Aaa, no i już sprawdziłem, wolę zdecydowanie brzmienie grubych strun, więc mulenie, o którym pisał Dale Cooper jest dla mnie. Dzięki za zwrócenie uwagi - dzięki Tobie posłuchałem porównań i coś wiem.
Muliskale to w innym wcieleniu pewnie.... nie umiem nic specjalnego na zwykłej hehehe. Ale muszę tego kiedyś gdzieś dotknąć, bo na logikę wydaje się to dość ergonomiczne, tzn. zgodne z naturalnym odchyleniem ręki.
W akustykach jest nadal prosto - baryton ma 27 ;-)