głośność taka że sorry... nawet ja, który gram głośno nie wyrabiałem po 20 minutach.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 30 Lip, 2009, 09:19:40
Plexa to przesada, JCM800 2204 juz jest za glosny do mojej kapeli gdzie gramy dosc glosno (2x halfstack).
A... rozkrecona Mesa Triple (150W) jest wcale nie glosniejsza od rozkreconego JCM800 :D Wiem, bo probowalismy sie rozkrecic na fulla i wcale mnie nie zagluszyla.
Dzis juz mam swoj booster, jesli mi przypasi to bede kombinowal jak to nagrac.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: openz333 w 30 Lip, 2009, 10:24:40
To czekam kiedy era 5150 minie :D
Jak dla mnie już się skończyła. Grając na nim kojarzy mi się z latami 80 i metalami z grzywką ;D.
Osobiście staram się swojego heda pozbyć i nabyć coś nowego.

P.S. A brzmienie dziadków z Neurosis, lub Isis jest zajeb...e. Ja chciał bym tak grać.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: g-zs w 30 Lip, 2009, 11:37:48
bo żeby ten wzmak zabrzmiał na 20 lat młodszego to trzeba dorzucić mu sonica albo zwykłego eq. W sumie to ja na swojego 5150 nie narzekałem do póki nie dałem mu eq. Teraz jak wyłączam equalizacje to gra mi się dziwnie i to brzmienie mnie jakoś nie kręci :)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: openz333 w 30 Lip, 2009, 15:19:02
Na pewno poprawiło by to brzmienie i kurze łapki by poznikały staruszkowi. Również nie uważam aby 5150 w ogóle był kiepskim wzmakiem. Najwidoczniej mi się znudził bo to nie jest brzmienie którego poszukuję.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 30 Lip, 2009, 16:29:29
Jestem po ograniu boosta. Jest zajebiscie. Miesa a miesa, selektywnie i szybko. Za to duzo srodka :) Nie zabrzmi jak Engl.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: skarhead w 30 Lip, 2009, 23:50:53
Cytuj
Jestem po ograniu boosta. Jest zajebiscie. Miesa a miesa, selektywnie i szybko. Za to duzo srodka :) Nie zabrzmi jak Engl.

Ale w sensie? bo engle raczej środek mają (zależy które, savage ma). Inna sprawa że jcm ma go rekordowo dużo ;]
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 31 Lip, 2009, 01:46:45
Nom, i nie mozna go wyciac bo jak sie skreci midy to robi sie mul. Ja gralem na Powerballu i ten srodek brzmial raczej tak hm.... nowoczesnie :D Tzn. bylo go dosc malo. Ale fakt, ze byl na dedykowanej pace na V60, moze z innymi byloby lepiej.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: skarhead w 31 Lip, 2009, 08:56:36
v60 raczej mają scoop... duży ;-)

ale sam PB też (wersja mk1) miała brzmienie raczej nie aż tak środkowe ;p
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 02 Sie, 2009, 21:36:22
O tym, ze slawne JCM 800 ma wade konstrukcyjna nikt nie wspomina i tu ktos jeszcze wyjezdza z 900 ktora ma krzem w torze sygnalowym. Kiedys bylem fanem JCMy bo Kerry King na tym gra, tylko, ze on uzywa EMG81, afterburnera, przestery dodatkowo i KFK10Band...
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: skarhead w 02 Sie, 2009, 22:59:19
Jaką wadę konstrukcyjną?
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Leon w 02 Sie, 2009, 23:16:36
Łejery!!! Krzem w torze sygnałowym?!!! Dyskwalifikacja z miejsca :)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Tadeo w 03 Sie, 2009, 00:17:42
Łejery!!! Krzem w torze sygnałowym?!!! Dyskwalifikacja z miejsca :)
Ekhm, jak coś ma np. "Rectifier" w nazwie, to też z dużym prawdopodobieństwem ma to, co panie czasem (drogą operacyjną) ładują sobie do biustu. ;)

Z związku z czym powściągnąłbym swoje oburzenie na twoim miejscu. ;)

Disclaimer: Napiłem się Whisky. Powyższe stwierdzenia są faktami, aczkolwiek jak widać forma jest jaka jest. : )
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 03 Sie, 2009, 00:35:14
Wada konstrukcyjna 800ki polega na tym, ze przester obcina polowke sygnalu tylko i pazurek pokazuje dopiero gdy jest odkrecony na maksa, wtedy koncowka jest obciazona mocno, transformator nie wyrabia i rowniez ucina sygnal. Prawidlowo powinnien przester ksztaltowac caly sygnal, a nie tylko polowke. Jim Marshall nie byl najwybitniejszy jesli chodzi o konstrukcje. Polecam poczytac fora dotyczace elektroniki, tam prawie kazdy wystrugal sobie domowym sposobem jcm, bo tam jest pare czesci na krzyz i nie ma co zwalic, najwiekszy wydatek trafa. Oryginalne z drake troche drogie i malo dostepne, no chyba ze sie ma duzo kasy. gdy sie ktos przylozy zrobi sobie JCM ktory brzmi lepiej niz ten Marshalla. Rectifiery od Mesy maja do wyboru czy prostowanie (rectifier-prostownik) pradu na lampach 5U4 czy na diodach, lampy to zawsze mieksze brzmienie i kompresja, za to diody dzialaja lepiej na mniejszym obciazeniu i dziek jest ostrzejszy. Nie powiem ze JCM jest zly, bo to jakby nie patrzec zawodowy wzmak, ale czasy sie zmienily i sa bardziej uniwersalne cuda.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 03 Sie, 2009, 01:13:55
Nie wiem. Dla mnie jedyna wada tego pieca jest jego glosnosc. Gdyby byl o polowe cichszy to byloby miodnie.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Aston w 03 Sie, 2009, 01:27:04
Slayerze - miło widzieć na forum kogoś, kto nie pierdzieli niestworzonych historii, tylko zna się na teorii. Tyle ode mnie ;)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 03 Sie, 2009, 01:32:02
to jest wlasnie ta wada konstrukcyjna:d fajne brzmienie pojawia sie z odkreceniem, a ze to 100 watowy potwor to jest ciezko;d na szczescie sa wersje 50W ktore mozna latwiej rozkrecic, lecz ciche to one nie sa xD JCMami bylem zaslepiony dlugi czas, potem mnie zjechali uzytkownicy slawnych 5150, zainteresowalem sie budowa roznych piecy i teraz wiem, ze to nie jest cos wielkiego, ale ludzie graja bo Kerry King gra, bo ktos tam gral itd... dobry piec, ale sa lepsze. Teraz mam wieksza wiedze niz wtedy i wiem ze jeden kanal to za malo;d
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Drevniak w 03 Sie, 2009, 02:48:57
dla mnie to wygląda ten temat tak samo jak z brykami, nowe są lepsze mniej palą, maja wiecej mocy są wygodniejsze szybsze, posiadaja lepsze hamulce, sa lepiej wykonane spasowane itd
ale są stare samochody z które sprawiają wiele problemów i nic nie zastąpi wrażeń z jazdy nimi
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 03 Sie, 2009, 03:09:23
porownanie do samochodow troche nie trafione, bo lampy sie skonczyly tak naprawde w latach 70/80ych. Wszystko co teraz jest to tylko modyfikacje tego co bylo pod tym katem. Mamy pody i inne cuda, ale i tak wszyscy po0 graja na tych starych i zlych psujacych sie (nie zawsze:) lampkach;d Akurat to ze JCM nie jest najlepszym wyborem obecnie powinni wszyscy zaakceptowac, no chyba ze lubia miec az lub TYLKO 1 kanal, a zeby pograc  szatanem to obowiazkowo DS Bossa, albo TS Ibaneza lub inna dopalke. JCM bez dopalki pies bez zebow. To nie jest piec do metalu, tylko do rocka i to nie najmocniejszego. Piekielnie glosny, jak chce sie drive to trzeba mocno odkrecic, a raczej mieszkajac w miescie to nie wchodzi w gre. Clean nie jest tak czysty jaki posiadaja Fendery, wiec to tez nie jest konkurencja, przester nie bedzie tak mocny jak na dualu czy 5150/6505/Englu. Na tym graja ludzie ktorzy maja sentyment do tego. Teraz sa piece ktore maja lepsze eq, wiecej kanalow, petle efektow (teraz to jest cos normalnego, kiedys tego nie bylo). Judas Priest, Slayer oraz wiele wiele innych kapel grala wtedy na tym, bo nie bylo zadnej rozsadnej konkurencji dla tego heada, szczegolnie w latach 80 zrobil kariere, i to nie dlatego, ze byl najlepszy. Po prostu BYL. Rok temu trudno bylo mi sie z tym pogodzic, ale taka jest prawda.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Drevniak w 03 Sie, 2009, 03:15:46
przeczytaj jeszcze raz potem drugi trzeci i tak aż zrozumiesz co napisałem
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 03 Sie, 2009, 03:22:41
tu wlasnie mamy problem;d przeczytalem to dokladnie za pierwszym razem i nie zgadzam sie, ze takie nie do zastapienia sa...
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Leon w 03 Sie, 2009, 08:11:04
Tadeo idź trzeźwieć a potem sprawdź w słowniku znaczenie słowa "ironia".
Slayer - masz wiedzę ale i tak z deka kopulujesz :) A ja na ten przykład uważam że jeden kanał to dla mnie w sam raz. I co mi zrobisz? :D W ogóle stwierdzanie że jeden piec jest lepszy od drugiego bo ma więcej ficzerów trąci lekko fajansiarstwem. W takiej sytuacji umówmy się że najlepszy piec na świecie to Mesa Mark V bo ma najwiency gałkuf i już, ok?
Ja tam uważam że ten piec może nawet obudowy nie mieć a i tak wyrwie jaja i zrobi z nich naszyjnik jak dobrze jebnąć w struny porządnej gitary.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 03 Sie, 2009, 09:25:59
bebeszki to JCM ma niezbyt pokazne, szczegolnie w zestawieniu z  bardziej zaawansowanymi cudami lat 90ych takich jak RoadKing Mesy (4 kanaly i w 3dupy  ustawien) czy nawet naszym SideWinderem. To zalezy kto co gra;D To piec do lajtowego Rocka, miesko i inne rzeczy trzeba wymeczyc z niego, nie zaden hajgejn. Ja bym za jego legende nie dal 3 czy 4k skoro jego czesci wszystkie mozna kupic za 1k (pesymistyczna wersja) lub 700 (optymizm) bez wiekszego spogladania na to jak wyglada.

http://cry-baby.pl/mini_jcm800/probka.mp3http://cry-baby.pl/mini_jcm800/probka2.mp3http://cry-baby.pl/mini_jcm800/Untitled.mp3
Tutaj sa probki robionego w domu JCM800 o mocy 5W ktora wystarcza do grania w domu, niestety temat na konkurencyjnym forum, wiec nie bede robil reklamy. Tam jakis user zaprojektowal cale pcb.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Leon w 03 Sie, 2009, 09:42:31
My jesteśmy całkowicie bezkonkurencyjni, nie krępuj się :) Jasne. A teile do Dorico pewnie z 1 k kosztują, więc czemu Dorico to 2,5 tysia?? Typowe pierdzielenie ludzi którzy nie wiedzą o paru dodatkowych kosztach prowadzenia działalności.
W zdaniu "zależy co kto gra" przywaliłeś sobie sam bejzbolem między oczy. Teraz idź do chłopaków łojących na JCMach mhok i szatana i przeproś ładnie za wykład "wasze piece ssą pałę".


P.S. Nie jestem jakimś die hard fanem Marshalli, uważam że może i są średnio funkcjonalne, ale na pewnym etapie liczy się głównie brzmienie i z tego prostego względu ta konstrukcja jest legendarna i zarazem wciąż wykorzystywana. Nie tylko przez dziadków blusrokowców.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 03 Sie, 2009, 09:48:13
Teraz przeliczylem ile czesci elektroniki biernej ma jcm (rezystory, kondensatory itd...) i wyszlo na 47.
Do tego dochodzi 3 potencjometry 1M liniowe i dwa po 25K i jeden 250K logarytmiczne. Wszystko o JCM800 jest od dawna na internecie, schematy dokladnie pokazujace co i gdzie jest, co zmienic zeby bylo wiecej szatana. Sa nawet dokladne zdjecia plytek, ale co to za roznica jaka plytka jest? nawet bez plytki mozna zlozyc go w montarzu przestrzennym. Kiedys nawet widzialem na allegro sama obudowe Marshalla za 200zl. Trafa mozna kupic na guitaramps.pl, lecz to wydatek 600zl. Obecnie sobie zbieram czesci na Atomic 5W, bo to lampa, mozna pograc w domu na tym i jak na moja opinie brzmi ciekawiej, a koszty wykonania nie przekraczaja 300zl. Sidewindery sa ciekawe w moim odczuciu, szczegolnie z red channelem Mesy:D Dla mnie Doricio jest lepsze od JCM ze wzgledu na inny charakter brzmienia. Szatanowcy dawno zauwazyli ze black/death sie gra na higainach i tutaj prym wiada rectifiery/5150/Engle/Bognery. Slayer gra na JCM bo takie juz brzmienie wykreowal i nie chce go za bardzo zmieniac, ale ich sprzet do optymalnego na pewno nie nalezy.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Leon w 03 Sie, 2009, 10:24:34
I nikt nam nie powie że białe jest białe a czarne jest czarne...
Ja o jednym a Ty o drugim. Jesteś pewien że nie jesteś jedną ze ścian w moim domu? :) One podobnie się wpasowują w temat.
Przecież Ci mówię że w cenie końcowej produktu, koszt wytworzenia tego jednostkowego produktu to jakieś na ogół 40-50% (handlowcy poprawiajcie mnie swobodnie, tak se strzelam na oko :)) a reszta to inne rzeczy o których klient końcowy dowiaduje się jedynie w momencie wyciągania portfela (wiesz ile kosztuje dobra sprzątaczka? ;)).
Anyways - za dużo słyszałem już takich tekstów "se można zrobić za 300 złotych i będzie lepsze jak oryginał". To czemu tak mało jest udanych konstrukcji opartych na modach legend? Powinno ich być na metry.
No ale jeśli jesteś typem który uważa swoją rację za mojszą niż twojszą to ustępuję pola - wierz w co chcesz. live long and prosper ;)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Wybielacz666 w 03 Sie, 2009, 10:28:50
Cytuj
Szatanowcy dawno zauwazyli ze black/death sie gra na higainach i tutaj prym wiada rectifiery/5150/Engle/Bognery.

