Forum Sevenstring.pl
Wzmacniacze i akcesoria => Pickupy, dechy, gryfy, struny i akcesoria => Wątek zaczęty przez: Rot w 30 Sty, 2021, 23:06:11
-
Szukałem, serio szukałem ogólnego tematu o kostkach, no i nie znalazłem.
Sam zawsze kupowałem co akurat było na stanie w sklepie stacjonarnie - z reguły padało na Ultexy trójkątne (na taniestruny.pl nie ma grubszych niż 1.14) albo zwykłe.
Spoko mi się też grało na tych zwykłych 2mm i na Stubby 2.0 i 3.0.
I teraz skoro i tak muszę zamówić struny do 8ki to pomyślałem sobie że kostki też bym wziął, bo wszystkie mi się powycierały, nie licząc kilku dziwolągów których nie używam i tak, bo się nie da na nich grać.
No i oczywiście na internetach jest tego za dużo żebym coś sensownego wybrał do eksperymentowania.
Także ten, zapraszam do dyskusji.
-
Jazz III FTW!
EDIT:
wychodzi na to ze dunlop robi mase roznych jazzow wiec o taki mi chodzilo https://guitarcenter.pl/catalog/gitary/akcesoria/kostki-piorka/dunlop-jazz-iii-xl-bk
EDIT2:
chociaz kogo ja oszukuje, tylko ta sie liczy
(https://i.ibb.co/Hq9wp9J/kostka.png) (https://imgbb.com/)
-
NoLogo, nie pamiętam jaki materiał, ale na pewno Jazz XL czy jakoś tak 1,14. Ultexy są spoko, ale śliskie i na live potrafią wylecieć z dłoni.
Ogólnie 1,14 bo tak sobie wypracowałem technikę prawdę powiedziawszy, że do wszystkiego mi to styka, no i zazwyczaj Jazzy jakieś powiększone bo te III standardowe są zbyt małe do co poniektórych zagrywek :D
-
Ultexy są spoko, ale śliskie i na live potrafią wylecieć z dłoni.
Oh fuck, czyli to nie tylko ja.
Gdzie te wynalazki znaleźć? Na taniestruny nie widziałem nic NoLogo.
Chociaż tam w sumie niemal same Dunlopy.
-
Jazz III XL ftw.
-
Ultexy są spoko, ale śliskie i na live potrafią wylecieć z dłoni.
Oh fuck, czyli to nie tylko ja.
Gdzie te wynalazki znaleźć? Na taniestruny nie widziałem nic NoLogo.
Chociaż tam w sumie niemal same Dunlopy.
http://nologopicks.com/ (http://nologopicks.com/)
Mi ultexy też wypadały z ręki. Od dłuższego czasu gram zwykłymi Tortexami, zrobiłem też redukcję grubości. Dawniej grałem 1.5mm , teraz 1.14 i 1.0. Jak dla mnie, jest o niebo lepiej.
-
Zawsze grałem na zielonych Dunlop Tortex .88, ale ostatnio przerzuciłem się na ostrejszą wersję III. W 20% z powodu wygody, z 80% z powodu lepszego ataku.
Gdy ostatnio nagrywaliśmy gitary, ja używałem ostrych kostek, a kumpel totalnie okrągłej i słychać te różnice, zwłaszcza w tremolo granym 16 na dwóch strunach
(https://image.ceneostatic.pl/data/products/47013180/i-dunlop-tortex-iii-0-88-mm-zielona.jpg)
-
Robię sobie carbonowe z odpadków. Jest pierdolnięcie, ale cały czas eksperymentuję z kompozytem, bo szybko się ścierają.
-
JP na 100%. Jazz III Petrucci. Długo mi zajęło polubienie się z nią, cały czasu uważałem, że jednak Jazz III Ultex jest lepsza, ale w końcu mi coś przeskoczyło.
Ultexy wypadają z ręki, potwierdzam, ale kto idzie grać z jedną kostką.
-
Mój basista ma jedną kostkę od chyba 3 lat...
-
Basiści mają jeden komplet strun przez >7 lat czasami także może nie dyskutujmy o ludziach, których mózgi nie słyszą wyżej niż 600Hz ;D I dopiszę bo zapomniałem - tak, JP III też jest bardzo mniam, rozmiar większy niż standard no i wyszlifowane boki.
