Ja mam taka uzywke 212 za 800zł własnie

A tak szczerze mówiac nie wiem czy mozna to nazwac zabawka czy wzmacniaczem na poczatek przygody z gitara. Ja mysle ze własnie trafia to w punkt dobry dla wiekszosci gitarmenów powiedzmy hobbystów. Nie kupie sobie Herberta bo za drogi a tak naprawde to po cholere mi taki wzmacniacz chociaz sni mi sie po nocach

? Do domu? Na próbe? Na koncert w zadupiu dolnym? Jezeli ktos jest profesjonalnym muzykiem i z tego fachu sie utrzymuje to wszystko gra,no moze jeszcze gdybym srał pieniedzmi to bym sobie kupił bo nie interesuje mnie wtedy co i za ile

Ale tak zeby pograc w domu czy na próbie to jest jedna z najlepszych opcji dla mnie i innych którzy lubia sobie pograc samemu czy z kumplami nie wydajac worka kasy na głowe i pake i 20scia efektów. Tylko ma to brzmiec i w tym cały i jedyna przynajmniej dla mnie warunek. Line 6 juz nie kupie bo mam i go nie uzywam ale technologia idzie do przodu i mnie interesuja takie cudaki własnie co maja w sobie prawie wszystko i mozna siedziec i kombimowac godzinami. Powaznie sie przymierzam do PEAVEY Vypyr Tube 60 ale jeszcze poczekam i przemysle to. Mi tam takie wystarczy,komus nie bo ma inne potrzeby ale gównem na wejscie to bym tego nie nazywał. Po prostu jedna z opcji. A powiem wam ze mnie pare razy moja dwójka potrafila zaskoczyc swoimi mozliwosciami,jak nie wierzycie to spytajcie Dexterka
