Współlokator się wyprowadza pół roku przed końcem umowy zostawiając mnie trochę na lodzie jeśli nie znajdzie nikogo na swoje miejsce.
Plus okazuje się że przelewał mi za dużo i będę musiał to jakoś oddać.
Plus nadal brak roboty po pół roku, zapas gotówki mam na 4 miechy nie licząc tego co na PPK leży. Przynajmniej mam rozmowę w poniedziałek, tu jest jakaś nadzieja.