Forum Sevenstring.pl
Gitary 7- strunowe => Custom shop => Wątek zaczęty przez: Algiz w 12 Lut, 2011, 20:38:57
-
Nareszcie skończyłem remont mojej lewej . Zacząłem od zdarcia lakieru z korpusu i gryfu i pomalowałem ją bejcą alkoholową w kolorze orzech,potem ją trochę zdekatyzowałem a póżniej polakierowałem go lakierem nitro który następnie spolerowałem niemal do zera (chodziło mi tylko o to żeby zakleić pory w drewnie ) gryf jest na razie sote sama bejca bez lakieru ,i tak zostanie ,no może posmaruję go jakimś sadłem czarownicy albo innym woskiem gdyż lakierom wszelkim mówie nie!. No teraz to dopiero ta gitarka gada już z samego patyka .Oprócz tego zmieniłem pickguard na nierdzewkę którą sam wyciąłem i wypolerowałem ,zrobiłem szlif progów i gdzieniegdzie mały scalloping .Pod most włożyłem pickupa (na razie jakiś no name ,ale później będzie Merlin albo inny czarodziej)
Gitarę tą kupiłem jakieś dwadzieścia kilka lat temu .Jest to wyrób lutniczy z pracowni braci Jakubiszyn z Wrocławia . Gryf jest z klonu (nie mylić z Ryśkiem z Klanu) korpus jest z ,no właśnie tu jest problem bo nie wiem. Ale na jesion jest za ciężki, na lipę za twardy ,na mahoń za jasny, więc zostaje olcha. A tak na prawdę to lata mi to z czego jest to wiosło ,czy z jesiona czy z Siemiona , ważne żeby brzmiało i stroiło , było wygodne i miało swój ciężar właściwy bo jakoś nie mogę się przyzwyczaić do wspólczesnych styropianowych gitar. Kiedyś ta gitara była cała biała łącznie z pickguardem ,a gryf był w kolorze klonowym. moje modyfikację pewnie nie spodobaja się wszystkim purystą którzy twierdzą że strat powinien mieć standardowy wygląd i najlepiej ja ma cieniowany sunburst (którego ja osobiście nie toleruje ) Teraz wiosło wygląda tak (zdjęcia słabe bo z komórki)
-
Nie no wszystko pięknie wyszło tylko gdzie tutaj 7 strun widać?
-
yyy..pieknie? Sorry, ale zdjecia są w tak tragicznej jakosci, ze jedyne co widzę wyraxnie, to nierowno ułozone potencjometry
-
Bardzo brzydko docięty pickguard :(
-
Kuźwa, ale frankenstrat. Tylko do tego Van Halenowskiego to raczej startu teraz nima... ale nie szkodzi. Ważne, że gra i można rozpierdolić na scenie bez żalu! Chyba, że sentyment trzyma...
-
To w końcu "koniec remontu" czy "sporo przy nim roboty"?
-
Powiedział bym stan surowy zamknięty .Sentyment to jedno ,a brzmienie to drugie . Poza tym nie mam zwyczaju niszczyc instrumentu tylko dla tego że ma chwilowo prowizoryczny pickguard . Miałem już kilka leworęcznych ibanezów i squierów i dawno się ich pozbyłem bo oprócz wyglądu tak naprawdę nic sobą nie prezętowały. A ta gitara brzmi ,stroi i zdziera skórę z pleców,Może dla tego że została zrobiona przez legendę Polskich lutników.
http://gitara-serwis.com/remembering/jerzy_jakubiszyn/jerzy_jakubiszyn_gitary.html
-
słyszałem parę jakubiszynów i wszystkie brzmiały rzeczywiście bardzo dobrze ;)
-
Ale mi robią te SG z linku dwa posty wyżej...
-
Ale mi robią te SG z linku dwa posty wyżej...
Nie tylko Tobie! Chcę namiar na któregoś z tych SG!
-
Czasem pojawia się gdzieś na aukcji jakiś jego instrument . Też chciał bym pograć na tych SG ,zwłaszcza na tym zrobionym ze starego wiekowego mahoniu uratowanego ze zgliszczy spalonego kościoła św. Elżbiety we Wrocławiu (to dopiero musi być szatańskie brzmienie ) :devil: :) A tak poważnie to dla mnie ten gość był geniuszem skoro ręcznie robił takie instrumenty i podzespoły do nich w czasach gdy jedyne gitary dostępne u nas nadawały się tylko do tarcia chrzanu , a na sklepowych półkach królował ocet , musztarda i majonez a on już wtedy robił niezłe kopie tremolo Kahler i Floyd Rose. Słyszałem że jego
wersje PRECISION BASS osiągają wyższe ceny od oryginału bo są po prostu lepsze . Jedyny problem jest taki że ci co znają jego instrumenty to nie chcą ich sprzedać ,a ci co nie znają nie chcą ich kupić ;). Ja osobiście obiecałem sobie że jak się gdzieś trafi leworęczna wersja SG od tego lutnika to ją biorę . Na tej stronie są podzespoły które ten człowiek robił jeszcze w latach głębokiej komuny .
http://gitara-serwis.com/remembering/jerzy_jakubiszyn/jerzy_jakubiszyn_czesci.html