Autor Wątek: Co Was w życiu najbardziej wkurwia, czyli kącik małego frustrata  (Przeczytany 2913464 razy)

Offline bandit112

  • Gaduła
  • Wiadomości: 309
Współlokator się wyprowadza pół roku przed końcem umowy zostawiając mnie trochę na lodzie jeśli nie znajdzie nikogo na swoje miejsce.
Plus okazuje się że przelewał mi za dużo i będę musiał to jakoś oddać.

Plus nadal brak roboty po pół roku, zapas gotówki mam na 4 miechy nie licząc tego co na PPK leży. Przynajmniej mam rozmowę w poniedziałek, tu jest jakaś nadzieja.

I jak tam mordo? Według moich obliczeń zostało Ci jeszcze hajsu na dwa tygodnie.

Ja ostatnio zmieniałem robotę odchodząc tak o, w tej godzinie. 1.5msc bezrobocia było piękne - kawka w majtach, nic nie robienie, żyć nie umierać  ;D Aż się wracać nie chciało. Ale wpadła oferta ??? Ale - po pół roku - gównorobienie może nużyć i przytłaczać.


Mnie wkurwia moje odmuzycznienie całkowite jeśli chodzi o granie i twórczość. Na szczęście z słuchania nie zrezygnowałem. Perkusja jest, na gitarę się czaję... Ale gdzie ta zajawka, która była jak się tu rejestrowałem? Po raz pierwszy chyba w 2012...