Jak pracowałem w Warwicku/Framusie, poznałem tam innego Polaka. Robił w dziale elektronika, może trochę R&D. Koleś jako jedna z nielicznych osób w firmie nie miał żadnego pojęcia o grze na instrumencie.
Raz z nim rozmawiałem o tym, skąd się biorą różnice w brzmieniu. Powiedział mi, że jak podłącza instrumenty do aparatury (to było coś związanego z transmisją sygnału z gitary, sprawdzania spektrum) to różnice są tylko kiedy ten sam instrument ma różne pickupy i tyle, nic ponadto.
Video not related
