To mój pierwszy post, więc przede wszystkim chcę się przywitać...witam więc!

Teraz mogę przejść do mojego pytania. Otóż, od dłuższego już czasu "chodzi" za mną siódemka, właściwie od baaaardzo dawna, ale czasami trzeba priorytety sobie poustawiać w inny niż pierwotnie się chciało sposób... Gram obecnie na szóstce J. Custom, to mój pierwszy Ibanez, przyznam, że też wielka miłość

Nigdy wcześniej nie byłem zwolennikiem Ibków, aż zagrałem na moim, po kilku minutach gry, zwariowałem na jego punkcie, jasnym jest więc, że siódemki szukał będę właśnie wśród produktów tej firmy, te gitary leżą mi jak żadne inne. Grałem na modelu K7, jest niesamowity, choć design bardzo mi nie leży (nie lubię Korna..., wiem, nie jest to mądre podejście), ale samo brzmienie wgniotło mnie w glebę, niestety tyle kasy nie będę mógł na ten instrument przeznaczyć. Dlatego zainteresował mnie model 7620. Nie będzie to mój główny instrument, niemniej, chciałbym żeby brzmieniowo gitara nie odstawała za bardzo od mojej szóstki, żeby była dobrym jej uzupełnieniem. Jak brzmieniowo prezentuje się ten instrument na tle innych siódemek (np J. Custom, który mi się marzy, czy K7), zakładając, że już ma wymienione bebechy na np. DiMarzio? Jak mniej więcej stoją te modele? Widziałem, że gryf jest jednoczęściowy, jak wygląda sprawa jego stabilności?
Wzmacniacz do jakim gram to ENGL Blackmore, może ktoś ma jakieś doświadczenia z taką konfiguracją? Z góry dzięki za wszelkie odpowiedzi, pozdrawiam!!!!
Kurna, zapomniałem dodać, muza jaką gram to prog rock, "ocierający" się o prog metal, ale bez ekstremów

Ma grać potężnie, ale selektywnie zarazem, czyli sola, riffy, i wszystko pomiędzy