to by wyjasniało, czemu swoje diskopolowe rytmy Morbidzi puszczają z jcm900, a emorockowy zespół Nile gra na DSL2000
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 03 Sie, 2009, 10:31:45
Oni za dlugo graja xD Azagtoth sie juz rozsypuje jak Jackson powoli;d
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Wybielacz666 w 03 Sie, 2009, 10:39:32
jak z Morbidami jest to nie wiem, ale Nile ma się doskonale :) nie wspomniałem o Zakku, który bryka na jcm800 (zmodowanym), ale on to w ogóle gra jakieś r'n'b dla ubogich, bo nie ma blastów i stroi się raptem do Dis
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: nikt w 03 Sie, 2009, 11:05:55
malogo gainowe light rockowe brzmienie Dina Cazaresa na wczesnych plytach tez mi sie jakos nie wpasowuje w konwencje JCM800 ;)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 03 Sie, 2009, 11:16:11
Tylko jak on stroi swoja 8ke i jak wypadlby na innym ampie oraz jakich gratow do tego uzywa:D Ktos na poczatku tematu napisac cos fajnego, ze jak sie wie jak zrobic zeby bylo ciezko to jest miodzik, z tym sie zgadzam.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 03 Sie, 2009, 11:20:21
Nikt - Z ust mi to wyjales. Wg. mnie jedno z lepszych nagranych brzmien typu "modern".

Wg. mnie Slayer to prowokacja (zibisound?:D). No moze sie myle. Po prostu jakos ciezkawo sie dyskutuje :)
Ile mozna walkowac na okraglo temat wiecej galkow = lepszy piec ? Wydaje mi sie ze jestes najmadrzejszy, bo zajales sie konstrukcja wzmacniaczy i teraz wiesz, ze JCM800 jest juz passe, bo jest zbyt prosty do zrobienia. Do tego odnosze dziwne wrazenie, ze probujesz nam wmowic, ze ten piec sie skonczyl i mamy sie z tym pogodzic :)

Btw slyszalem probke brzmienia nagrywajacego wlasnie w studiu pewnego polskiego zespolu, w ktorym gra 2 gitarzystow. Jeden na JCM800 2203 Reissue  a drugi na 5150. Kanal z osiemseta nie dosc, ze byl mniej plaski i pozbawiony siary to brzmial bardziej miechowato :) A nie byl dopalony, tylko mocno rozkrecony. Podobno tez kolega z tego zespolu ma lape jak kopara.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 03 Sie, 2009, 11:39:11
Nie jestem najmadrzejszy, ale na obcinanie polowki sygnalu to jest problem w moim odczuciu ktory nie pozwala pograc na normalnym przesterowaniu i niewielkiej glosnosci. Na lamce najwiecej brzmienia cisnie sie z lapki, jak ktos wyrobi sobie charakterystyczny styl gry, to nawet po zmianie na sprzed EVH zabrzmi tak samo, paru dobrych gitarzystow tak twierdzi i nie smiem podwazac tej tezy. JCM800 nie skonczyl sie, tylko w kategorii jakosc/cena jest malo konkrurencyjny, poza konstrukcja to jedyny moj zarzut. Prostota to nic zlego, wrecz przeciwnie, bardzo ja cenie. Nie wiem jak brzmialby wspolczesny metal, gdyby ta parenascie lat temu rozne zespoly, w tym Slayer ze swoim Reign in blood nie gral wlasnie na tym sprzecie. Moze to nie jest ideal ciezkosci, bo swoje lata ma i na rynku sie pokazalo duzo innych rzeczy sporo osob pyka dalej na tym 'zuym i prostym JCM', wiec musza miec do tego powody.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Wybielacz666 w 03 Sie, 2009, 11:46:20
Nie jestem najmadrzejszy, ale na obcinanie polowki sygnalu to jest problem w moim odczuciu ktory nie pozwala pograc na normalnym przesterowaniu i niewielkiej glosnosci.

więc JCM800 to przeżytek dlatego, że jest głośny? :D

swoją drogą który 100w head gra cicho i jednocześnie brzmi dobrze? ;)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 03 Sie, 2009, 11:49:10
Stary, wytlumacz mi o co Ci chodzi z obcinaniem sygnalu, bo np. to mi sie kojarzy (tak jak zle kable) z ucinaniem pewnych czestotliwosci, a we wczesniejszym poscie tlumacze, ze w porownaniu (nagraniu) 5150 wypada totalnie plasko. TO ZNACZY, ze JCM800 ma pelniejsze pasmo, jest go wszedzie wiecej, nie ma skrzeczacej gory i mozna z niego ukrecic deko wiecej niz 5150. Wiem co mowie, bo mialem 5150 akurat rownoczesnie z JCM800.

Inna sprawa, ze 5150 w kapeli w mixie zachowuje sie z deka inaczej. Jesli je polaczymy (ale 5150 musi byc po dobrych modach i najlepiej grac na glosnikach, ktore nie przenosza tyle siary co swieze nierozegrane V30 w 1960) to masz prawie moje idealne brzmienie. 5150 rzezi fajnym hardkorowym srodkiem i ma super atak (troche tranzystorowy:P) a JCM800 uzupelnia cala reszte.



ps. ja mam 2204, czyli 50W wersje i i tak przegluszam wszystkich bedac na 2. Masz jakas solucje na to ? :)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 03 Sie, 2009, 11:50:07
Niewielka glosnosc pojeciem wzglednym;d Jesli ktos grywa na stadionach to jak najbardziej JCM przypadnie do gustu;d Solidna pancerna technologia i nie ma sie co psuc, same plusy:D Marshall jeszcze nie daje takiej tabelki z glosnoscia jak Peavey xD

http://www.mif.pg.gda.pl/homepages/tom/przedwzm.htm
Tutaj jest przedstawiona zasada dzialania lampy elektronowej. Lampa w piecu dziala jako obcinacz sygnalu, zmnienia wyglad fali z sinusoidy na bardziej plaska i dorzuca wlasne nieliniowe znieksztalcenia harmoniczne. JCM obcina tylko jedna polowke sinusoidy. Zainteresowalem sie tym piecem i skoro wiedza o nim 'od podstaw' jest dostepna, czemu by z niej nie skorzystac? nie jestem jakis wszystko wiedzacy, a forum uwazam za miejsce w ktorym mozna sie podzielic wiedza. Na stronach o gitararach o tym problemie nikt nie wspomina i zawsze pojawia sie grupa antyfanow i milosnikow.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: terrormuzik w 03 Sie, 2009, 11:55:03
swoją drogą który 100w head gra cicho i jednocześnie brzmi dobrze? ;)
mój spider valve ;)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 03 Sie, 2009, 11:56:47
Mi spiderek nie podszedl wcale i szczegolny brak sympatii wzubudzily galki ktore wygladaly jakby sie mialy urwac, fanem symulacji i roznych bajerow nie jestem.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 03 Sie, 2009, 12:11:59
Ale to znasz w koncu jakis sposob na sciszenie osiemsety ? :)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: terrormuzik w 03 Sie, 2009, 12:15:24
ja kupiłem bo miałem okazję, ale to co w tym piecu lubię to to że jak bym cicho nie grał to i tak brzmi dobrze. Ale co prawda to prawda- ten piec to pudło z symulacjami ;). JCM800 też mam  :headbang:
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: dom?n w 03 Sie, 2009, 12:38:50
Wada konstrukcyjna 800ki polega na tym, ze przester obcina polowke sygnalu tylko i pazurek pokazuje dopiero gdy jest odkrecony na maksa, wtedy koncowka jest obciazona mocno, transformator nie wyrabia i rowniez ucina sygnal. Prawidlowo powinnien przester ksztaltowac caly sygnal, a nie tylko polowke. Jim Marshall nie byl najwybitniejszy jesli chodzi o konstrukcje. Polecam poczytac fora dotyczace elektroniki, tam prawie kazdy wystrugal sobie domowym sposobem jcm, bo tam jest pare czesci na krzyz i nie ma co zwalic, najwiekszy wydatek trafa. Oryginalne z drake troche drogie i malo dostepne, no chyba ze sie ma duzo kasy. gdy sie ktos przylozy zrobi sobie JCM ktory brzmi lepiej niz ten Marshalla. Rectifiery od Mesy maja do wyboru czy prostowanie (rectifier-prostownik) pradu na lampach 5U4 czy na diodach, lampy to zawsze mieksze brzmienie i kompresja, za to diody dzialaja lepiej na mniejszym obciazeniu i dziek jest ostrzejszy. Nie powiem ze JCM jest zly, bo to jakby nie patrzec zawodowy wzmak, ale czasy sie zmienily i sa bardziej uniwersalne cuda.

generalnie masz pewnie duzo racji, ale nie przekonuje mnie ze czytanie forow o elektronice upewni mnie w przekonaniu ze piec jest dobry albo zly ;) ta wada konstrukcyjna to tez pewnie dosc powazna sprawa, ale czy nie jest tak, ze on przez te wady gra jak gra? ;) w sensie, ze bez tych wad moglby stracic co niego ze swojego charakteru?
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 03 Sie, 2009, 13:24:44
Z tego co wiem, to jest jakis gosc ktory przestudiowal budowe jcm i zrobil tak, ze dziala prawidlowo. Z wadami czy bez wzmakol legenda i zasluzyl sie dla muzyki. Gdyby inaczej dzialal to szybciej odkrecaloby sie to charakterystyczne przesterowanie, a obecnie duzy wklad w przester ma siadajaca pod obciazeniem koncowka i transformator ktory scina druga polowke sinusoidy. Na JCM zlego slowa nie powiem, a tutaj przedstawiam tylko fakty. Marshall sie troche wycwail i dzieki tej legendzie niezle zarabia, ale jesli dobrze brzmi i sie podoba czemu ma nie byc wart swojej ceny? Ogolnie dziwny jest temat 800ki skoro to konstrukcja tak uznana i dlugo bedaca na rynku. Wokol tego modelu jest duzo mitow i bajek, czesc prawda, czesc niekoniecznie. Trzeba dobrze grac i miec jaja zeby wykrecic to co sie chce z tego.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Drevniak w 03 Sie, 2009, 13:41:14
800 maja charakter, dla mnie to ma największe znaczenie i jeśli ten charakter spowodowany jest wadą to powinniśmy mięć ją wszyscy  ;)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Leon w 03 Sie, 2009, 13:57:53
Zajebista ewolucja poglądów u mojego krajana :) Coś czuję że trza to będzie omówić kiedyś face to face przy złocistym ;)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Tadeo w 03 Sie, 2009, 14:09:23
Tutaj jest przedstawiona zasada dzialania lampy elektronowej. Lampa w piecu dziala jako obcinacz sygnalu, zmnienia wyglad fali z sinusoidy na bardziej plaska i dorzuca wlasne nieliniowe znieksztalcenia harmoniczne. JCM obcina tylko jedna polowke sinusoidy.
I to jest właśnie moim zdaniem najlepsza rzecz w tym wzmaku, zwłaszcza że obcinanie jest dosyć delikatne. :)
Zwróć uwagę, że symetryczne obcinanie generuje ciąg wyłącznie nieparzystych harmonicznych, a przy asymetrycznym powstają też parzyste.
Jak na mój gust to nie jest wada konstrukcyjna, tylko efekt zamierzony. :)

W mojego DS-1 wstąpiło nowe życie, kiedy przerobiłem go tak, że teraz obcina niesymetrycznie. ;)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 03 Sie, 2009, 14:22:58
Powiedzcie mi jeszcze co to jest to obcinanie symetryczne i niesymetryczne ?
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Tadeo w 03 Sie, 2009, 15:17:48
Powiedzcie mi jeszcze co to jest to obcinanie symetryczne i niesymetryczne ?
Prosta sprawa:
Symetryczne:
http://idiottv.wrzuta.pl/obraz/powieksz/8RKfVMtUxMe
Niesymetryczne:
http://idiottv.wrzuta.pl/obraz/powieksz/6JZQ5tqV5uO

Samo w sobie nie ma nic wspólnego z pasmem.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 03 Sie, 2009, 15:30:39
No dobra ale co to daje ?
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Tadeo w 03 Sie, 2009, 16:13:17
No dobra ale co to daje ?
No jak to co? :)
:headbang: PRZESTER :headbang:

A tak ogólnie, jak już wspominałem, obcinanie niesymetryczne generuje szereg zarówno parzystych jak i nieparzystych harmonicznych a symetryczne tylko nieparzystych.
Jeżeli chodzi o brzmienie to to pierwsze daje dźwięk przypominający coś pomiędzy głoską "o" a "u", a drugie dźwięk podobny do odkurzacza.
Nietrudno się domyślić, co brzmi ładniej. ;)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: skarhead w 03 Sie, 2009, 22:50:43
Cytuj
bebeszki to JCM ma niezbyt pokazne, szczegolnie w zestawieniu z  bardziej zaawansowanymi cudami lat 90ych takich jak RoadKing Mesy (4 kanaly i w 3dupy  ustawien) czy nawet naszym SideWinderem. To zalezy kto co gra;D

Soldano SLO widział? Znajomi ampmakerzy (sztuk kilka i to raczej Ci konkretni) mówili że SLO to chyba najprostsza konstrukcja z możliwych.

