Kończę w tym roku 40 lat i pewnie jak w wielu z Was, nostalgia wbija we mnie jak złoto.
Zaczęło się kilka lat temu od The Last Dance. Wspomnienia z pięknych lat 90, gdzie Jordan, Rodman i Pippen miażdżyli kosze było totalnym powrotem do dzieciństwa
(wróciłem też do grania, rozpadło mi się kolano, zerwałem prostowniki w obydwu małych palcach i "kariera" się skończyła

).
Później już poszło lawinowo, muzyka, filmy, studia, koncerty no i gitary (nawet Gibsona SG kupiłem).
W związku z tym, że mam delikatną współpracę z RUFami i udało się kupić w zeszłym roku 1077XL postanowiłem zrobić film podsumowujący 25 lat seryjnych siódemek barytonowych.
W trakcie robienia researchu uświadomiłem sobie, że większość wiedzy, informacji i samych gitar trafiło do mnie właśnie dzięki ss7.
Poznałem tutaj masę fajnych ludzi, niektórych osobiście, z niektórymi porobiłem deale na kilkanaście tysięcy złotych pisząc tylko przez PM

Niektórych miałem okazję wku*wić jak mało kto, ale to też jest fajne, bo przynajmniej nie jest nudno. Z niektórymi to się nawet zdążyłem przeprosić (:*).
Może to trochę brzmi jak jakieś pożegnanie albo gorzej - epitafium - ale nie, to po prostu NOSTALGIA.
Także dzięki mordy za te prawie 20 lat (dokładnie 18 lat i 4054 posty).