Maczos Bass Shop

Autor Wątek: Przesiadka na linuksa na stałe - jaki DAW?  (Przeczytany 2028 razy)

Online bandit112

  • Gaduła
  • Wiadomości: 489
  • 01101011 0 0 11
Przesiadka na linuksa na stałe - jaki DAW?
« 07 Gru, 2011, 21:53:44 »
Może ktoś się na tych sprawach zna lepiej ode mnie. Nie zastanawiałem się jak z DAWem pod linuksa, obsługą pluginów, ASIO4All... Da radę bez większych problemów? Co do dystrybucji do pewnie ubuntu, ale może wybiorę inną, jakąś lżejszą. Po prostu windows mnie już wkurwia 1000, w gry nie gram też jakoś specjalnie więc bólu nie będzie. Problem jeszcze byłby z photoshopem czy dreamwaverem pewnie, ale o to bym się martwił swoją drogą. Na razie chodzi o DAW.

Offline utarefson

  • Gaduła
  • Wiadomości: 297
    • http://www.myspace.com/landsbeyond
Na forum Sneapa raz na jakiś czas pojawia się wątek DAW opartego na linuksie, no i generalnie nie było ani jednej osoby, która by takowe rozwiązania polecała. Wydaje mie się, że najtrudniejszą kwestią, będzie tu skombinowanie stabilnych i zapewniających jednocześnie niską latencję sterowników do interfejsu. Tak więc sorki, ale jak Cie winda wkurwia to zerknij raczej w strone komputerów jabłecznych.

Online bandit112

  • Gaduła
  • Wiadomości: 489
  • 01101011 0 0 11
NIGDY! Mac to tragedia :P Ja nie mam interfejsu, nagrywam przez linie albo mikrofon (odsłuch bezpośrednio ze sterów, nie dawa, albo wzmacniacza).

Offline utarefson

  • Gaduła
  • Wiadomości: 297
    • http://www.myspace.com/landsbeyond
No to nie wiem ¯\(°_o)/¯

Online bandit112

  • Gaduła
  • Wiadomości: 489
  • 01101011 0 0 11
Kurde, no nic, może jeszcze ktoś tam miał tego typu doświadczenie kiedyś.

Offline pivovarit

  • Gaduła
  • Wiadomości: 272
Odpuść sobie linuksa do takich rzeczy.
Ogólnie nie przepadam za rozwiązaniami Apple'a, ale gdybym potrzebował czegoś ewidentnie pod kątem obróbki audio to zainwestowałbym w maca

Online bandit112

  • Gaduła
  • Wiadomości: 489
  • 01101011 0 0 11
Dobra, to temat linuksa odpuszczam.

Offline Dexterek

  • Fanboy Mesy w niepomiętej kurtce
  • Pr0
  • Wiadomości: 1 653
  • Pan Mroku
Ogólnie nie przepadam za rozwiązaniami Apple'a, ale gdybym potrzebował czegoś ewidentnie pod kątem obróbki audio to zainwestowałbym w maca
A jeżeli mogę zapytać to co konkretnie ma Mac, że się lepiej nadaje do obróbki audio niż PC?
Don't stick with your girl - that is gay and lame.
Rape some sluts who worship Satans name!

Offline Semedi

  • Gaduła
  • Wiadomości: 310
  • Fap or not Fap?
    • Karcer
A jeżeli mogę zapytać to co konkretnie ma Mac, że się lepiej nadaje do obróbki audio niż PC?

Szczerze mówiąc to w niczym. Wydaje się być stabilniejszy, ale w obecnej dobie procesorów wcale nie wydajniejszy. Jego zamknięta architektura mnie np. odstręcza. Poza tym nadal uważam, że kiedyś Mac jechał po PC, bo rzeczywiście był mocno wydajny, ale teraz to już nie wchodzi w grę. Jest ładny dizajnersko, no i hamerykański, a jak wiadomo stworzony dla hamerykanów, którzy nie grzeszą rozumkiem i trzeba było zrobić komputer, gdzie Dżon nie włoży sam łap i nie spierdoli wszystkiego wkrętakiem :D Nie no może przesadziłem, ale tak to widzę. A do obróbki audio, gdzie DAW na Windows przeszły ogromną rewolucję nie ma znaczenia. To już kwestia przyzwyczajenia do konkretnego oprogramowania.
Yes! I'm inspired by the Devil!
http://semdedi.soup.io/

Offline pivovarit

  • Gaduła
  • Wiadomości: 272
Ogólnie nie przepadam za rozwiązaniami Apple'a, ale gdybym potrzebował czegoś ewidentnie pod kątem obróbki audio to zainwestowałbym w maca
A jeżeli mogę zapytać to co konkretnie ma Mac, że się lepiej nadaje do obróbki audio niż PC?