Cytuj
czesci wszystkie mozna kupic za 1k (pesymistyczna wersja) lub 700 (optymizm) bez wiekszego spogladania na to jak wyglada.

Dobra to teraz tak, części do SLO pewnie tak jak w wypadku JCM by kosztowały (plus trafa). Faktem jest że marshallowskie (jeżeli chodzi o typ) trafa są raczej dostępne na rynku części częściej niż np. do SLO. Tym niemniej, kopia (jeżeli już) musi być nawinięta bardzo dokładnie.

Tylko jak on stroi swoja 8ke i jak wypadlby na innym ampie oraz jakich gratow do tego uzywa:D Ktos na poczatku tematu napisac cos fajnego, ze jak sie wie jak zrobic zeby bylo ciezko to jest miodzik, z tym sie zgadzam.

Stroił 6'tkę, do B. Widzisz tutaj sie trochę koncepcje zmieniają - takich rzeczy jak FF wg. mnie na ampie w rodzaju DR nie zagrasz aż tak dobrze (niedopalonym, za dużo dołu, za mały atak wg. mnie - oczywiście to mogą być moje preferencje i zboczenia)

Cytuj
black/death sie gra na higainach i tutaj prym wiada rectifiery/5150/Engle/Bognery.

Poza behemothem to nie widziałem za dużo Bognerów na scenie DM(sensu largo), engli trochę więcej, w DM jakoś 5150 też nie uświadczyłem (raczej thrash/hc patrząc po scenach i fotach) za to dużo jest marshalli, DR, ewentualnie jakichś ampegów tranzystorowych lub racksystemów. A propos niegrania DM na marshallach - Erik Lindmark z Deeds of Flesh.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: g-zs w 03 Sie, 2009, 23:30:50
no z tym brakiem 5150 w DM to bluźnisz kolego :)
Jest masa, zwłaszcza melodicu no i czoywiscie metalocore'owych wynalazkach wraz z englami
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: skarhead w 03 Sie, 2009, 23:41:09
no z tym brakiem 5150 w DM to bluźnisz kolego :)
Jest masa, zwłaszcza melodicu no i czoywiscie metalocore'owych wynalazkach wraz z englami

AAA. Ok , tu mnie prawie masz :) Problem w tym że ja jak słyszę hasło DM to dla mnie się to równa Brutal Dm. Świadom jestem że całą (upraszczając) Szwecja gra na tym piecu :)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 04 Sie, 2009, 01:16:10
Mowiac DM mialem na mysli rowniez nowe wynalazki jak melodeath, za ktorym niestety nie przepadam, ale to tez ten nurt wiec to wliczam w to. Gralem na Soldano lucky13 i paczce dedykowanej 412 i nie zadowolil mnie przester niestety.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Rectifier w 04 Sie, 2009, 22:26:03
Za Tadeo:
(...)Zwróć uwagę, że symetryczne obcinanie generuje ciąg wyłącznie nieparzystych harmonicznych, a przy asymetrycznym powstają też parzyste.
Jak na mój gust to nie jest wada konstrukcyjna, tylko efekt zamierzony(...)

Dokladnie - dzis powszechnie stosuje sie uklady powodujace asymetrie obcinania (np. dwie diody w szereg
przeciwko jednej albo czerwona LED przeciwko zielonej, itp.) zeby 'uszlachetnic' brzmienie.
Jednopolowkowe obcinanie czesto spotkac mozna we wczesnych ukladach 'overdrive', dwupolowkowe pozwala uzyskac 'distortion', a po dodaniu stromych filtrow powstaja wszelakie 'metale X...L'.
Cala ewolucja przesterow opiera sie ne zbrutalizowaniu brzmienia i ja nie ocenial bym dawnych konstrukcji pod katem wspolczesnych trendow. One po prostu robily to co bylo kreowane przez owczesny rynek muzyczny. 
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 05 Sie, 2009, 14:41:27
Watpie zeby to bylo celowo. Kto inteligentny obciaza koncowke ponad granice jej mozliwosci tak ze przester powstaje na trafie wyjsciowym? to brzmi nie logicznie. Co ma diodowe obcinanie w distortionach do 800ki? to nie 900 ze ma takie bajery.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: dom?n w 05 Sie, 2009, 17:53:58
Watpie zeby to bylo celowo. Kto inteligentny obciaza koncowke ponad granice jej mozliwosci tak ze przester powstaje na trafie wyjsciowym? to brzmi nie logicznie.

moze nielogicznie, ale raczej calkiem przyjemnie. przynajmniej tak mi sie zawsze wydawalo :)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 05 Sie, 2009, 17:59:31
jezeli efekt przesterowanie ma byc przyjemny to chyba glosnosc tez powinna byc przyjemna, a w tym przypadku by uzyskac mocniejsze przesterowanie trzeba pocierpiec.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: dom?n w 05 Sie, 2009, 18:14:31
mysle ze troche przesadzasz, rozumiem ze mozna narzekac na Marshalla Majora co mial 200W, albo inne potwory lacznie z basowymi wzmakami po 1200W. ale 100W to jest jeszcze w miare do przyjecia, nie wszedzie, ale da sie tak grac.

no i nie wiem czy dobrze mysle, ale z doswiadczenia wynikalo mi zawsze ze im wiecej mocy, tym wiekszy headroom. to tez gupie z zasady, ale jakos slysze nausznie korzysci ze 100W wzmakow.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 05 Sie, 2009, 18:46:32
A kto gra proby na rozkreconym ponad polowe halfstacku niech pierwszy rzuci postem :) Nie udalo mi sie, nawet jak bylem sam na gitarze w kapeli...
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: terrormuzik w 05 Sie, 2009, 18:48:40
Ja 100W lampę rozkręcam na 1/4 (prosta paka 412) i to mi wystarcza.. A perkusista się cieszy że w końcu mnie słyszy wyraźnie ;)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 05 Sie, 2009, 19:00:59
Ten piec z przebiciem sie nie bedzie mial nigdy problemu;d Za mocny potwor z niego by tak bylo, predzej perkusista 'napier!@#acz' wymieknie niz skonczy sie skala volume xD
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Drevniak w 05 Sie, 2009, 19:01:50
ja napierdzielam na połowie mocy 100W lampy jest bardzo głośno ale mam perkmena który gra też bardzo głośno, paka 412 prosta, a i ze sprzetem wszystko ok, mamy bardzo mocno wygłuszoną kanciape
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Aston w 05 Sie, 2009, 19:02:22
Ja 100W lampę rozkręcam na 1/4 (prosta paka 412) i to mi wystarcza.. A perkusista się cieszy że w końcu mnie słyszy wyraźnie ;)
ale ty masz trochę nienormalną lampę jak dla mnie ;p
w końcu to cyfra.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 05 Sie, 2009, 19:16:08
Ja mam jeszcze u siebie taki problem, ze jak jestem na 2, to basista i gitarzysta mowia ze jestem za glosno, a perkusista dopiero zaczyna slyszec moje leady. A ustawieni jestesmy mniejwiecej tak, tylko gitary sa bardziej do srodka skierowane:

(https://forum.sevenstring.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fi116.photobucket.com%2Falbums%2Fo9%2Fgetautmadafaka%2Fsala.jpg&hash=38305f0cd685e6fa434655566d48d061f9426120)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 05 Sie, 2009, 19:17:57
przestaw paczki tak zeby byly do srodka zamiast gitar xD
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 05 Sie, 2009, 19:22:08
niebardzo kumam ?
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 05 Sie, 2009, 19:32:21
Sorry za dziwny zart, ale chodzilo mi o to by inaczej ustawic paczki, tak zeby perkman lepiej slyszal, albo w ostatecznosci zalatwcie mu jakis odsluch by gral pod jednego z Was. U mnie na probach bylo tak ze perkusista gral swoje i sie nie przejmowal nami.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Tadeo w 05 Sie, 2009, 21:03:44
Watpie zeby to bylo celowo. Kto inteligentny obciaza koncowke ponad granice jej mozliwosci tak ze przester powstaje na trafie wyjsciowym? to brzmi nie logicznie.
To sobie poczytaj jeszcze raz to co jest w tym linku, który podałeś. Inne zniekształcenia masz od preampu, nasycenia trafa oraz chwilowych spadków napięcia na siatkach(dodatkowych) pentody.
Co ma diodowe obcinanie w distortionach do 800ki? to nie 900 ze ma takie bajery.
No jak to co? :)
Napięcie charakterystyczne dla najczęściej spotykanych diod:
Krzemowa - 0.6V
Germanowa - 0.3V
LED czerwona - 1.8V
LED biała - 3.5V :headbang:

Jedną zamienisz i masz w szerokim zakresie obcinanie z jednej strony. 8)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 05 Sie, 2009, 22:04:44
Teraz spojrzalem na schemat JCM i ani widu ani slychu po diodach w preampie i koncowce mocy... Lampy sa na zasilaczu co najwyzej, tylko po to zeby nie brumilo i nie bylo zadnych cudow. To raczej standard zasilac pierwszy stopien stalym...
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Tadeo w 05 Sie, 2009, 22:23:04
Teraz spojrzalem na schemat JCM i ani widu ani slychu po diodach w preampie i koncowce mocy... Lampy sa na zasilaczu co najwyzej, tylko po to zeby nie brumilo i nie bylo zadnych cudow. To raczej standard zasilac pierwszy stopien stalym...
Pozwól że walnę z grubej rury: Właściwie jaką ty dotychczas miałeś styczność z elektroniką?

Nikt nic nie mówi o tym, że w JCM800 są diody obcinające sygnał. Mr. Prostownik (że tak go nazwę :D ) wspomniał tylko, że zarówno w 800ce jak i w układach, gdzie stosuje się różnego typu diody występuje obcinanie niesymetryczne.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 05 Sie, 2009, 22:43:01
http://www.aoct.org/marshall/marshall-manual3.jpg
Zobacz to i zanalizuj druga strone tego, za chwile jak znajde dobry schemat jcm. Tutaj nie chodzi o to ze wystepuja nieparzyste harmoniczne, przynajmniej nie mi... mi chodzi o to jaki distortion osiaga na jakiej mocy...
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 05 Sie, 2009, 23:03:59
Mnie tylko dziwi, czemu z Twoja wiedza, grasz na kostkach wpietych w mixer :) Nie masz kasy, czy wolisz takie brzmienie ?
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 05 Sie, 2009, 23:10:22
Czy ktos powiedzial ze gram na kostkach bo uwielbiam ich brzmienie?;d Kostki mam dlatego ze sa mobilne a dzieki wyjsciu na mixer brzmi to tak jak powinno, a ja nie musze targac 8 ton sprzetu ze soba. Zreszta wiedza to jedno, a kasa drugie;d Od wrzesnia bedzie nowa lampka, wtedy sie pochwale;d Jak ktos bedzie chcial to zaprosze na ogranie nawet:D http://media.photobucket.com/image/jcm%20800%20pcb/dreadzep/jcm80020guts-02.jpg Tutaj jest cala plytka jcm, nie ma tutaj diody niestety. Macie pretensje do mnie ze twierdze, ze to ze ma tyle mocy na 3%distortion to wada... JCM to nie jest najtrudniejszy w budowie piec, nie ma zadnych LDRow jak Mesa czy wielu stopni jak 5150, jego schematy sa ogolno dostepne, wiedza na jego temat ze zrodel rowniez, nagran mnostwo.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Rectifier w 05 Sie, 2009, 23:21:46
To sa dane parametrow stopnia mocy przy max wysterowaniu na granicy pojawiania sie znieksztalcen na wejsciu (teoretycznie najmocniejszego 'czystego 'sygnalu). A my chyba rozwazamy dzialanie przedwzmacniacza i zachodzacych w nim zmian sygnalu (znieksztalcen) i ich dalszego wplywu na zachowanie sie koncowki.

P.S. Mowiac o diodach nie nie mialem na mysli, ze sa one stosowane w torze tego wzmaka. To byl przyklad ich     roznorakiego zastosowania w ukladzie i wplywu na brzmienie w scislym odniesieniu do technologi lampowej.   
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 05 Sie, 2009, 23:33:24
Teraz jesli mowisz ogolnie o zastosowaniu diod w ukladach to nie mam Ci nic do zarzucenia, zgadzam sie z Toba, chociaz obcianie na diodach i ukwadratowianie sygnalu nie brzmi tak dobrze dla ucha (przynajmniej mojego) jak delikatne obcinanie na lampach.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 05 Sie, 2009, 23:54:21
Wiecie co dobrze brzmi dla ucha ? Takie kwadratowosinusoida lnogornoprzepustowo czerwonobialodiodow okrzemowe obcinane na lampach brzmienie :)
http://www.netmusicians.org/files/67-NewHeavySong14.mp3

Moj nowy cel w zyciu - zeby moja osiemseta zabrzmiala jak to. W koncu to hot rodowany Marshall :D
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Rectifier w 05 Sie, 2009, 23:59:46
 To co uwazamy za 'lampowy' dzwiek to szereg zjawisk (nie tylko uwydatnianie parzystych harmonicznych na lampie). Wielka kupa tego filingu zalezy od zachowania sie zasilacza, trafa wyjsciowego, koncowki, itp.(wplyw ich uwydatnia sie wraz ze zwiekszeniem oddawanej mocy - preamp zazwyczaj pozostaje 'bierny' niezaleznie od glosnosci). Stad spotyka sie opinie ze gdzies tam w ukladzie wystepuje lampa ale nikt jej zbawiennego dzialania nie wylapuje, bo czesto jest ona tam bardziej w celach marketingowych (to tylko moja opinia).

