Autor Wątek: Bezpieczeństwo w użytkowaniu wzmacniaczy gitarowych.  (Przeczytany 6063 razy)

Offline birthmark

  • Gaduła
  • Wiadomości: 417
Ale żeby nie było za słodko to tu pierdolisz od rzeczy:
Jeśli te parę amperów popłynie przez człowieka, to owszem - popieści, ale 50 V zabić nie powinno, najwyżej nieco pobudzić. ;)
Zabójcze dla ludzkiego organizmu jest natężenie prądu rzędu kilkudziesięciu mA, niemniej negatywne dla zdrowia skutki mogę wyniknąć już od około 1mA. To jaki prąd (natężenie) przepłynie przez człowieka zależy głównie od napięcia, bo oporność ciała jest mniej więcej stała rzędu 1- kilku kiloomów (tzn. może się ona  zmieniać w tym zakresie w zależności od różnych czynników wewnętrznych i zewnętrznych).
To wszystko oczywiście ksiazkowa prawda. Nie twierdzę, że codzienne podłączanie się pod 50 V do snu jest zdrowe, chodzi mi tylko o to, że przypadkowe dotknięcie ręką takiego napięcia nie spowoduje natychmiastowego zgonu.

birthmark napięcia powyżej 50V też nie zabijają.Gdyby tak było to wyładowanie elektrostatyczne od swetra powodowałoby śmierć ;) Poza tym mówisz o napięciu "bezpiecznym" według starej nomenklatury a wzmaki zasilane są sieciowym.
Tak wiem, na studiach miałem laborki z ESD, a od kilku lat pracuję przy wysokich napięciach. Odnosiłem się jedynie do postu Benkaia o
 zaciskach głośnikowych.
Suto wędlin kładź na chleb

 

Related Topics

  Temat / Zaczęty przez Odpowiedzi Ostatnia wiadomość
3 Odpowiedzi
6982 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 20 Lis, 2008, 22:10:45
wysłana przez [Maikh]
12 Odpowiedzi
7461 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 24 Cze, 2011, 18:46:00
wysłana przez coin777
9 Odpowiedzi
5333 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 29 Sie, 2017, 13:55:17
wysłana przez king33
6 Odpowiedzi
1463 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 09 Wrz, 2017, 07:34:29
wysłana przez Orange
10 Odpowiedzi
1444 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 16 Sie, 2017, 21:13:16
wysłana przez gizmi7


Klikajac reklamy wspierasz serwis.