Założyciel tematu szuka czegoś poza windowsami przecież...

Dopóki nie będą mnie żywcem przypalać to nie planuję żadnego Maca.
Drogie, brzydkie i "zamknięte" - koszmar programisty.

Offline Semedi

  • Gaduła
  • Wiadomości: 310
  • Fap or not Fap?
    • Karcer
Linuks + DAW = Szit
Yes! I'm inspired by the Devil!
http://semdedi.soup.io/

Offline maniek

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 64
    • www.spiral.pl
linux do dźwięku = słaby pomysł. Problemy ze sterownikami, gorsza ergonomia obsługi środowisk graficznych

a jak nad windowsem trochę posiedzisz to naprawdę da się go ustawić tak, żeby było OK ;)

Offline lord_awesomeguy

  • Miszcz avatarów ;)
  • Pr0
  • Wiadomości: 1 267
Windows 7 jest świetny w kwestii multimediów. 3ms opóźnienia na ASIO bez dropoutów megusta.jpg

Offline sylkis

  • Pr0
  • Wiadomości: 927
Na Linuksie jeśli chce się coś z dźwiękiem ciekawszego porobić to trzeba pomyśleć o romansie z ALSA albo OSS i serwerem JACK, a od wynalazków typu pulseudio trzymać się z dala. To tak na początek :) A co do samych DAWów, to opensoursowych jest ich kilka (LMMS, jockosher, aurour i jeszcze sporo innych, z głowy teraz nie pamiętam), ale one raczej są tylko do hobbystycznej zabawy, a nie pr0 zastosowań. W tym celu trzeba by albo dokonać jakieś magii z wine, albo wirtualna maszyna i windowsem, choćby w trybie integracji z interfejsem hosta - ale wtedy to upośledza trochę możliwości takiej windy (nie ma bezpośredniego dostępu do sprzętu przecież).
(\__/)     This is Bunny.
(='.'=)    Help Bunny by copypasta him into your sig in
(")_(")     order to help him gaining world domination.

Offline Mat

  • Gaduła
  • Wiadomości: 131
  • Join the Dark Side and get a free cookie!
Na Linuksie jeśli chce się coś z dźwiękiem ciekawszego porobić to trzeba pomyśleć o romansie z ALSA albo OSS i serwerem JACK, [...] W tym celu trzeba by albo dokonać jakieś magii z wine, albo wirtualna maszyna i windowsem, choćby w trybie integracji z interfejsem hosta - ale wtedy to upośledza trochę możliwości takiej windy (nie ma bezpośredniego dostępu do sprzętu przecież).
Ile to się trzeba napierdolić, żeby to wszystko poinstalować, skonfigurować. Roboty w chuj i to jeszcze zanim się w ogóle nagra pierwszy dźwięk. A gdzie jeszcze instrumenty VST, wtyki i inne takie? Nie mam pojęcia jak Windows może wkurwić do tego stopnia, żeby się pchać w linucha. Nie ogarniam.

Offline sylkis

  • Pr0
  • Wiadomości: 927
Jeśli chodzi o zabawę z muzyką w stopniu większym, niż tylko zabawa, to niestety muszę przyznać rację...
Dlatego najlepszym wyjściem jest dualboot, na co dzień do życia Linux, a do tych  rzeczy, do których tzw ZU się nie kwalifikuje (a każdy coś takiego ma, choć jedną rzecz ;) ) odpalać windę...
(\__/)     This is Bunny.
(='.'=)    Help Bunny by copypasta him into your sig in
(")_(")     order to help him gaining world domination.

