Forum Sevenstring.pl

Wzmacniacze i akcesoria => Wzmacniacze i kolumny => Wątek zaczęty przez: OneSip w 02 Cze, 2015, 22:22:16

Tytuł: Head Orange+paczuszka (pomarańczowy dylemat)
Wiadomość wysłana przez: OneSip w 02 Cze, 2015, 22:22:16
Dzień Dobry!

Stoję od niedawna na krawędzi życia i śmierci... Prawie.
Otóż mam pewien problem; prócz tego, że nie zaliczę analizy, rozglądam się za headem lampowym i jakąś śmieszną paczuszką(412 lub 212).
Poszukuję głównie możliwości osiągnięcia dwóch rodzajów brzmień, mianowicie:
"prawie klasyczne brzmienie"~~Amon Amarth z albumu Fate of Norns
"nowoczesne brzmienie"~~Inferi z albumu The Path of Apotheosis

Niedawno powaliło mnie brzmienie Orange'a Dual Terror w połączeniu z ładnym, śmiesznym OD(osiągnąłem brzmienie zbliżone do Inferi(nie szukam dokładnie tego samego, tylko o podobnej charakterystyce) :headbang:), ale nie o nich teraz mowa.
Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że DT nie ma pętli efektów. Przez brak owej pętli, zmuszony zostałem do dalszych poszukiwań.

Od kilku dni przewalam zagraniczne fora w poszukiwaniu czegoś zbliżonego do DT i chyba znalazłem. Zastanawiam się nad Th30 oraz Tv50... ewentualnie jakiś Rv50.
Niestety nie mam możliwości ogrania każdego z nich. W Krakowie znalazłem tylko DT i niczego innego z interesujących mnie wzmacniaczy, więc prawdopodobnie czeka mnie zakup w ciemno, albo ewentualnie podróż do jakiegoś innego miasta, na którą mnie nie stać i nie mam w tej chwili czasu(!)(student  :facepalm:,)

1.Chciałbym poznać wasze opinie na temat wymienionych przeze mnie wzmacniaczy, jakie są ich zalety, wady, jak brzmią. A może powinienem zwrócić uwagę na coś innego?
2.Chciałbym również poznać waszą opinię na temat paczek: HESU vs Orange.
3.Chciałbym się zmieścić w max~~6000, ale wydać oczywiście jak najmniej. Jeżeli nie da rady, to odłożę zakup na później i dozbieram przez wakacje.

Ps.
Szukam czegoś o małej mocy, żeby mógł je skręcić na tyle, żeby pograć w domu(W tej chwili gram na 80W i troszkę mnie to irytuje, podobno TV50 brzmi dobrze na niskich poziomach głośności) a zarówno rozkręcić na próbach i scenie.
Nie szukam Mesy.
Ps II.
Jakby ktoś miał doświadczenie z Dead Horse Overdrive, lub zna jakieś ciekawe OD, to również chętnie posłuchałbym opinii. :D
Tytuł: Odp: Head Orange+paczuszka (pomarańczowy dylemat)
Wiadomość wysłana przez: Amal_68 w 03 Cze, 2015, 11:53:26
Otóż mam pewien problem; prócz tego, żenie zaliczę analizy, rozglądam się za headem lampowym i jakąś śmieszną paczuszką(412 lub 212).

Ja też nie :D
Spoiler
(http://i284.photobucket.com/albums/ll36/Bigsteve87/Gifs/HighFiveSnowWhite.gif)
Tytuł: Odp: Head Orange+paczuszka (pomarańczowy dylemat)
Wiadomość wysłana przez: Zomballo w 03 Cze, 2015, 12:00:23
Nie szukaj czegoś o małej mocy tylko czegoś co gada dobrze po cichu jak i na głośno. Odradzam 5150 (choć i to od bidy da się ustawić po cichaczu) a polecam np. Mesę Duala/Single. Obecnie sam w domu tłukę na Framus Dragon 100 wat plus Ibanez TS-9 i nie ma tu rzeczy niemożliwych. Wszystko pięknie zapierdala po cichu a na głośno zrywa beret.
Tytuł: Odp: Head Orange+paczuszka (pomarańczowy dylemat)
Wiadomość wysłana przez: lwronk w 03 Cze, 2015, 12:51:55
Pytanie, w jakich warunkach ma Ci służyć ten sprzęt. Jeśli chcesz grać tylko w domu, moim zdaniem mija się to z celem, żeby brać cokolwiek ponad 30W i 2x12, jeśli do koncertowania, to też raczej 20-30 W spokojnie wystarczy, chyba, że chcesz grać koncerty stadionowe bez omikrofonowania...