T61 to stary juz jest. T400 to w sumie minimum, ma juz core2duo proca i obsluguje 8gb ram. No ale t420 jak znajdziesz to bierz, bo super jest.
No mi tego nie musisz mowic, ja od juz prawie 5 lat do firmy zamawiam tylko Thinkpady, bo nie ma wg mnie lepszych laptopow (no moze poza Macbookami). Przez rece przeszlo mi ich juz pewnie ze 300 albo i wiecej, w roznych konfiguracjach i z roznych lat. T61 jest spoko ale juz powoli zaczyna odstawac, wg mnie do nagrywania nie nalezy schodzic ponizej T400. Do normalnego uzytku to spokojnie i T61 wystarczy.T61 to stary juz jest. T400 to w sumie minimum, ma juz core2duo proca i obsluguje 8gb ram. No ale t420 jak znajdziesz to bierz, bo super jest.
Stary, ale wydajność zależy od konkretnych bebechów. Znajomy ma i nie narzeka.
BTW daj spokój z Macami, od ponad miesiąca testuję pewne rzeczy na OS X 10.6 i 10.7 na dużym obciążeniu i jedyne w czym są niezawodne - wstają po resecie hahahaha, crash console na ogół też działa. Tak poza tym - przeklamowane w huj.Mógłbyś rozwinąć myśl? Mój mnie nigdy nie zawiódł jak dotychczas(nie licząc tych wszystkich gier, które nie działają - ale od grania jest konsola), a mam go sporo ponad rok.
Tak, uważam, że w 90% gatunków wygodniej/równie wygodnie się gra na konsoli. Telewizor już mam, więc koszt grania w najnowsze gry to koszt samej konsoli(plus gier), który jest dużo niższy od kosztów dobrego kompa, zaraz ma wejść nowa generacja, która z powrotem zwiększy ten stosunek cen. Kwestia preferencji, ja np. wolę grać w strzelanki albo RPGi na padzie.
W część tych 10%, którą lubię, mogę grać nawet na niedrogim kompie (np. strategie albo DotA) albo laptopie.
Gry na Xboxa kupuję po roku/dwóch od premiery na allegro po 30-40 zł, często nówki, zwykle używki w idealnym stanie. Więc, khem... your argument is invalid, bo po przejściu mogę nawet sprzedać w podobnej cenie, itd. Na kompa rynek gier używanych jest mniejszy ze względu na klucze licencyjne, itp. Granie na konsoli jest tańsze. Period.
Kurwa, chyba gdzieś zgubiliście temat.
Imo takie pieniądze na laptoka będą wydane w błoto.
Oraz jakaś grafa i ilość ramu, która uciągnie 8 inputów.
To samo zdarza mi się bez zapiętych wtyk. Nagrywasz jest wszystko ok, latencja świetnie się trzyma. Nagle wiatrak kompa się włącza, latencja skacze na max i wszystko się zcina. Wszystko wraca do normy po około 15-20 sekundach. Mam tak od samego początku posiadania lapka. Na stacjonarce - nie stwierdzono. Może to wada egzemplarza, modelu. Dla bezpieczeństwa omiń ten model.
Nie szukam sprzętu typu Mac, raczej coś budżetowego,ale solidnego.