Offline BetoNova

  • Gaduła
  • Wiadomości: 165
  • Wut?
    • Mein zespół
Też odnoszę podobne wrażenie. Od niedawna przesiadłem się na Ubuntu, i coś poinstalowałem odnośnie gitary i nagrywania. W Ardoura się nie zgłębiałem za bardzo jeszcze, nie wiem nawet, jak działa :]. Tux guitar (odpowiednik Guitar Pro) nie wydaje żadnych dźwięków, a uruchomiony Hydrogen wyłącza jakiekolwiek dźwięk poza nim :] I mimo że system włącza się i chodzi szybciej niż Winda, to jednak sporo problemów przysparza mi konfigurowanie tych ustawień audio karty (SB Audigy 2),  ALSA, JACKa... Jeszcze kiedyś popróbuję powalczyć, ale hmmm... na to trzeba troszkę czasu.
http://betonova.tumblr.com/ Meine komiksy i grafiki

Offline sylkis

  • Pr0
  • Wiadomości: 927
Co do TuxGuitar, to:
a) Guitar pro 5 pod wine to lepszy pomysł ;)
b) niezależnie, czy to TuxGuitar, czy GP5, pewnie masz źle ustawione midi. Osobiście sprzętowego midi z SB Live! jeszcze nigdy nie udało mi się odpalić (sic!), za to softwar'owe to bez problemu. Tak więc poinstaluj sobie timidity i ewentualnie poszukaj jakiś w miarę ogarnięcie brzmiących soundfontów w necie, po czym w w ustawieniach timidity ustaw sobie je sobie jako działające banki midi, a w ustawieniach poszczególnych programów (w tym wypadku czegoś od tabulatur) timidity jako syntezator, z którego mają korzystać.

P.S. LMMS i Jockosher to chyba lepsze rozwiązania niż Hydrogen i Ardour, jeśli chodzi o gitarowanie... Z kolei do zabawy np z samym midi bardzo spodobał mi się Rosegarden. Ale nie jestem pewien, czy oby na pewno mam w tej kwestii rację. Szczerze, to nigdy nie udało mi się usłyszeć swojej gitary na Linuksie, w jakimkolwiek programie (ani też bez jakiegokolwiek) :D
(\__/)     This is Bunny.
(='.'=)    Help Bunny by copypasta him into your sig in
(")_(")     order to help him gaining world domination.

Offline g-zs

  • Pr0
  • Wiadomości: 2 408
  • Pal kszysz!
Bandit, jeśli martwi Cię stabilnośc windy to wyjeb system, postaw XP od nowa, zainstaluj sobie tylko Chrome'a, Avasta, StudioOne, PS i DW + stery i masz stabilny system który nawet bez defragmentacji będzie Ci chodził przez lata. Jak nie masz oryginału (choc XP tani jest) to zainstaluj byle z SP3, wywal aktualizacje. Czasami biorę kompy znajomych na odrobaczenie etc, którym chodzą one gorzej niż mój pierwszy PC i zawsze jest to wina bezmyślnego sposobu instalacji oprogramowania i ściągania gówna z netu. Windows ma wiele wad, ale ma jedna podstawową zaletę - spora większość orpogramowania jest robiona głównie pod niego. Bo póki co chcesz wywalic winde bo Cie wkurwia, ale chyba nie do końca wiesz jak bardzo możesz być sfrustrowany przez Linuxa. Gdyby Linux mial byc docelowo platformą do rozrywki i profesjonalnego zastosowania w nagrywaniu to by dla niego powstało odpowiednie oprogramowanie. A tymczasem jego brak o czyms świadczy, więc nie kombinuj i zamiast instalowac Linuxa pomyśl jak usprawnić obecny system. Windowsa na kompie rodziców postawiłem własnie 3 lata temu i do tej pory chodzi tak jak chciałem bo tak właśnie go sobie skonfigurowałem.
Bardzo sprzedam bardzo gitarę PAS Dominion Baritone 28" - 2500 pln + szip !

B ( o Y o ) B S !!!

Offline sylkis

  • Pr0
  • Wiadomości: 927
To nie lepiej już sobie zrobić jakąś względnie użyteczną konfigurację + obraz dysku do przywracania jej w razie jakiegoś syfa, zamiast męczyć biedaka avastem, który i tak bardziej udaje, niż cokolwiek robi?:P
(\__/)     This is Bunny.
(='.'=)    Help Bunny by copypasta him into your sig in
(")_(")     order to help him gaining world domination.

