Autor Wątek: Co Was w życiu najbardziej wkurwia, czyli kącik małego frustrata  (Przeczytany 3225178 razy)

Offline mwczesniak

  • Gaduła
  • Wiadomości: 173
No wszystko fajnie, logicznie, racjonalnie, po męsku, ale kobiety wykonują w choleeeeerę więcej tzw. niewidzialnej pracy - czy to opiekuńczej wobec swoich dzieci, bliskich, znajomych, pracy związanej z utrzymaniem domu. Już nie mówię o przerwach w obecności na rynku pracy ze względu na rodzenie i odchowanie dzieci (chyba chcemy, żeby nowe dzieci się rodziły?) czy mnóstwo spraw zdrowotnych, które nie dotyczą mężczyzn, a też utrudniają ciągłość kariery zawodowej. Jasne, ktoś powie “ALE NIE MOJA PARTNERKA, MY DZIELIMY SIĘ PO RÓWNO”. Po pierwsze, nie dzielicie, po drugie, to stanowi dowód anegdotyczny wobec rzeczywistości, która już statystycznie wygląda inaczej. Ja tam jestem za emeryturami obywatelskimi, a nie pseudo-prywatnym odkładaniem każdy na siebie.


Spoiler

To rozumiem, że samotni mężczyźni, jedynacy płci męskiej oraz ojcowie samodzielnie wychowujący dzieci również powinni nabywać prawo do przejścia na emeryturę w wieku 60 lat, bo sami sprzątają, gotują, zmywają, prasują, piorą i zajmują się swoimi rodzicami. Argument o tej niewidzialnej pracy kobiet zupełnie się nie broni, bo jakoś kobiety w pozostałych krajach UE też wykonują jakieś prace domowe, a wiek emerytalny mają identyczny albo bardzo zbliżony jak mężczyźni.