Trzech gości rozbija się na bezludnej wyspie, jeden ma lat 20, drugi 40, trzeciemu stuknęła 60tka.
Po jakimś czasie pobytu patrzą, a tu na sąsiedniej bezludnej wyspie rozbiło się stado pięknych, nagich kobiet.
Dwudziestolatek rzuca się w wodę z dzikim krzykiem i ciśnie na drugą wyspę wpław.
Czterdziestolatek woła za nim - spokojnie, poczekaj, skonstruujmy jakąś łódź - i wybiega ze sceny z dzikim krzykiem do lasu, szukać materiałów.
Sześćdziesięciolate k woła natomiast za nimi nieśmiało - panowie, spokojnie, bez nerwów, stąd też dobrze widać!