Co do jakichś wydziwianych customów to grałem kiedyś u Kondasa na Gravity i moim zdaniem są ultra chujowe i śliskie jak skurwysyn, może do grania lżejszych rzeczy, ale na pewno odpadną przy gęstszych rzeczach jak np. black, który chyba preferujesz @Rot (http://forum.sevenstring.pl/index.php?action=profile;u=3729) :D
-
Jazz III XL
-
Basiści mają jeden komplet strun przez >7 lat czasami także może nie dyskutujmy o ludziach, których mózgi nie słyszą wyżej niż 600Hz ;D I dopiszę bo zapomniałem - tak, JP III też jest bardzo mniam, rozmiar większy niż standard no i wyszlifowane boki.
Co do jakichś wydziwianych customów to grałem kiedyś u Kondasa na Gravity i moim zdaniem są ultra chujowe i śliskie jak skurwysyn, może do grania lżejszych rzeczy, ale na pewno odpadną przy gęstszych rzeczach jak np. black, który chyba preferujesz @Rot (http://forum.sevenstring.pl/index.php?action=profile;u=3729) :D
O dobrego basistę jest cięzko, ale to są naprawdę dziwni ludzie. Mój jest w chuj oszczędny, jak zakończył nagrywanie basu w studio, to pierwsze co, to zdjął struny z basu na którym nagrywał (a używaliśmy studyjnego), bo one som dobre i je bierze do domu :D
Z jednej strony racja, to były dobre struny, z drugiej... No to trochę komicznie mi się to oglądało :D
Żeby nie było że offtop, to dodam że do grania smutów na cleanie używam cienkich kostek, Ernie Ball Thin 0.46. Koniecznie różowa.
-
Jeśli gdziekolwiek będzie szansa - to weźcie na spróbowanie Gravity Picks. Cenowa rozpiętość spora, mam trójkątną Stealth, najchętniej brana do łapy.
https://www.muziker.pl/gravity-picks-kostki?per=36&page=1&sort_by=sort_score%20desc (https://www.muziker.pl/gravity-picks-kostki?per=36&page=1&sort_by=sort_score%20desc)
-
np. black, który chyba preferujesz @Rot (http://forum.sevenstring.pl/index.php?action=profile;u=3729) :D
No zgadł, skubany ;D
Czyli patrząc po waszych wypowiedziach większość sobie chwali najbardziej Jazz III w różnych odmianach.
To ja jeszcze tak dodam, że sprawdzałem takie wynalazki jak ta Stubby mała (tak ze 2/3 czy nawet połowa rozmiaru normalnej) i coś o nazwie Clayton USA (dłuższe od tej małej Stubby ale za do bardzo wąskie) i się nie da na tym grać w ogóle - nie przy moich łapach. Za małe to, za łatwo wypada z rąk, i generalnie jakoś dziwnie.
Także coś czuję że te większe Jazz III mogą mi podejść.
Ale te Jazzy to są w jednym rozmiarze, co nie? 1.38mm, i coś się martwię że może być za cienka.
Do sprawdzenia empirycznie.
-
Jeśli gdziekolwiek będzie szansa - to weźcie na spróbowanie Gravity Picks. Cenowa rozpiętość spora, mam trójkątną Stealth, najchętniej brana do łapy.
https://www.muziker.pl/gravity-picks-kostki?per=36&page=1&sort_by=sort_score%20desc (https://www.muziker.pl/gravity-picks-kostki?per=36&page=1&sort_by=sort_score%20desc)
Bida taką zgubić
-
Wbrew pozorom jest to tylko i wyłacznie zaleta. Po prostu autentycznie się takiej pilnuje, patrzy świadomie gdzie chowa i czy dobrze zamknięte. Serio wychodzi taniej. Wszystkie pogubiłem, a ta dalej jest. I mają tam też za 7 złotych.
-
Ja teraz zacząłem grać na Dunlopach Flow 4.20, wcześniej grałem na Gravity i innych akrylowych i różnica jest przede wszystkim taka, że można je kupić w normalnym sklepie :D Ale ogólnie mega wygodne i trochę wolniej się ścierają niż akryl.
