Nie widziałem gdzie dać ten temat, jak coś to przenieście.
No i - temat jest dla kumpla (tak, wiem co o tym myślicie, że w czyimś imieniu na forum się pyta:P)

Generalnie to kumpel jest wielkim fanem Frippa i marzy mu się MIDI w gitarze, a z oczywistych przyczyn musi się zdecydować na opcje jak najbardziej budżetowe.
Jako pickup upatrywał sobie Roland gk3, bo boi się trochę ładowania się w inwestowanie w wymianę pickupów i elektroniki itp w... squierze. Tak więc preferowałby opcje "nieinwazyjne", choć głównie by mu zależało na kosztach.
Drugą sprawą jest sam kontroler, syntezator, czy jak to zwał. Jako iż póki co sam tez jest na etapie Bedroom Warriora, planuje kupić po prostu interfejs midi i grać na softowym syntezatorze z DAW na kompie.
Teraz pytanie: czy to rzeczywiście byłaby najtańsza opcja, a jeśli tak, to w jaki interfejs MIDI powinien się pakować, aby to razem działało?