A w ogole w kwestii jednopolowkowego obcinania tego wzmaka - ja tam nie widze nic na schemacie co by na to wskazywalo (pewnie nie jestem wystarczajaco obtrzaskany).
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 06 Sie, 2009, 00:05:55
Dlatego dla 5 watowych piecykow daje sie 2,5 watowe trafo wyjsciowe, a JCMki ludzie moduja wymieniajac trafo wyjsciowe na jeszcze mniejsze, tak by przester powstawal jeszcze szybciej. Masz duza wiedze o ukladach lampowych. Dawno siedzisz w tym? Ten piec z tematu to temat rzeka, chodza o nim legendy wrecz i powstaja mity. Faktem jest, ze jest bardzo specyficzny i trudno ogarnosc i jednoznaczenie powiedziec o nim cos, bo kazdy ma inne gusta, a od sluchu zalezy czy pasi czy nie.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Rectifier w 06 Sie, 2009, 00:21:20
W zasadzie w kazdym piecu stosuje sie celowo 'za maly' transformator wyjsciowy - bez tego nie byloby mowy o tym charakterystycznym 'czyms' po rozkreceniu galy.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 06 Sie, 2009, 00:25:49
czyzbys mial na mysli ta charakterystyczna lampowa kompresje? Mesy maja np mozliwosc wyboru prostowniaka na lampach albo na diodach, dioda nigdy nie zabrzmi jak lampa niestety... ale i swoje plusy to ma.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: terrormuzik w 06 Sie, 2009, 00:44:11
Ja 100W lampę rozkręcam na 1/4 (prosta paka 412) i to mi wystarcza.. A perkusista się cieszy że w końcu mnie słyszy wyraźnie ;)
ale ty masz trochę nienormalną lampę jak dla mnie ;p
w końcu to cyfra.

Skoro tak mówisz to znaczy że masz małego ;)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Rectifier w 06 Sie, 2009, 00:53:02
Prostownik na lampach ma te 'zalete' ze jego napiecie wyjsciowe siada bardzo pod obciazeniem i pozwala uzyskac sag (tak - to cos co mozemy w duzym przyblizeniu porownac z kompresja).
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: So99 w 06 Sie, 2009, 05:49:28
przasna dysputa, ubaw po pachy.

http://www.drtube.com/schematics/marshall/2205prem.gif

^^ a'propos bezdiodowych osiemsetek.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 06 Sie, 2009, 10:13:57
To, ze na tym schemacie obecne sa diody nie znaczy o tym, ze kazda 800ka je ma
http://en.wikipedia.org/wiki/Marshall_Amplification
Prosze tutaj czytnac o tym wynalazku ktorego schemat poslales...

Cytuj
Marshall began to see more competition from American amplifier companies such as Mesa Boogie and Soldano. Marshall then updated the JCM800 range with additional models and new features such as "channel switching," which meant that players could switch between clean and distorted tones with the push of a foot-operated switch. This feature debuted in the 2205 series and these amps contained more pre-amp gain than ever thanks to a new innovation; diode clipping. This meant a solid-state diode added additional distortion to the signal path, akin to adding a distortion pedal. While hotly criticised today among valve purists, these amps were more popular than ever, finding mass acceptance within the hard rock community and still in use today by many. Marshall around this time began further experiments with solid-state amplifiers, which were increasingly improving in quality due to technological innovations but were still considered beginner level equipment. Regardless, solid-state product lines with the Marshall name on them were and still are a wild (if critically discounted) success for the company, allowing the entry level guitarist to play the same brand of amp as his or her heroes.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 06 Sie, 2009, 10:28:29
http://www.youtube.com/watch?v=b0P3nH8qtVI no rzeczywiscie chujowe diody slychac :)
przy okazji powoli dowiaduje sie, ze mam mega aryjski trv piec bez diod, z trafami drake i pionowymi wejsciami ktore podobno daja +100 do zajebistosci ;d
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 06 Sie, 2009, 11:20:06
Nie wszystkie JCM 800 sa tak samo udane;d bylo 2203 (KK),2204, 2205 od ktorego juz zaczely sie zabawy z diodami. Zupelnie inny dzwiek daje to...
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 06 Sie, 2009, 11:22:59
No ja to wiem, bo mialem 2205 i teraz 2204, tylko 2205 mialem jakas zrabana bo zamulala masakrycznie (zanim ja dorwalem chodzila na 2 roznych lampach na koncowce, masakra)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 06 Sie, 2009, 11:24:33
Kolekcjoner JCMek?;d Teraz czas na aryjskie 2203 KK xD
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 06 Sie, 2009, 12:00:43
Nie. Po prostu jak mialem 5150 to juz zaczynalem szukac czegos innego, wszedlem w to 2205, zrazilem sie, ale potem troche posluchalem 2204 i mi sie spodobalo. Tylko kurwa na razie nie moge go fajnie dopalic, zeby byl sok, a charakter brzmienia sie nie zmienil, bo mi sie on za bardzo podoba...
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 06 Sie, 2009, 12:06:42
probowales dopalanie TS i DS juz? Sorry za dziwne pytania;d
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 06 Sie, 2009, 12:13:43
Czemu dziwne... Nie probowalem. Mam teraz zmodyfikowana wersje RATa na mosfetach... No zmienia mi to za bardzo brzmienie, ale mysle ze niedlugo sprobuje TSka jakiegos tez zmodyfikowanego i Dist+.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: g-zs w 06 Sie, 2009, 13:22:51
może z dupy strony, ale zmień pickupe...? ;)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 06 Sie, 2009, 13:54:24
Planuje zmienic na SH-4 w puszce, ale nie ma nigdzie na razie. Na brak gainu nie narzekam, tylko barwa mi nie odpowiada. Jest zbyt gruba i jednolita. Nie ma takiego charakterystycznego warkotu srodkowego, nie klei sie tak fajnie, nie ma soku. Z SH-4 powinno byc ostrzej niz teraz.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: skarhead w 06 Sie, 2009, 20:11:51
czyzbys mial na mysli ta charakterystyczna lampowa kompresje? Mesy maja np mozliwosc wyboru prostowniaka na lampach albo na diodach, dioda nigdy nie zabrzmi jak lampa niestety... ale i swoje plusy to ma.

Może w klasie A bo w klasie AB i w metalu (od strony feelingu, kwestię techniczno-elektroniczną) to ja nie widzę zbytnio sensu stosowania prostownika lampowego w graniu powiedzmy że metalowym...

Prostownik na lampach ma te 'zalete' ze jego napiecie wyjsciowe siada bardzo pod obciazeniem i pozwala uzyskac sag (tak - to cos co mozemy w duzym przyblizeniu porownac z kompresja).

"zaletę" :) kompresja pewnie też, ale głównie to mi się to z gumowym atakiem kojarzy
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Rectifier w 06 Sie, 2009, 21:12:38
"Zaleta" jako efekt stosowania lampy w mozliwie kazdej czesci ukladu (jesli pozwala to osiagnac oczekiwany efekt).
Nie narzucam nikomu co jest zle dla metalu a co nie. Nawiazuje tylko do celowosci stosowania pewnych rozwiazan. Pewnie, ze prostownik krzemowy sprawdza sie w tego rodzaju klimatach. Nie przesadza to jednak o jego 'wyzszosci' w odniesieniu do gustow jednostki bo kazdemu cos innego w duszy gra. Kupa ludzi wlasnie szuka tego rodzaju 'spowolnionej odpowiedzi' wzmaka jaka daje miedzy innymi lampa w zasilaczu.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 07 Sie, 2009, 10:31:17
Z SH-4 powinno byc ostrzej niz teraz.
Jak chcesz zeby bylo ostrzej to zmien na EMG81;D Mi sie udalo kiedys przebic z brzmieniem gdy ten moj powermixer byl na 'mute'. Do tej pory wszysc maja pretensje o to do mnie xD
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: maślak w 07 Sie, 2009, 10:41:06
Tyle, że EMG nie ma tego wspaniałego "chrupotu".
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: regret w 07 Sie, 2009, 10:46:57
ja tak tylko dorzucę swoje 3 grosze, bo patrząc na determinację Page_Hamiltona w wychwalaniu i zapewnianiu o ultra uniwersalności 800tki na myśl przychodzi mi tylko to :) :

(https://forum.sevenstring.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg6.imageshack.us%2Fimg6%2F7910%2F2022o.jpg&hash=0809fa742058017468b01b5ada2505fbe0f9c533) (http://img6.imageshack.us/i/2022o.jpg/)

 :headbang:
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 07 Sie, 2009, 11:01:19
Faktycznie EMG nie kojarzy sie z takim brzmieniem, ale braku ostrosci i selektywnosci nie mozna zarzucic;d Z takim chropotem to mi sie Gibole kojarza, szczegolnie Lp.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: maślak w 07 Sie, 2009, 11:05:28
We wspomnianych przez Ciebie gibolach jest już słyszalny "gruz" ;)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 07 Sie, 2009, 11:12:35
To moze powinien wstawic pickupy z Merlina, albo chociaz powiedziec jaka ma deske;d Swoja droga to wczoraj U2 fajnie brzmialo, ale nie wiem czego tak uzywali bo mialem miejscowe w polowie sektora xD
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: wuj Bat w 07 Sie, 2009, 11:49:11
To moze powinien wstawic pickupy z Merlina, albo chociaz powiedziec jaka ma deske;d Swoja droga to wczoraj U2 fajnie brzmialo, ale nie wiem czego tak uzywali bo mialem miejscowe w polowie sektora xD

Nawiązując:
U2? Oczywiście JCM800 i Hellfire...
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 07 Sie, 2009, 11:56:26
to tematy niepowiazane;d Mysle, ze JCM i Hellfire to dobre polaczenie, ekonomiczniejsze niz EMG, ale nie da tego czego Hamilton szuka w brzmienu gitary, na na to tylko mahoniowa decha i Gibson...
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: wuj Bat w 07 Sie, 2009, 13:04:06
To tylko była moja odległa aluzja, że temat jest o JCM800 ;)
Jak mi Bóg świadkiem muszę ograć kiedyś 800-tkę, nawet dziś, ale gdzie?...
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 07 Sie, 2009, 13:24:37
No jak mam SG '61 reissue to nie starczy ? :) Zalozylem teraz nowe struny, tamte mialy poltora miesiaca, moze pomoze. Planuje ograc tego Dist+ i TS'a jak juz pisalem, moze brzmienie bedzie miekciejsze. Mowie, podobalo mi sie to co ten koels ukrecil na YT na gitarze z SH-4 i SD-1.
Regret - barwa zaden mu nie dorownal na razie :)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: purpleman w 07 Sie, 2009, 17:16:57
Tylko kurwa na razie nie moge go fajnie dopalic, zeby byl sok, a charakter brzmienia sie nie zmienil, bo mi sie on za bardzo podoba...
Ograj BB preamp, może pomóc. IMO nie zmienia charakteru, a dodaje soku. Przynajmniej na moim wzmaku tak jest :P
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 07 Sie, 2009, 21:33:52
Jestem po ogrywaniu,testowaniu,porownywaniu przez 1,5h 5150 i JCMki... Dopalane Silver Bee ToiToya i RATem Soggotha... No wiec tak. Wydaje mi sie ze 5150 lepiej brzmia ldopalony TSem (kanal crunch dopalony to czad) a Marshall RATem... Tak, ten drugi zdecydowanie lepiej RATem. Tubescreamer za bardzo zamula, wprowadza taki dziwny vintage'owy charakter... Trudno to okreslic ale malo br00talnie atakowal. Przelaczalem chyba z 5 razy miedzy 5150, a JCM i w koncu wygral Marshall. No ok, na 5150 ZAJEBISCIE latwo sie gra, ma barwe duuuzo ciekawsza(lepsza:P) od Mesy Recto (gralem na DR i TR wiele razy), pozatym jest kurewsko szybki... M.in. pewnie dlatego gra sie na nim latwiej. Nie wychwytuje baboli tak jak Marshall. Nasycenie i kompresja sa duzo silniejsze. Przez to jest tez slabsza dynamika, ale podtrzymuje moje zdanie, ze 5150 do hardcore'owo metalowych klimatow FTW i nokautuje Recto.
A teraz dlaczego z tym JCM tak bylo, jak bylo...
Dopale ustawialem tak : dist na 9:00, filter na 12:00, vol. na 12:00... I tu wlasnie byl blad. Bo pomimo tego, ze w takim 5150 zawsze dawalem gain na 3,5/4 i niczym sie nie musialem juz martwic, to w JCM wlasnie ten brak kompresji i wychodzace babole daja sie we znaki i trzeba mocniej podkrecac booster. Moze z czasem jak sie naucze grac, to bede ustawial nizej volume :D Na razie nakurwial bardzo fajnie. Na 2 to taka juz "glosna zespolowa glosnosc", wiec pewnie na tyle bede sie ustawial. W 5150 ten przester mniej sie zmienia wraz z rozkreceniem paly. Ofkors osiemsety najchetniej bym nie skrecal ponizej 5 ale no coz...
Pozatym zmienilem troche ustawienia, dalem ciut mniej basu, zarowno w piecu jak w efekcie... Jest na prawde spoko. Nie brzmi to jak Killswitch, ale bardzo fajnie. Moze byc jeszcze szybciej, bo mam w efekcie taki switch ktory reguluje costam z opampem i mam go ustawionego na wolniej, a wiecej basu. Ale nie odczuwam potrzeby jego wlaczania.
Teraz chcialbym tylko namowic drugiego gitarmena, zeby zmienil TR na 5150, bo czuje, ze razem to bedzie przezajebiscie nakurwiac...
Co do zmiany pikapa, to nadal obstaje przy SH-4, bo moze to ladnie rozjasnic jeszcze to brzmienie, sciac troche grubego dolu. Pamietam, ze krzywe riffy tez lepiej brzmialy na SH-4. bo jest jakby selektywniejszy.