-
Ja najbardziej lubię nylonowe Dunlopy, tanie, można je prawie wszędzie kupić i są zajebiście radełkowane. Kiedyś wyrobiła mi się taka dziwna maniera, że kostki mi się podczas gry obracały, dochodziło nawet do takich absurdów, że w poszczególnych utworach wiedziałem kiedy jest te pół sekundy, żeby poprawić kostkę tak żeby się utwór nie rozsypał :D Dunlopy mnie tego oduczyły, a poza tym są jakieś takie subtelne.
-
Także coś czuję że te większe Jazz III mogą mi podejść.
Ale te Jazzy to są w jednym rozmiarze, co nie? 1.38mm, i coś się martwię że może być za cienka.
Do sprawdzenia empirycznie.
Chyba chciałeś napisać "za gruba". Ja do blacka od zawsze mam .88, to jest optimum.
PS. Behemothy też grajo na 88.
-
Także coś czuję że te większe Jazz III mogą mi podejść.
Ale te Jazzy to są w jednym rozmiarze, co nie? 1.38mm, i coś się martwię że może być za cienka.
Do sprawdzenia empirycznie.
Chyba chciałeś napisać "za gruba". Ja do blacka od zawsze mam .88, to jest optimum.
PS. Behemothy też grajo na 88.
Nah, .88 jakoś dziwnie mi się uginają przy szybkim tremolo. Nawet te 1.14 trójkątne Ultexy były dla mnie już tak na skraju tego co akceptowalne dla mnie w tym temacie, ich zaletą jednak było dla mnie to że były duże i mogłem sobie je tak w zgięciu palca zaczepić żeby mi się nie obracały jak Algiz opisuje.
Był nawet moment kiedy używałem Big Stubby 3.0 i było fajnie, ale już nie widziałem w nich specjalnie benefitów względem 2.0 jeśli chodzi o samą twardość. W końcu któregoś pięknego dnia zgubiłem ją na próbie i skończyły się ekstrema.
Na razie ze strunami zamówiłem te Jazz III XL i JP na próbę razem z tymi właśnie Ultexami co ich używałem najwięcej.
-
Jazz III XL
-
Przez wiele lat grałem wyłącznie kostkami Jazz III XL, od roku jednak eksperymentuje z kostkami triangle, Clayton lub Tortex 1.14
-
GIBSON 346 HVY
https://allegro.pl/oferta/gibson-346-kostka-hvy-7468370593 (https://allegro.pl/oferta/gibson-346-kostka-hvy-7468370593)
Robi za trzy kostki. Poza tym lubię jak jest za co złapać moim małpim chwytem.
-
ino jazz 3xl red
-
Także coś czuję że te większe Jazz III mogą mi podejść.
Ale te Jazzy to są w jednym rozmiarze, co nie? 1.38mm, i coś się martwię że może być za cienka.
Do sprawdzenia empirycznie.
Chyba chciałeś napisać "za gruba". Ja do blacka od zawsze mam .88, to jest optimum.
PS. Behemothy też grajo na 88.
Nah, .88 jakoś dziwnie mi się uginają przy szybkim tremolo. Nawet te 1.14 trójkątne Ultexy były dla mnie już tak na skraju tego co akceptowalne dla mnie w tym temacie, ich zaletą jednak było dla mnie to że były duże i mogłem sobie je tak w zgięciu palca zaczepić żeby mi się nie obracały jak Algiz opisuje.
Był nawet moment kiedy używałem Big Stubby 3.0 i było fajnie, ale już nie widziałem w nich specjalnie benefitów względem 2.0 jeśli chodzi o samą twardość. W końcu któregoś pięknego dnia zgubiłem ją na próbie i skończyły się ekstrema.
Na razie ze strunami zamówiłem te Jazz III XL i JP na próbę razem z tymi właśnie Ultexami co ich używałem najwięcej.