Offline g-zs

  • Pr0
  • Wiadomości: 2 408
  • Pal kszysz!
avast do ochrony przed śmieciem z netu jest ok (u mnie sie sprawdza w tej roli idealnie) i co najważniejsze nie jest wymagajacy (u mnie zuzywa w tym momencie ok 12mb ramu). Nie wiem co do niego masz, ale przetestowałem naście antywirusów i postanowiłem że wracam do avasta. No i jako jedyny mnie nie wkurwiał w przypadku plików które mniej lub bardziej słusznie uznal za cracki czy keygeny. I nie wiem czy tak bardzo udaje, bo widziałem kompa tej samej osoby przed zainstalowaniem avasta (absolutnie bez zabezpieczenia jakiegokolwiek) i jakies dwa miechy po jego zainstalowaniu. Avast mi robi robotę, złego słowa o nim nie powiem.

Po za tym obraz całego dysku to też nie jest jakas genialna idea bo bez antywira więcej czasu bym spędzal na przywracaniu systemu niz na jego wykorzystywaniu...
Bardzo sprzedam bardzo gitarę PAS Dominion Baritone 28" - 2500 pln + szip !

B ( o Y o ) B S !!!

Offline Mat

  • Gaduła
  • Wiadomości: 131
  • Join the Dark Side and get a free cookie!
Dobrze skonfigurowany Windows (czytaj nie zajebany gównem sciągniętym z neta), z podstawowym antywirem (jak masz oryginała to ten od MS jest zajebisty) i fajerłolem będzie działać bezproblemowo. Z linuxem tak się nie da. Dlatego też linuxa mało kto używa, czy to w domu czy we firmach (pomijając servery czy jakieś liczydła programistyczne), bardzo niszowy system dla fanbojów, masochistów oraz IT Hipsterów.

Offline Dexterek

  • Fanboy Mesy w niepomiętej kurtce
  • Pr0
  • Wiadomości: 1 653
  • Pan Mroku
Zasłyszane na studiach:
-Ja nie dam rady dziś zrobić tego sprawka bo zainstalowałem Linuxa i nie wiem jak zainstalować Office
-To po co go instalowałeś jak teraz nie umiesz?
-Bo Linux jest najlepszy
Don't stick with your girl - that is gay and lame.
Rape some sluts who worship Satans name!

Offline sylkis

  • Pr0
  • Wiadomości: 927
Dobrze skonfigurowany Windows (czytaj nie zajebany gównem sciągniętym z neta), z podstawowym antywirem (jak masz oryginała to ten od MS jest zajebisty) i fajerłolem będzie działać bezproblemowo. Z linuxem tak się nie da.
Jak się nie da? Aby działał bezproblemowo? Linux nie potrzebuje do tego czegokolwiek :) Przynajmniej do podstawowych, multimedialnych (w sensie odbioru, nie produkcji), internetowych zastosowań i z grubsza biurowych zastosowań. Po prostu instalujesz i działa. Wszystko robi za ciebie, automagicznie i debiloodpornie. Dopiero kiedy chcesz zrobić coś, co wykracza poza oczekiwania wobec tzw zwykłego użytkownika (a jak już wspominałem - stereotypowy ZU nie istnieje i każdy ma co najmniej jedną swoją "fanaberię", niestety), to mogą zacząć się schody, czego ten gitarnyj temat tutaj jest dobrym przykładem.
Wcale linux nie jest dla "fanbojów, masochistów i IT hipsetrów" - wręcz przeciwnie, jako człowiek wybitnie leniwy z natury używam go z trzech powodów:
- mam wygodny interfejs, a nie archaiczne, bezużyteczne gówno jak na xp
- w ogóle nie muszę o niego dbać (w przeciwieństwie do windy), działa sam z się i nawet jeśli ja coś zepsuję, to się naprawia też sam z się
- repozytorium (którego potęgę i wygodę dopiero teraz windowsowcy zaczynają rozumieć, gdy spoglądają na ich komercyjne wersje u Appl'a i gugla)

Co do avasta - w czasach, kiedy się z niego przesiadałem na eseta cały internet aż huczał od hejtu na niego, jak to on przed niczym nie chroni - i owszem, po przeniesieniu się na eseta mnóstwo gówna niezauważanego przez avasta nagle się wyłoniło i skrupulatnie pousuwało, co dało się odczuć na pracy systemu ;)
No ale eset nie jest darmowy, z darmowych rzeczy zdaje się tylko avira (chyba ona, nie pamiętam już) robi avastowi konkurencję...
« Ostatnia zmiana: 09 Gru, 2011, 01:20:46 wysłana przez sylkis »
(\__/)     This is Bunny.
(='.'=)    Help Bunny by copypasta him into your sig in
(")_(")     order to help him gaining world domination.