A... Probowalem tez EMG... Juz ? Ok? :) Dziekujemy :)

Pa.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Zomballo w 09 Sie, 2009, 11:22:25
Właśnie TS i SD1 potrafią zamulić, Dist+ to już wogóle. Page jeśli chcesz szybkiego ataku to niech Ci Sogg machnie Bluesbreakera, w takiej konfiguracji jak mi ;) Nie wiem jak to zagada na 800 ale na 900 jest przeczad.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 09 Sie, 2009, 19:58:42
Obecnie jestem na etapie ukochania RATa, tylko przeszkadza mi szumiacy i siejacy LM308. Musimy wsadzic cos mniej szumogennego.
Acha...juz pisalem, ze TS fajnie dopala 5150, teraz napisze jeszcze ze fajnie dopala Mese Recto :) Naprawde !
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Dexterek w 09 Sie, 2009, 22:54:19
To skąd by tu teraz wziąć tego TSa... :D
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: So99 w 10 Sie, 2009, 00:14:38
dex - znajdz sobie ts10.

powaga, chodzi za relatywnie do "true" male pieniedze, a w godzine sobie przerobisz na 9/808.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 10 Sie, 2009, 08:48:34
to chodzi o przelutowanie jednego chipa?
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: So99 w 10 Sie, 2009, 09:19:19
nie.

jest kilka pierdół inaczej.

"tym" chipem to tez sie nie ma co pałowac bo po prawdzie jest chujowy i mozna dac cos lepszego.

ale to marudzenie w sumie. nie lubie stockowego tsa i chuj ;]
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 10 Sie, 2009, 09:40:29
No tak samo, jak LM308 nie ma co sie palowac :) Inna sprawa, ze stary RAT go ma, a ten nowy jest na innym i brzmi jeszcze gorzej ;)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 18 Sie, 2009, 15:55:11
czyzby temat o jcm deadnal?
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Dexterek w 18 Sie, 2009, 19:42:06
Wszyscy sprzedali i kupili Mesy.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 19 Sie, 2009, 12:02:33
dualki?;d
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: g-zs w 19 Sie, 2009, 13:43:14
dualki?;d

(https://forum.sevenstring.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg513.imageshack.us%2Fimg513%2F5658%2Fe9eb1bbbobywatelu.jpg&hash=0c7a7488996ba8b65feca3aac261957af3f6f4a9)

pozwól temu wątkowi godnie umrzeć, nie wskrzeszaj na siłę
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: wrobelsparrow w 19 Sie, 2009, 15:29:37
Witam!

Nie pozwolę umrzeć temu wątkowi! Nigdy. Bardzo dawno się nie udzielałem tutaj (choć przeglądam prawie codziennie), ale wątek jest na tyle ciekawy, że wrzucę swoje trzy grosze. Codzienną styczność z wymienionymi wzmakami (Dual, Road King, jcm 800 w róznych wersjach, w tym Zakka, jcm 900, 5150) mam od dość dawna i gadanie o tym, że 800-ta jest dla dziadków, świadczy tylko o tym, że poniektórzy użytkownicy powinni sobie w końcu zapuścić owłosienie łonowe. Sam co prawda jestem na końcu jesieni życia (w lipcu stuknęło mi chrystusowe) lecz jest to raczej argument pro, a nie contra. Do rzeczy.

Prawdą jest to, co napisał któryś z przedmówców, że 5150 i Mesa, to wzmaki "łatwe" w graniu. Nie trzeba się przemęczać, żeby na dzień dobry mieć 100kg przesteru. Niestety, to co brzmi przyjemnie w salce, nie zawsze sprawdza się w studio, lub na przodach scenicznych. Z własnego, skromnego doświadczenia wiem, że najlepszy sound wychodzi ze studyjnych głośników, kiedy trzeba się trochę z piecem "pomęczyć" - ustawić mniej gainu niż na próbach, dodać więcej środka, ująć basu, obciąć presence - okazuje się wtedy na ile nas naprawdę stać. Pojawiają się grymasy, pocenie pachwin, wychodzi na jaw, że basista gra f# kiedy my gramy F etc.

Studyjni wyżeracze, z którym mam przyjemność się spotykać od czasu do czasu prędzej czy później wracają do jcm 800. Zbyszek Krebs, albo Piotrek Chancewicz niech będą przykładami pierwszymi z brzegu. Zgoda - największą wadą 800-ety jest to, że trzeba niemiłosiernie głośno rozkręcić końcówę - inaczej ni hu-hu. Ale to jest, do chuja pana, rokędrol, a nie ansamble Jerzego Połomskiego.

Mnie naprawdę szczerze pierdoli co i gdzie obcina trafo, czy lampa, w 800-tce. Legionom naśladowców nie udało się chwilowo powtórzyć sukcesu tego wzmaka. Włącznie z samym Marshallem, którego fani twierdzą że JCM 800, to w ogóle ostatni sensowny piec Jima. No i niech mi nikt nie pieprzy, że JCM 800 nie jest konkurencyjny, jak rany można wyjąć head w niezłym stanie za $800, więc nie histerujcie.

Żeby nie było, że jestem kanapowym ekspertem - mam teraz na stanie Road Kinga 2, Hiwatta dr 50 z 1977, JCM 900, miałem Voxa AC30 (byłem debilem, że się go pozbyłem, muszę teraz znowu sobie go kupić, no ale jarał mnie gain i fajny PM onegdaj - nie martwcie się, ta fascynacja przechodzi jak wietrzna ospa), więc mam jako-taką skalę porównawczą. Do szczęścia potrzebna mi teraz jeszcze właśnie 800 i będę mógł spokojnie czekać na zegarmistrza światła purpurowego.

No i żeby nie było, że bez konkluzji - grać się chłopaki nauczcie - będziecie mogli wtedy nagrywać na kiju od miotły.

pozdro
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 20 Sie, 2009, 11:41:13
Nom. Ja po wczorajszym ogrywaniu stwierdzilem, ze jednak nie ma to jak Rectifier. Hahaha :D Nie no, nie bede sie rozpisywal o nim, bo od 13:00 do 21:30 z przerwami ogrywalem na zmiane JCM800, Triple Recto, Plexi SuperLead z '78 i 6505+ i stwierdzilem, ze na probkach kumpla paczki, ktore obiecal wrzucic na forum damy osiemsete. Plexi odpadlo bo jej na fulla nie rozkrece bo mnie w kaftan zamkna. Co do mesy. Powiem tak... jak mialbym brac Rectifiera to w cenie powinien byc BB preamp albo "chociaz" OCD v4. Ten piec nie ma waskiego pasma, jak 5150, ma za to zajebiscie soczysty i powiedzialbym "siarzacy" dol :D Po prostu jest mega tlusty. Pod koniec na prawde mi sie zaczal podobac. Mozna z niego ukrecic cos, co nie brzmi jak rozmoczona bula. Jednak to nie jest do konca moje brzmienie. Osiemseta miazdzy a ten temat wcale jeszcze sie nie zaczal. Dopiero sie zacznie jak rzuce probka :)

Nie tylko ogrywalismy wczoraj, ale tez byly proby zajerejstrowania tego wszystkiego. Fotki beda, spoko, ale to wieczorem. Na razie opowiem od poczatku na czym nagrywalismy probki.

Gitary:

Gibson SG '61 reissue z SH-5 i SH-2 w puchach.

Aria Les Paul Custom z SD Blues Trembuckerem pod mostem i jakims Hausselem pod gryfem (rozlaczany). Gitara sieje i sprzega, trzeba ja naprawic.

Struny takie same :)

Piec:

Stary, zapyzialy, zgredowo-dziadkowy JCM800 2204, ktory kupilem od umierajacego staruszka. Rozkrecony na polowe, gain na 8. EQ jakos: Presence 8, Bass 6, Mid 10, Treble 4.

Booster:

Xotic BB Preamp. Dosc mocno rozkrecony, wg. mnie ciut za duzo gainu. Ale byl ustawiony pod "probowa" glosnosc. Jak zglosnilem piec to dostal gainu z koncowki i bylo juz ostro. Nastepnym razem sprobuje dac mniej.

Paczki:

Marshall 1960B JCM800 Lead Series, czyli prosta paka dedykowana do mojej osiemsety. Glosniki to Jenseny C12k i Eminence Governor na krzyz. W probkach jest Governor. Bardziej nowy, niz rozegrany. Ale nie zupelnie sztywny.

Custom ;) mahogany 2x12 roboty mojego kumpla, o ktorej wiecej mozecie sie dowiedziec z tego tematu http://gitara.pl/forum/viewtopic.php?id=64043&p=1 (chyba moge reklamowac gitara.pl?:P). Powiem tylko, ze jak na domowa robote to jestem kurwa zaszokowany. Glosniki Eminence Governor - zupelnie swieze, niegrane wczesniej na takich glosnosciach.

Nagrywane na laptopa przez jakies Emu. Mikrofon SM57 ustawiany mocno roznie. Na pewno delikatnie nad srodkiem i troche offaxis w gore w strone srodka membrany. Siedzialem 2m. od pieca wiec sprzega jak pojebany. Nastepnym razem bedzie lepiej i juz obiecuje porownanie z Rectifierem i 5150 jesli uda mi sie wydebic od Primera :)

Ogolnie na sali siedzielismy od poludnia do nocy i po kilku nieudanych probach z Toneportem, po probie z kapela bylem juz troche rozjebany, ale udalo sie w koncu cos nagrac... troche krzywo, troche bez metronomu a wlasciwie kompletnie ;) i tu macie owoc staran:

http://www.sendspace.com/file/ur0ja0
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: T0mexs w 20 Sie, 2009, 12:24:46
Świetnie to gada, ale zdecydowanie lepiej IMO na twoim marshallu, tak jakby brzmi bardziej otwarcie , bez koca :)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 20 Sie, 2009, 12:29:31
No wlasnie w przypadku pierwszej probki highgain wydaje mi sie jakby bylo slychac wiecej "koca" niz 2x12. Ona ma 1/3, 2/3 i 3/3 plecow. Akurat tu bylo 1/3 otwarte po srodku. Mozna kombinowac z innymi ustawieniami, jednak jak dotad mysle, ze jest to najlepsza 2x12 na jakiej gralem. Na pewno fajniejszy bas i ogolny "oddech" od Recto. Ale trzebaby tez bezposrednio porownac.

Jak gra paczka cala para i slychac mix glosnikow, to wydaje mi sie, ze Jensen jest ciut za ciemny do JCM. Z 5150 brzmi idealnie bo nie slychac tej siary, ale ja chyba wolalbym 4x Gov, albo jakis inny jasny na krzyz.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: wrobelsparrow w 20 Sie, 2009, 14:50:27
Paczka Twojego kumpla jest superseksi, chętnie wsadziłbym jej coś wielkiego i drżącego, koniecznie od tyłu. Lubię takie gadżeciki strasznie, pozdrów go koniecznie od wujka Wróbla.

Zdecydowanie bardziej przekonują mnie próbki nagrane na tej paczce, niż marszałku. Są bardziej "posadzone", nie wiem, może to też kwestia ustawienia mikrofonu, a raczej różnej odległości głośnika od grilla. A może jestem po prostu głuchy.

Co do Mesy - owszem jest okropnie bułowata, można w zasadzie ściągnąć bas do zera i też będzie go za dużo. Wypowiadam się teraz o Road Kingu, chociaż to w zasadzie DR+Lonestar na dobrą sprawę. Wyjąłem lampy z prostownika, już bez kurwa przesady z tym vintadżem - obciążają tylko trafo niepotrzebnnie, a tak zamiast marnych 120-130 watt mam teraz ze 140:) No i robi się jeszcze większa buła, co przy ogólnej bulgotliwości mesy jest niepożądanym zjawiskiem. Doda, znaczy - dioda jest w tym przypadku OK;) Nie popadajmy w paranoję - co z tego, że gdzieś w torze jest jakiś krzem? Gra ładnie? Podoba się? - OK. Nie? - Kup se Voxa z 1856 roku za pięć milionów i przestań marudzić, będzie megatr00pjuranalogu eque....
...po czym podczep se Metal Zone'a, żeby była większa pizda ahahaha. Kurwa, aż się sam z własnego dowcipu uśmiałem, jak debil jakiś:)

A i jeszcze o tych harmonicznych się chciałem powymądrzać. Po prostu ludzkie ucho jest tak zbudowane, że harmoniczne parzyste odbiera jako "przyjemniejsze" i cześć. Pech chce, że urządzenia tranzystorowe "produkują" ich więcej od lampy. Co oczywiście nie przeszkadza uzyskać zajebistego klina (np. Jazz Chorus) albo i też jebitnych przesterów (Randall).