Ja kostkę krótko trzymam i mam duży kąt natarcia
Posty połączone: 02 Lut, 2021, 20:56:20
-
Od iluś już lat jadę właściwie tylko na Tortexach 0.60 niezależnie od grubości strun na jakich gram. Ostatnio Triangle mi przypasowało z racji na to że ma się właściwie 3 ostrza w jednej kostce, a że mam palce jak parówy lepiej w palcach mi leży większa powierzchnia kostki
-
Takie wynalazki ostatnio testowałem z ciekawości:
https://taniestruny.pl/akcesoria-gitarowe/kostki-gitarowe/ernie-ball-prodigy-standard-1-5-mm?from=listing&q=ernie+ball+prodigy
ernie ball prodigy standard 1.5
https://taniestruny.pl/akcesoria-gitarowe/kostki-gitarowe/ernie-ball-prodigy-sharp-1-5-mm?from=listing&q=ernie+ball+prodigy
ernie ball prodigy sharp 1.5
https://taniestruny.pl/akcesoria-gitarowe/kostki-gitarowe/dunlop-jeff-loomis-ultex-sharp?q=loomis
dunlop jeff loomis - ta wydaje się być niezniszczalna (a przynajmniej bardzo dłuuugo jest ostra, twarda i nieelastyczna)
wszystkie trzy są wygodne i precyzyjne, ale najczęściej i tak:
https://taniestruny.pl/akcesoria-gitarowe/kostki-gitarowe/dunlop-tortex-sharp-0-88-mm?q=tortex+sharp
dunlop tortex sharp 0.88
szybko przestają być ostre i wyglądają jak te zwykłe, ale dźwięk jest bardziej "tight" niż przy tych grubszych
-
Ja przez lata grałem na Dunlopach Tortexach w różnych grubościach, zielone,niebieskie, fioletowe, czarne, w zależności od stroju gitary i wymieniałem średnio 2-3 szt na miesiąc, ale raz spróbowałem JAZZ III te czerwone i mam je bardzo długo, fajny attack i nie niszczą się tak szybko, polecam...
-
Właśnie odpakowałem paczkę i mam tu parę nowości (dla mnie):
ernie ball prodigy chyba będę używał, rozmiar i kształt mi odpowiada. Zobaczymy jak z trwałością.
Z ciekawości zamówiłem też te: https://strunygitarowe.pl/pl/p/Kostka-gitarowa-ceramiczna-Pickboy-Ceramic-1.00mm/3819
Gówno, nie ceramiczna. Normalny plastik. Może jak ktoś mizia struny to mu sie spodobają, gram od godziny i jest już wyraźny ślad zużycia. Niedługo sie stępi końcówka i będzie do wyrzucenia. Plus śliska jest mimo tych wypustek.
-
poliamid zbrojony cząstkami ceramiki... pomysł niby dobry, ale realizacja założeń raczej trudna
-
ceramika czy nie w łapie jak normalny plastik. I po jednym dniu w zasadzie do wyrzucenia. 2h grania.
-
Ja mogę to polecić->
(https://janicekpicks.com/uploads/pick_gallery/JB%20140%20DG.jpg)
Bardzo odporne i zajebiscie trzyma się palców. Od kiedy je odkryłem to pozostałe kostki poszły do szuflady, i tam już pewnie zostaną
-
(https://taniestruny.pl/img/imagecache/521135a6bef2baee24399ad6fc775fa7312b057a.jpg)
Głównie. Czasami Black Fangi 0.94 albo te Jazz III. Ale zawsze 0.88
Sharpy fajne, ale za szybko gubiły sharpa. Te Tortexy III są chyba najoptymalniejsze dla mnie obecnie.
-
Panowie, ale wy wyrzucacie stępione kostki? Przecież jak je o dywan potrzecie, to one sie dotrą do kształtu. Ja tak poprawiał kostki od lat. A nowe kupuje bo stare gubie A nie zużywam...
-
Nie mam dywanu bo mi kot zaszczał.
-
A może być taki naścienny?
-
hm z racji zainteresowania modelarstwem mam nawet papier ścierny 2500.. czy 3000. więc mógłbym sobie odtworzyć kostkę idealnie. Ale z reguły mi się nie chce. A już na pewno nie jak kostka się nadaje do ostrzenia po 2 godzinach ;)
-
Ja lubię te Tortex III .88. Po kilku godzinach mam zwykłego Tortex i mogę dalej grać kolejne kilka godzin.
Potem wyciągam kolejną.