Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Wszystko o ciasteczkach
Też właśnie kupiłem Leszka, choć nie planowałem nowych gitar - może to placebo, ale dla mnie tylko LP (a przynajmniej te dobre) mają takie specyficzne kopyto w brzmieniu, którego nie mają żadne inne kształty.
Bez kitu, jest coś w tym. Chciałbym umieć to wyjaśnić w inny sposób niż placebo i że czucie i wiara silniej mówi do mnie, ale jestem na to zbyt cymbalski.