Co do głośności - zawsze można wyjąć dwie lampy (niestety spada też jakość soundu), albo zastosować variaca jakiegoś. JCM 800 gra najlepiej na masterze między 6-7 i nic na to nie poradzę. Niżej - mół i kiepska dynamika, wyżej - warkot, charkot i krwotok. Resztę gałek, można wtedy dać na ilewen...:)

pozdróweczki
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 20 Sie, 2009, 16:52:21
diody sa tam tylko w zasilaczu;d trzeba byc orthodoxem zeby sie do czegos takiego czepiac nawet;d 2204 ma juz diody w torze, ale tak po dluzem namysle stwierdzam, ze to nie jest wynik jakiegos chamstwa Jima, checi nachapania sie na szybko kasy, bo to tak samo wartosciowy sprzet jak 2203, tylko ze z nowszymi modelami firma poszla za glosem zapotrzebowania klientow na bardziej brutalne dzwieki.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 20 Sie, 2009, 16:53:02
Temat bez fot kupa wart, wiec zapodaje :)




(https://forum.sevenstring.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fi116.photobucket.com%2Falbums%2Fo9%2Fgetautmadafaka%2Fproby%2FDSCF0545_Resized.jpg&hash=e864c3bef577675f29ceee8b23e0177f5567652c)

(https://forum.sevenstring.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fi116.photobucket.com%2Falbums%2Fo9%2Fgetautmadafaka%2Fproby%2FDSCF0547_Resized.jpg&hash=e02f83654a0276c30e6e7848205990a3e9f6db88)

(https://forum.sevenstring.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fi116.photobucket.com%2Falbums%2Fo9%2Fgetautmadafaka%2Fproby%2FDSCF0554_Resized.jpg&hash=86b7e69d401755fa49a33355e6be0db7f77e64af)

(https://forum.sevenstring.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fi116.photobucket.com%2Falbums%2Fo9%2Fgetautmadafaka%2Fproby%2FDSCF0550_Resized.jpg&hash=d8f8abd4ab85fd70e4c94c7e9b457ec966d2487e)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 20 Sie, 2009, 17:04:04
swoja droga swietne fotki;d a gdzie fota ze stopa? xD
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 20 Sie, 2009, 17:39:34
Niestety sami inwalidzi :)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 20 Sie, 2009, 17:44:24
probki udane i zdzwiek fajny. Bawil sie ktos suck knobem lub powerbreakiek kiedys? to taki lekki offtop, ale do tematu po czesci pasuje z racji glosnosci jcm, a przeciez od tego to jest.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Radek M w 20 Sie, 2009, 17:58:20
Moze sie nie znam, ale "krzem" to w gruncie rzeczy fajna sprawa. A to czy mam go pod noga w kostce(jakze teraz modne butiki sa wszak produkowane najczesciej nie w technologii lampowej, lecz dostajemy super wyselekcjonowane czipy, mega rare i wogole cud mjut), czy znajduja sie jego jakies tam ilosci we wzmaku, czy w koncu caly wzmak lacznie z galkami i obudowa jest z krzemu - chuj to powinno kogos ruszac poki gada jak nalezy :)


A o samej konstrukcji jcm 800 mozna mowic roznie, ale gadac ze mesa(albo inny kombajn) jest lepsza bo to czy tamto? To ucho grajacego ocenia co jest ok a co nie, nastepnie dopiero pojawia sie kwestia funkcjonalnosci i wymagan ktore tez sa rozne.

Troche obserwuje co sie dzieje na rynku nowosci gitarowych i pojawia sie coraz wiecej wzmakow, majacych jedna, dwie, czasem 3 galki i wsjo. Pojawiaja sie bo jest zapotrzebowanie, a konstrukcje takie nie sa wcale bardziej skomplikowane niz jcm 800.

W kontekscie tego wszystkiego jcm 800 powinno byc uznane nie za konstrukcje przestrzala, a ponad czasowa.



A co do mahoniowej paczki, to bardzo fajniutka jest. Chociaz i wklad finasowy byl nie maly, ale efekt przedni.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 20 Sie, 2009, 18:27:36
kazdemu zawsze sie podoba takie brzmienie jakie zna z plyt ktorych slucha, ja sie niestety lub stety wychowalem na tych gdzie krolowala jcm, czyli Judasy, Slayery i masa innych zespolow ktora uzywa tego do dzis. I nie jest to na pewno efekt kontraktu z Marshallem tylko jakosci brzmienia. Mialem zajawke na brzmienie mesy, ale gdy sie osluchalem z tym to stwierdzilem, ze to tylko strata kasy i czasu, i tak kazdy skonczy z jcm.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: wrobelsparrow w 20 Sie, 2009, 19:09:56
Umówmy się: to czy mamy taki, czy inny wzmak/gitarę, to najczęściej kwestia przypadku, albo dlatego, że akurat kolo u Beaty Kozidrak na niej gra i my też musimy mieć taką jak Miszcz;) Mało jest ludzi, którzy DOKŁADNIE wiedzą czego chcą, mają w głowie swój sound i konsekwentnie dążą do swojego ideału. Kwestia posiadania jakiegoś Marshalla (niekoniecznie 800), to nie kwestia: "czy", tylko: "kiedy":)

Zaprawdę powiadam Wam, któregoś dnia natkniecie się na marszałka na targu staroci, wciśniętego między stare gumowce i maszynę do waty cukrowej, spytacie:"po ile ten marszal?" "680" - usłyszycie i zanim zdążycie pomyśleć "Kurwa, jak ja nienawidzę Marshalli, bo wszyscy na nich grają, a ja przecież nie mogę tak jak wszyscy" - nie będziecie mogli żyć bez tego wkurwiającego, środkowego soundu, na którym tak ciężko wycisnąć Wam Wasze quasi-pedalskie palmjutingi. Kolejnym krokiem ku krynicy mądrości będzie oddanie lamerskiego EMG81 na Caritas i zastąpienie go starym PAF-em z outputem 0,012 volta - jeżeli oczywiście dożyjecie do 30-tki.

Tylko czasami, kiedy będziecie leżeli ze swoją żoną/mężem na kanapie i słuchali ipoda w trybie shuffle - poleci znienacka "Bleed" Meszugi. Wtedy on(a) popatrzy Wam w oczy i powie: "Pamiętasz? To była nasza piosenka..." A Wy odpowiecie: "Weź mnie, kurwa, dziewczyno nie osłabiaj, przecież to wioska, wyglądali z tymi ósemkami jak debile, teraz się gra na różowych dwójkach. Puść coś Milesa".

pozdro
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 20 Sie, 2009, 19:14:27
tutaj akurat troche przesadziles xD Mi sie z marshalla bardziej podobaja palm mutingi niz np mesy, a emg nie zamienie na nic innego. Kto gra szatana na pafach? wiem ze to byla przenosnia odnoszaca sie do tego, ze kazdy wczesniej czy pozniej zdziadzieje i bedzie gral smetne bluesy czy pojdzie w technike i zajjazuje sie na amen.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Leon w 20 Sie, 2009, 19:15:05
Miło że wreszcie doszliśmy do sedna sprawy czyli brzmienia :) Bo jako kolesia konwulsyjnie wykrzywioną łapą nawalającego w x strun (w miejsce iska wstawić właściwą liczbę) bardziej mnie interesuje co wylatuje z głośnika niż co siedzi w tym pudle które tak pięknie zbiera kurz stojąc w salonie :)
Wróbel - wszyscy to grają na mięsobułkach, na marszczalach grają miszcze ;)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Radek M w 20 Sie, 2009, 19:17:33
"poleci znienacka "Bleed" Meszugi. Wtedy on(a) popatrzy Wam w oczy i powie: "Pamiętasz? To była nasza piosenka..." "

rozpierdolil mnie ten tekst na atomy :D

w kazdym razie kolorowa wizja przyszlosci :D ale cos w tym kurde jest Panowie..paru z nas napewno kiedys wyladuje z jakims jtmem albo jcmem, lub innym voxem ;)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 20 Sie, 2009, 19:22:12
albo po prostu cofniemy sie do epoki plastiku lupanego i damy spokoj z piecami w ogole, zaczniemy grac szanty xD
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: wrobelsparrow w 20 Sie, 2009, 19:27:18
Szantów nic nie usprawiedliwia, ani akwen w pobliżu, ani porozciągane swetry, ani brak akceptacji w podstawówie, ani zamiłowanie do zaniedbanych dziewcząt. Za szanty wyrok może być tylko jeden. Chyba tylko Szatan gra szanty w sztanach ze sznytem.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Radek M w 20 Sie, 2009, 19:30:03
nie no bez przesady, to nie jest regres a ewolucja, wszak jeszcze "pare" lat temu granie elektrycznego bluesa czy rock&rolla bylo czyms niesamowicie ekstremalnym, dlatego tez smiem twierdzic ze ci ktorzy nie wyladuja z marszalkiem albo innym oldtajmerem, beda dziadkami napierdalajacymi "bleed'a" na DRkach i na osemkach do tego strojacymi sie do ziet, a jezeli nie bleeda, to przynajmniej jakiegos toola(bo na bleeda moga byc zbyt starzy i zchorowani) :)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 20 Sie, 2009, 19:59:06
A ja bym nigdy w ogole nie podzielal ludzi na "dziadkow" z JCM i "metalogejow" z DR :)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: dom?n w 20 Sie, 2009, 20:12:01
Kto gra szatana na pafach?

ja :P

jesli sie nie myle, to Yony tez ma PAFy w osemce swojej.

da sie grac szatana na wszystkim. no, moze nie na singlach do bluesa, bo nie bedzie "...mph" w palm mutingu. chociaz w sumie daloby sie. kazdy HB da rade w kazdym razie - kwestia jak dobierzesz reszte gratow, ile nalozysz przesteru i czy bedziesz mocno kompresowal sound.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 20 Sie, 2009, 20:38:24
no wlasnie, z braku mocnego humbuckera zaczyna sie rozne cudowanie i ladowanie efektow ktore kosztuja wiecej od pieca na ktorym sie gra. Od biedy mozna grac brutal death metal na telecasterach z lipstick pickup i fenderze champie xD
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: are_you_me w 20 Sie, 2009, 20:48:27
Grałem szatana na singlach w marnym Squierze. Szatan był malutki i strasznie brzydki, ale zabawa była przednia.

Cytat: wrobelsparrow
Tylko czasami, kiedy będziecie leżeli ze swoją żoną/mężem na kanapie i słuchali ipoda w trybie shuffle - poleci znienacka "Bleed" Meszugi. Wtedy on(a) popatrzy Wam w oczy i powie: "Pamiętasz? To była nasza piosenka..." A Wy odpowiecie: "Weź mnie, kurwa, dziewczyno nie osłabiaj, przecież to wioska, wyglądali z tymi ósemkami jak debile, teraz się gra na różowych dwójkach. Puść coś Milesa".

Uwielbiam Twój cynizm Wróblu (Wróble? Wróblrze? :devil:), ale nie był bym sobą gdybym nie polemizował. Faktem jest, że większość moich znajomych wraz z gęstością zarostu na pysku, nabrali ochoty na Milesa czy Hancocka. Ale różnie bywa, w zależności o przeżyć traumatycznych w młodości. Patrz Yonka, który jako dziadek prawdopodobnie będzie grał na siedemnastce, zamiast siódemki, łamał metrum na 49/16 i grał przy ognisku od czasu do czasu Maczugę na klasyku dla przyśpiewki. Ja tak samo, mimo że już chrystusowe mam za sobą, szukam extremum w innych brzmieniach aranżacjach, klimacie. Bluesa i jazzu (klasycznego) nie czuje i już. Czuć nie będę. Z tego dalej wychodzi preferencja brzmienia. Tak naprawdę mam w dupie to czy to 800 czy 5150 czy DR czy Cube30, ważne czy gra z phaserem, flangerem, delayem i robi się z tego noizz. Bardzo proszę, nie nadawaj patosu ludziom, bo stracą chęć do odkrywania, skoro i tak mają wrócić do 800 ;)

A konkretnie, nie lubie środka, mimo że wiem że jest potrzebny, chociażby jak sam zauważyłeś w studiu. To jak muszę grać na próbach, na scenie, do wieloślada, nie jest tym co słyszę w głowie i nie mam niestety na to wpływu, ale chęć osiągnięcia tego jest zawsze silna.

To tyle, więcej sie nie wypowiem bo nie jestem osiemsetkowcem..:P
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 20 Sie, 2009, 21:37:44
a co sie stalo z teoria wg ktorej dziek pochodzi nie ze wzmacniacza, a z lapy grajacego?;d xD Czyzby bez gitary strojonej do drop ż dopalonej masa bajerow nie dalo sie zagrac tak ciezko ?
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 20 Sie, 2009, 22:29:07
No przeciez piszemy razem z Wroblrzlem, ze na 800 gra sie trudniej, przez co wiekszosc facecikow nieumiejacych grac psioczy na niego na tym forum. Slabe raczki, pewnie malo jedza i graja na 5150 z gainem na 7 a potem sie dziwia gdzie ich dynamika ;-)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: wrobelsparrow w 20 Sie, 2009, 23:40:12
Areyoume - generalnie to co piszesz ma sporo sensu, oprócz tego zdania, którego szczerze nie kumam:

Cytuj
Bardzo proszę, nie nadawaj patosu ludziom, bo stracą chęć do odkrywania, skoro i tak mają wrócić do 800

Powaga, nie wiem co miałeś na myśli:)

Ja również nie kumam bluesa i jazzu i zasadniczo wszystko mi jedno na czym kto gra. Brzmienie powstaje w głowie i wydostaje się za pomocą rąk, to wszystko. Taki albo siaki wzmacniacz może tylko uwypuklić niuanse artykulacyjne, czy nasz "naturalny" sound. Jak ktoś nie umi - trudno się mówi, może grać nawet na wzmaku lutowanym platyną i obijanym futrem misia koali - nic mu to nie pomoże, ale doda +3 do lansu. No i jest takich fajansiarzy trochę a imię ich Legion. Kirk Hammet przychodzi mi na myśl od razu.

