5 miesiąc bezrobocia, ZERO odzewu na CV, nie wiem już co robić, z poczucia jak bardzo jestem w dupie chce mi się już tylko wyć.
U mnie już 6 miesięcy, z odzewem to różnie bywa, z tymi tzw. procesami rekrutacyjnymi też.
Tzn. 6 miesięcy poza pracą, która by lepiej robiła w sensie finansowym i zawodowym. Po 3 miesiącach jak zobaczyłem jakie jest tempo zatrudniania i ile to potrafi trwać poszedłem powiedzmy "do fabryki na produkcję". I tutaj spacelord7 ma rację, lepiej mieć te 3600-3900 netto niż nic. Lepiej robi na głowę jak się nie siedzi na chacie cały dzień, grunt też moim zdaniem aby ta "fabryka" była blisko i miała np. system dwuzmianowy to zawsze jest jakieś tam pole manewru aby rozmowy czy spotkania rekrutacyjne poustawiać.
Serio, siedzenie i czekanie w domu to lipna opcja.