Właśnie pomyślałem, że fajnie toto by wyglądało jako combo 2x12"
Miałem wczoraj wpaść do Szymka na testy tego Studio, ale nieogarnąłem się czasowo, a dzisiaj piec poleciał do nowego ownera. Z mojej wiedzy wynika, że docelowo head ma kosztować 2899 zł, choć Szymek wspominał coś o promocyjnej ofercie ważnej przez jakiś czas. Zdaje się, że mówił o cenie 2650 zł, ale mogę się mylić.
A z innej beczki chciałem donieść, że knujemy właśnie z Szymkiem nad nowym headem, który ma być odpowiedzią na moje potrzeby, a pewnie nie tylko moje.
Generalnie Bash oprócz Sidewinderów, Selene i Studio chce wypuścić dwa modele Masterbuilt o konstrukcji point-to-point. Jednym z nich będzie Kornelius, który ma być jednokanałowym headem opartym na Plexi (z kilkoma udoskonaleniami, trzypozycyjnym przełącznikiem charakterystyki itd.), a drugi to mój "Fatboy", który ma być fajnym rockowym kombajnem. O Corneliusie się nie będę póki co wypowiadał, bo nie biorę udziału w konstruowaniu tegoż, ale Fatboy będzie wyrywał z butów. Będzie to dwukanałowy head point-to-point o mocy 100W (z możliwością redukcji) do tego pętla efektów i solo boost. Kanały, pętla i solo sterowane footswitchem. Pierwszy kanał będzie przypominał stare Marszałki, czyli od ładnego okrągłego cleanu, po śliczny crunch/overdrive, a drugi kanał to będzie rockowa miazga w stylu Bognera. Piec ma być zrobiony bezkompromisowo, z najlepszych podzespołów i generalnie ma wyrywać z kapci. Ma być stosunkowo prostym (dwa kanały, bez miliona kombinacji w stylu Sidewindera Triple), ale rozpierdalającym soundowo wzmacniaczem. Takim, którego można postawić nie obok Mesy czy Kranka, bo od tego są Sidewindery, ale obok totalnych hi-endów (you name it). No i ma wizualnie nawiązywać do innego Fatboya, czyli Harleya-Davidsona. Strasznie jestem podjarany, bo znam i Sidewindera Triple i Selene i te wzmaki napierdalają jak chore, a ten ma być jeszcze lepszy i znając Szymka wierzę, że tak będzie.