Po któreś tam: jak ktoś mi powie ze słuchu, czy dany kawałek (załóżmy Zeppelinów), został nagrany na LP, Tele czy Danelectro, to mu oddaję siostrę do użytku na tydzień. Kiedy Vai gra na Marshallu, kiedy na Bognerze, a kiedy na Carvinie? Delikatna vagina czeka na zwycięzcę.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 20 Sie, 2009, 23:52:37
co za roznica na czym gra skoro zawsze brzmi tak samo? A fajna siostre masz, ze tak ja oddajesz?;d
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: wrobelsparrow w 20 Sie, 2009, 23:54:58
Cytuj
co za roznica na czym gra skoro zawsze brzmi tak samo?

Brawo! Bez podpowiedzi sprytnie odkryłeś zawoalowany sens mojego retorycznego quizu (nie mam siostry, frajerzy).

pozdro
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 21 Sie, 2009, 00:01:10
ja niestety na cleanie slysze roznice miedzy lp a tele xD
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 21 Sie, 2009, 00:01:21
Moze chociaz brata ? To moze bym sprobowal odgadnac na jakich pickupach gral Page :P
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: wrobelsparrow w 21 Sie, 2009, 00:07:19
Cytuj
ja niestety na cleanie slysze roznice miedzy lp a tele xD

Bo masz czwarty dan:) Ja na razie nie odróżniam tele od lp, nawet jak je trzymam w rękach.

Cytuj
Moze chociaz brata ?

Brata pita, jak się muszę z fiskusem rozliczać ;)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 21 Sie, 2009, 00:14:05
offtop sie zrobil xx wezcie mi teraz powiedzcie co trzeba zrobic zeby zabrzmiec jak Slayer z 'Reign in blood', w jakie gowienka sie doposazyc i czy wierzyc w to co pisza ze niby King tego uzywa. Co za roznica jest miedzy KK, a seryjnym 2203?
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: wrobelsparrow w 21 Sie, 2009, 00:16:15
Hehe. Jutro napiszę.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 21 Sie, 2009, 00:24:27
czyli ogrywales juz KK oraz ZW?
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: BartekL w 21 Sie, 2009, 00:32:49
hehe za krótko siedzisz na tym forum, bo takto byś wiedział że Wróbel to zatwardziały fan brzmienia Slayera, tylko że jego wybujała elokwencja sama przez się zasłania ten fakt. Jutro napewno Ci napisze.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 21 Sie, 2009, 00:39:07
fakt faktem, na siedzenie na forum czasu nie mialem, teraz sie troche pojawilo wiec korzystam z mozliwosci xD szukam tak naprawde sposobu na prezycyjne kostkowanie 666bpm w 66kach dla leniwych xD;d
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: skarhead w 21 Sie, 2009, 00:54:03
Cytuj
Kto gra szatana na pafach?

http://pl.wikipedia.org/wiki/Trey_Azagthoth ten pan :)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 21 Sie, 2009, 01:29:35
w jego setup nie zaglebialem sie akurat, poniewaz mimo tego, ze to legenda dm to jakos nie przekonuje mnie granie szatana na pafach. Morbid na pierwszych albumach mial takie zmulony przez niskie strojenie dzwiek ktory nie do konca mi sie podoba. Zbyt techniczny nie jest, do takiego Dimebaga brakuje mu duzo jesli chodzi o precyzje i technike, riffy moze i bardziej zlamane niz Death, ale jesli mialbym stawiac go w rankingu gitarzystow deathmetalowych bylby zaraz za Chuckiem. Zaraz po nim Necrosodom z Animy xD
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: skarhead w 21 Sie, 2009, 07:22:51
Cytuj
Zbyt techniczny nie jest, do takiego Dimebaga brakuje mu duzo jesli chodzi o precyzje i technike,


Woot?!

Po czym wnosisz że Trey jest słaby (albo niezbyt techniczny)?
Co do precyzji to wybacz ale inny styl zupelnie bo MA raczej nigdy nie gralo rwanych riffow ala pantera/FF więc nie ma co porównywać.

Pomijając grę rytmiczną, w solówkach nie powiesz mi ze mu czegokolwiek brakuje do kogokolwiek - i technicznie i (w swoim stylu) muzycznie.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Bjørn w 21 Sie, 2009, 08:47:55
Wracając do JCM800 - fajny wzmek, całkiem miły, ale do jasnej ciasnej... NIENAWIDZĘ tego piachu w środkowym paśmie w jakimkolwiek zmarszczalu.

Basta! ;)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: are_you_me w 21 Sie, 2009, 09:35:25
Areyoume - generalnie to co piszesz ma sporo sensu, oprócz tego zdania, którego szczerze nie kumam:

Cytuj
Bardzo proszę, nie nadawaj patosu ludziom, bo stracą chęć do odkrywania, skoro i tak mają wrócić do 800

Powaga, nie wiem co miałeś na myśli:)

Wg. słownika internetowego PWN:
    *
      patos
      1. «podniosły charakter zdarzeń o wielkim, historycznym znaczeniu»
      2. «ton lub styl mówienia lub pisania podkreślający wzniosłość tematu»
      3. «sztuczny sposób wysławiania się, pełen górnolotnych słów i wyrażeń»

A generalnie o 20.48 już wypijałem trzecie piwko, więc składnia zaczęła mi się plątać jak kable Die Harda;)
Ogólnie chodziło mi o to, żebyś nie skazywał ludzi na osiemsetę czyniąc z niej przedmiot kultu i cel ostateczny w odkrywaniu brzmienia. A słowo "patos" jakoś strasznie mi się podobało akurat w tym momencie.. Na zmianę ze słowem "menstruacja", ale akurat w tym temacie nie pasowało. :evil:
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 21 Sie, 2009, 10:41:51
Cytuj
Po czym wnosisz że Trey jest słaby (albo niezbyt techniczny)?

Zle to sprecyzowalem, z tych filmikow ktore widzialem na youtube 'practising' to wtedy gral tak chocby za szybko ruszal prawa reka, bez takiej wirtuozerskiej synchronizacji z lewa. Tak dla wszelkiej pewnosci zeby nie bylo jestem fanem MA i w dziedzinie lamanych i chorych riffow to nie ma bata na niego. Chociaz brzmienie niewybitne, ja bym mu lepsze ukrecil, tylko ze po co?;d xD
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: So99 w 21 Sie, 2009, 11:32:25
e, Trey to chyba ma paf pro nie?

to sie nie liczy.

ale... kurde sprzedawalem fenixa lp na pafach - tym razem tych pafowych z niskim outputem - i wypierdol sie dalo spokojnie pograc. no co prawda mialy tendencje do sprzegu przy bardzo duzych gainach ale sie dalo.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 21 Sie, 2009, 11:49:32
ja gralem cannibal corpse na klasyku, wiec i na pafach da sie zagrac;d
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: T0mexs w 21 Sie, 2009, 12:40:14
zagrać to i możesz na grzebieniu, byle by to zabrzmiało
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Radek M w 21 Sie, 2009, 13:24:02
Wrobel napisal:

"Po któreś tam: jak ktoś mi powie ze słuchu, czy dany kawałek (załóżmy Zeppelinów), został nagrany na LP, Tele czy Danelectro, to mu oddaję siostrę do użytku na tydzień. Kiedy Vai gra na Marshallu, kiedy na Bognerze, a kiedy na Carvinie? Delikatna vagina czeka na zwycięzcę."

A ja tylko dodam ze jedna z przasniejszych solowek o szklankowym, stratatatatokastero wym brzmieniu zostala zarejestrowana za pomoca LP i do tego zdaje sie ze prosto w konsolete. Ilez to ludzi sluchajac sola do "the wall" mysli sobie:"Musze kupic sobie w koncu tego jebanego strata, no musze".. :)

Ale widze ze co poniektorzy juz sie martwia ze wyladuja kiedys z osiemseta ktorej nie cierpia z takiego czy innego powodu. To co tutaj zostalo powiedziane niejako pokazuje ze aby zauwazyc i docenic pewne rzeczy trzeba czasu. Natomiast mozna wybrac i grac jednak na czyms co sie docenia bardziej ;) lub calkowicie lamac klasyczna konwencje, z czasami zaskakujaco dobrym skutkiem - mozliwosci jest wiele.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 21 Sie, 2009, 13:27:06
Mozna jeszcze skonczyc z Hiwattem, albo Orangem :)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: dom?n w 21 Sie, 2009, 13:50:11
prawde mowiac, to tak sobie gadamy, a diabli wiedza jaka bedzie konwencja jak sie zestarzejemy. teraz ci co uwazaja ze sa starzy graja na Plexi i LP, czy innych JMP i Stratach. za 20-30 lat moze byc tak ze wszyscy kupia Ibki RG550 i Mesy DR, bo to bedzie prawdziwe vintage :D i dlatego mysle ze ta dyskusja sensu ni ma.

calkowicie lamac klasyczna konwencje, z czasami zaskakujaco dobrym skutkiem - mozliwosci jest wiele.

calkiem sporo ludzi tak robi. szczegolnie wszyscy co sprzedaja ibanezy HSH z flojdem i pisza ze mozna na nich swietnie grac jazz ;)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 21 Sie, 2009, 14:06:11
No wlasnie, wrocmy do tematu. Moze ktorys z panow krytykujacych osiemsete sie wypowie odnosnie probek ?
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: g-zs w 21 Sie, 2009, 15:09:55
Ale widze ze co poniektorzy juz sie martwia ze wyladuja kiedys z osiemseta ktorej nie cierpia z takiego czy innego powodu. To co tutaj zostalo powiedziane niejako pokazuje ze aby zauwazyc i docenic pewne rzeczy trzeba czasu. Natomiast mozna wybrac i grac jednak na czyms co sie docenia bardziej ;) lub calkowicie lamac klasyczna konwencje, z czasami zaskakujaco dobrym skutkiem - mozliwosci jest wiele.

a mnie martwi że niektórzy trochę na siłe próbują wpajać postrzeganie typu "nie lubisz JCMa to jesteś gówniarz, dorośniesz, zrozumiesz, pokochasz"
Ja osobiście nie lubie JCMów do grania, bo mi kompletnie nie pasuje charakter. Charakter mesy też mi nie pasuje, najbardziej mi podchodzi to z 5150, Framusa i tyle. Jednak jeśli miałbym wybierać to i tak wybieram Mese bo mi bardziej leży. I to nie jest kwestia wieku/dośweaidczenia tylko ucha. Jest masa płyt które kocham i dam sobie jaja urwać że były grane na JCM. Ale też drugie tyle było nagrywane na innych tworach higainowych, które przyprawiają mnie o ciary. Ale granie i słuchanie to 2 różne sprawy.
Imo to trohę popadanie w skrajności. Jeśli ubieram się na czarno to jestem emo? A może po prostu to lubie i mi bardziej pasuje, mimo że inni wolą róż.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: wrobelsparrow w 21 Sie, 2009, 15:37:18
Cytuj
Jeśli ubieram się na czarno to jestem emo? A może po prostu to lubie i mi bardziej pasuje, mimo że inni wolą róż.

Ubierasz się na czarno, bo jesteś kryptogejem. Róż, to jawne pedalstwo:))) Nie, Man, żartuję oczywiście. Soundu np. z pierwszej płyty Machine Head, nie da się ukręcić na zmarszczalu i już. Ja nikomu nie chcę wciskać dziecka w brzuch. Z drugiej strony ktoś z Was słyszał Zakka na żywo? On dopala swoją osiemsetę swoim dunlopem, który ma mniej gruzu od tubescremera, no ale klękajcie narody.

Co ja będę gadał, właśnie siedzę w studio, rzeźbimy sobie z kolegą swoje rokendrole, a w tej chwili na górę, nie dalej jak dwie godziny temu przyjechał Zbyszek Krebs razem z europaletą Gibsonów, wywrotką Marshalli i DR-ką.  W paczkach ma 1200 watt (!) zakkowskich electrovoiców mam wrażenie, że to wysłużone studio zaraz się rozpierdoli na kawałki. Fuck yeah, tego trzeba posłuchać. Nie dopala ich niczym, słyszę, że gra właśnie w jakimś dropie, no jest sporo zła. Sound, który właśnie mnie dochodzi to jest takie złowrogie "grrrrrrrr" bardziej, niż "żżżżżżż" i to kupuję w całości. Kwestia gustu oczywiście.

Pociągnąłem ten wątek, ponieważ niektórzy z Was twierdzą, że stare Marshalle nie nadają się do "poważnego" soundu. Oczywiście - każdemu co innego w głowie siedzi, ale jednak ten piec jest jakimś wzorcem brzmienia, które sprawdza się świetnie do dziś. Ten piec ma 6 gałek i kosztuje relatywnie śmieszne pieniądze. Czego chcieć więcej?

Cytuj
Co za roznica jest miedzy KK, a seryjnym 2203?

Różnica jest w tym, że piec Kerry'ego ma wbudowany korektor, który zastępuje mu ustawienie podłogowego korektora MXR-a. Fizycznie jest to taki guziczek, wciskamy i podbija nam poziom hałasu i obcina środek pasma. KK ma też całkiem skuteczną bramkę szumów na pokładzie, świetna rzecz i naprawdę działa. Poza tym z tego co pamiętam piec ma na pokładzie lampy KT88, odpowiednik 6L6, a dokładniej 6550. Mają większą moc i headroom od EL34, troszkę może mniej pazura. Z tego powodu trzeba go kręcić niemiłosiernie głośno.

buziaki
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 21 Sie, 2009, 17:49:50
Wydaje sie, ze Kerry nie zrezygnowal z eq jak do tej pory i wrzucil swoja 800ke do racka, bo Jeff mu piwem zalal podczas libacjixD Na wiki obecnie pisze o korektorze bossa, jakichs mxr, dwoch wahach oraz radialu tonebone. Majac nawet taki sprzet nie zabrzmi sie jak on- to wymaga lat praktyk koniobijczych.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: skarhead w 21 Sie, 2009, 17:54:01
Cytuj
Nie, Man, żartuję oczywiście. Soundu np. z pierwszej płyty Machine Head, nie da się ukręcić na zmarszczalu i już.

OT: a gdzieś czytałem że poza 5150 tam jeszcze 800 Flynna była:)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 21 Sie, 2009, 18:09:07
niektorzy nagrywaja na dwa piece i pozniej mixuja to razem, ponoc daje mocniejszy efekt. Najlepiej nagrac wszystkie sciezki 666 razy kazdy track i na innym piecu, najpierw na jcm, potem na 5150, potem na mesie xD

http://www.guitarampkeyboard.com/en/marshall-jcm-800/9094

co to za wersja x?
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: BartekL w 21 Sie, 2009, 19:48:26
Kerry Majac nawet taki sprzet nie zabrzmi sie jak on- to wymaga lat praktyk koniobijczych.

Jak dla mnie to on nie brzmi jakoś super, a skillu to tez nie ma za dużo :)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Radek M w 21 Sie, 2009, 20:27:10
Ale widze ze co poniektorzy juz sie martwia ze wyladuja kiedys z osiemseta ktorej nie cierpia z takiego czy innego powodu. To co tutaj zostalo powiedziane niejako pokazuje ze aby zauwazyc i docenic pewne rzeczy trzeba czasu. Natomiast mozna wybrac i grac jednak na czyms co sie docenia bardziej ;) lub calkowicie lamac klasyczna konwencje, z czasami zaskakujaco dobrym skutkiem - mozliwosci jest wiele.

a mnie martwi że niektórzy trochę na siłe próbują wpajać postrzeganie typu "nie lubisz JCMa to jesteś gówniarz, dorośniesz, zrozumiesz, pokochasz"
Ja osobiście nie lubie JCMów do grania, bo mi kompletnie nie pasuje charakter. Charakter mesy też mi nie pasuje, najbardziej mi podchodzi to z 5150, Framusa i tyle. Jednak jeśli miałbym wybierać to i tak wybieram Mese bo mi bardziej leży. I to nie jest kwestia wieku/dośweaidczenia tylko ucha. Jest masa płyt które kocham i dam sobie jaja urwać że były grane na JCM. Ale też drugie tyle było nagrywane na innych tworach higainowych, które przyprawiają mnie o ciary. Ale granie i słuchanie to 2 różne sprawy.
Imo to trohę popadanie w skrajności. Jeśli ubieram się na czarno to jestem emo? A może po prostu to lubie i mi bardziej pasuje, mimo że inni wolą róż.


No dobra ale powiedz mi meen w jaki sposob to co napisales kluci sie z tym o czym ja w swoim poscie napisalem?
Nie powiedzialem ze sie pokocha, ale trzeba zdac sobie sprawe z tego ze to mega wzmak bo ogromna czesc dobrej muzy na nim powstala i przy jego pomocy zostala zarejestrowana, tyle.
Gdybym cos podobnego probowal wmawiac, to sam o sobie mowil bym gowniarz i o innych czasem mocno podstarzalych muzykach uzywjacych "metalowych" head'ow czy innych wynalazkow. Nic z tych rzeczy, ja uwielbiam Bognera, ale Marszala szanuje.

A te moje wizje przyszlosci, oczywiscie pisalem z przymrozeniem oka, takze nie bierzcie tego wszystkiego Panowie tak do siebie ;) Chociaz to ze czesc na starosc sie uspokoi i wytonuje(takze muzycznie, niejako wracajac przy tym do korzeni i maksymalnieprostego rigu) uwazam za fakt socjologiczny/psychologiczny dowiedziony naukowo ;)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 21 Sie, 2009, 20:43:26
To ze obecnie stosuje sie reamping to dla mnie juz normalka. Machine Head jest tego idealnym przykladem. Ich brzmienie to wlasnie mieszanka Line6 jakiegos, 5150 i kilku innych. Wiele kapel tak robi i nie trzeba nagrywac 666 sciezek tylko nagrywa sie jedna a potem reampuje :)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 21 Sie, 2009, 22:58:43
czyli nagrywaja bezposrednio czysty sygnal i puszczaja go na rozne piece i rejestruja z paczek? studyjnym gigantem nie jestem jak na razie;p
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: wrobelsparrow w 21 Sie, 2009, 23:10:14
Dokładnie tak. Albo po prostu grają na dwóch-trzech na raz, w odseparowanych pomieszczeniach.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: dom?n w 21 Sie, 2009, 23:53:45
co to za wersja x?

reissue, robia go nadal, w zasadzie to samo co starsze + petla efektow.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 22 Sie, 2009, 01:20:37
a szpilal ktos na basowym jcm 800 pod gitem? ponoc mimo ze basowy to i gitara niezle gra na nim.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 22 Sie, 2009, 01:21:29
http://www.sendspace.com/file/vgtjw3 tu jest plexi i osiemseta na jensenach...plus Emi znow i kazda dopalka (TS, BB i RAT oddzielnie) do tego troche pieca bez dopalek :) Plexa to sie nadaje, ale do innych rzeczy, ktorych ja na codzien nie gram wiec wyluzowac :P

Jensen nagrany na tych samych ustawieniach zestawiony z Emi na tym samym riffie i w sumie oba sa na 3 roznych dopalkach + brzmienie samego pieca a w dodatku Plexa dopalona/niedopalona/skrecona i w ogole fajerwerki  Osiemseta na 7, Plexa na chyba 8 (w kazdym razie prawie full). Gdy gra sama osiemseta bez dopalaczy gain jest na fula. W przypadku Plexy oba gainy sa na fulla, gitara wpieta jest w Vol 1 input 1, a vol 1 input 2 skrossowany jest z vol. 2 input 1.

Ewidentnie slychac, ze Jenseny sa juz rozegrane a Emi to swieze pipki.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: BartekL w 23 Sie, 2009, 01:54:14
swieze czy nie świeże, ale 800+bb na EMI robi bardzo fajnie :)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 23 Sie, 2009, 07:33:06
Wczoraj bylem na koncercie i pojawily sie cuda Kranka, JCM i ostatecznie 5150. 5150 mial w dzwieku taki gruz, mimo ze kapela nie nalezala do wyznawcow szatana. JCM za to pokazal sie z dobrej strony z milym, mocnym i cieplym brzmieniem. W polaczeniu z emg 81 z wiosła epiphone dalo to ciekawy rezultat.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: m4ody w 23 Sie, 2009, 14:25:10
W mojej drugiej kapeli drugi gitarzysta gran na marszałku, a ja na 5150. Niedawno nagraliśmy demko w sali prób i na każdą stronę kładliśmy 5150 na vaderze i na to dubel na jcm na tej samej kolumnie. Mik SM57
www.myspace.com/sacriferband

Mam taki plan, zeby dokupic sobie kerrego + vadera 2x12 i grac na dwóch wzmakach na raz...
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 23 Sie, 2009, 14:41:11
ktos wczesniej wspominal o czyms takim i ponoc sie niezle sprawdza, chociaz glosnoscia zabija xD
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: m4ody w 23 Sie, 2009, 14:55:38
No na pewno, ale ja w swojej macierzystej kapeli jestem jedynym gitarzystą i musi mnie byc wiecej  :P
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: DeathMaster w 23 Sie, 2009, 14:58:19
Własnie przeczytałem ze Satriani wrócil do Marshall'a he he
Troche mu to zajeło czasu  ;)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 23 Sie, 2009, 15:26:36
i tak bedzie brzmial tak samo. Moim zdaniem ten jego sygnowany sprzet to jest pic na wode, bo ma taka technike ze brzmi po swojemu bez zbednych bajerow.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Wybielacz666 w 23 Sie, 2009, 16:30:02
tylko z niezbędnym pedalboardem ;)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Drevniak w 23 Sie, 2009, 16:48:23
to samo miałem napisać, na koncertach gra wpiety w linie ze swoim longpedalbordem :P
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: wrobelsparrow w 23 Sie, 2009, 23:05:15
Tako rzecze Satch:

Cytuj
"What can I say? I guess I’m crazy…But, I’m just looking to achieve the best guitar sound every moment I’m plugged in, and that brought me back to Marshall Amps.”

" ...co nie przeszkadzało mi napierdalać na piwejach przez kilka lat, bo dawali dobrą kasę, ale teraz dają lepszą w marszalu i dlatego stwierdziłem, że JSX nie brzmi już tak dobrze, w przeciwieństwie do megakrapowego JVM, którego nikt nie chce kijem dotknąć, ale Jim zainwestował w hooy kasy, więc ja teraz muszę uratować ten nietrafiony wzmak."

hahaha, ten to jest dobry.

pozdro
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 24 Sie, 2009, 00:07:33
dla mnie te nowe marshalle to jakies niewypaly sa, nie za czesto je widac na koncertach. Marshall dal dupy na rzecz innych firm.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 24 Sie, 2009, 00:22:01
To na JSX chyba nie graliscie :)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 24 Sie, 2009, 00:23:28
taki zal?
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Drevniak w 24 Sie, 2009, 01:22:52
na JVM nie grałem ale jest filmik na którym dość ciekawe brzmienie koles ukrecił

Marshall JVM 410 [Overdrive 2 red] (http://www.youtube.com/watch?v=Ol0mpjoGnxQ&feature=related)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Aston w 24 Sie, 2009, 01:34:06
Dupa z OD, jakie czyściochy wypasione!
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Drevniak w 24 Sie, 2009, 01:36:37
tylko ze ten czyścioch to skrencony volume na ibku 7 strunowym (nie pamietam jakim pisał gdzieś w komentach)

ed: jest Ibanez Universe UV7Bk
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Aston w 24 Sie, 2009, 01:38:56
Universe, przeczytałem ;).
Dziwny piec :D, a brzmieniowo OD mi coś nie przypadł do gustu. Wolę SLO 100 8)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Page_Hamilton w 24 Sie, 2009, 09:41:43
taki zal?
Szczegolnie, ze piec kosztuje ok. 4000zl.. No nie bylo to moje brzmienie, costam moze idzie ukrecic, ale to jest takie strasznie prze-nasycone, siarowate brzmienie. Plaskie.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Bjørn w 24 Sie, 2009, 10:23:13
taki zal?
Szczegolnie, ze piec kosztuje ok. 4000zl.. No nie bylo to moje brzmienie, costam moze idzie ukrecic, ale to jest takie strasznie prze-nasycone, siarowate brzmienie. Plaskie.

No czyli takie, jakie ma satch ;)
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: wrobelsparrow w 24 Sie, 2009, 10:52:23
Dla mnie dramat. Engl i Mesa zjadają ten wynalazek na śniadanie. Oraz 95% innych Marshalli. On gra jak Valvestate'y za 1700 zeta.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Drevniak w 24 Sie, 2009, 10:54:56
ja mam VS i brzmi lepiej  :P
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: wrobelsparrow w 24 Sie, 2009, 10:57:19
Bo VS, to bardzo zacny wzmak za tę kasę. Wiem co mówię, bo sam miałem jak byłem mały.
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: are_you_me w 24 Sie, 2009, 13:46:40
VS zjada osiemsete na śniadanie :D

No dobra, może troche przesadziłem, ;) ale VS na 4x12 ma wygar. Za tą kasę to każdemu bym proponował. Na pewno nie zamieniałbym na Valvekinga, Fallen Angela, czy Bugerę.. JSX'a też nie. :P

A niestety, jako że kasiory brak to nadal się z nim tacham. Spokojnie starczył na gigi w Stodole czy Proximie, walcząc na scenie z 5150. I wstydu nie było. Ale sprzedajny będzie niedługo i jakąś Meskę, albo Sajdka trzeba będzie złapać. Bo przecież nie Dżej Si Ema.. (to tak żeby nie było, że OT) :devil:
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: Drevniak w 24 Sie, 2009, 16:38:28
ja sie swojego VS nigdy nie pozbędę z kilku prostych przyczyn, ten wzmak sie nie psuje i nigdy mnie nie zawiódł ma zajebiste brzmienie i na fullstacku daje rade zajebiście mimo 100W i cena nie sprzedam go za pieniądze które jest wart
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: are_you_me w 24 Sie, 2009, 16:52:47
No niestety o z tym brakiem awaryjności niestety nie mogę się zgodzić. Jakiś czas temu poszła końcówka. Nie pamiętam co to konkretnie było, bo byłem wtedy jeszcze mały. Potem miałem problemy z footswitchem. Ale zgodzę się, że cena rynkowa jest śmieszna w stosunku do jego możliwości.

Możliwe, że jeśli w końcu spłacę remont, samochód, raty za życie, to jednak zostawię sobie grata i mój syn najwyżej będzie na nim grał... :devil:
Tytuł: Odp: JCM800
Wiadomość wysłana przez: slayer-66669999 w 25 Sie, 2009, 00:06:57
VS gra nawet bez lampy, wiec na ile to hybryda to trudno powiedziec. Fakt ze Death gral na VS znaczy, ze to dobry sprzet, pare niezlych koncertow na tym dali.