Offline g-zs

  • Pr0
  • Wiadomości: 2 408
  • Pal kszysz!
przyczepię sie do jednej rzeczy - co jest takiego bezużytecznego i gównianego w interfejsie windowsa XP? Bo zawsze miałem wrażenie że korzystam z kompa troche bardziej niz przeciętny user, który jedynie odpali przeglądare, sprawdzi poczte etc. a do windowsa XP (po za tym że jest nudny) przyczepic się nie mogę.
Miałem kilka linuxów, nawet na dłużej, bo ok roku i stwierdziłem że nigdy więcej bo po co mi coś, na czym nie odpalę wszystkiego?

PS. Jak juz porównujesz wygląd obecnych linuksów z 10letnim windowsem to może porównaj wygląd XP z linuxem który wyszedł wtedy co on, bo na takiej zasadzie jak ty robisz to mozesz porównac równie dobrze z 3.11 - zawsze przegra. Linux 10 lat temu był po prostu brzydki a interfejs rżniety z MacOSa albo Windy. Zalete ma taką że ma możliwość lepszego rozwoju niz komercyjne systemy. Ale przypominam że była masa nakładek na XP które go odmładzały i unowoczesniały. Jak juz wspomniałem - porównujesz to przynajmniej rób to uczciwie
« Ostatnia zmiana: 09 Gru, 2011, 01:53:30 wysłana przez g-zs »
Bardzo sprzedam bardzo gitarę PAS Dominion Baritone 28" - 2500 pln + szip !

B ( o Y o ) B S !!!

Offline Mat

  • Gaduła
  • Wiadomości: 131
  • Join the Dark Side and get a free cookie!
Dopiero kiedy chcesz zrobić coś, co wykracza poza oczekiwania wobec tzw zwykłego użytkownika (a jak już wspominałem - stereotypowy ZU nie istnieje i każdy ma co najmniej jedną swoją "fanaberię", niestety), to mogą zacząć się schody, czego ten gitarnyj temat tutaj jest dobrym przykładem.
No i właśnie dlatego linux nidgy nie będzie popularny. Jest stanowczo za mało dostępnych zamienników Windowsowych czy Applowych aplikacji. Co z tego, że działa zajebiście, jak nic na nim nie ma? ;) Z biznesowego punktu widzenia linux też nie jest dobrym pomysłem. Taniej w firmie postawić kompy z Windowsem i pakietem office niż z darmowym linuxem. Wyjątkiem, jak już wyżej pisałem, są serwery (też nie wszystkie i nie zawsze) tudzież inne dziwadła nieprzeznaczone dla "zwykłych" biurw.

A co do Windowsa, to polecam siódemkę. Najlepszy jak do tej pory Windows. Jak kto ma oryginał, to polecam Microsoftowy Security Essentials, jak nie to choćby Avasta i jak najmniej ruskich porno stron ;) W7 też dużo rzeczy sam robi, też sie sam naprawiać potrafi. Da się nawet dźwiękówki Creativa zainstalować (z oporami ale da się), nie to co na linuxie :D

Offline sylkis

  • Pr0
  • Wiadomości: 927
g-zs, nie ma tu nic do "uczciwości" porównywania. XP ma archaiczny, niewygodny interfejs i tyle. Jest toporny i nie ma mnóstwa pierdółkowatych udogodnień, które niby do życia nie są niezbędne, ale za to bardzo przydatne i ich brak jest denerwujący (i przyznaję, że rzeczywiście zdaje się, że na w7 już w znacznej mierze są, z tego, co u rodziców mojej dziewczyny widziałem) gdy do nich przywykniesz, a wszelkie powertoysy lub co gorsza progzy od innych producentów niż M$, mające "odświeżyć" XP, jakie testowałem działały co najmniej koślawo (jak chociażby ZoomIt - pierwsze co mi przychodzi do głowy) i/lub są strasznie zamulatorskie (jak wszelkie progzy dodające wirtualne pulpity nie pochodzące od elementów ReactOSa).

Nie posiadam żadnego nowszego windowsa, niż XP - bo to kosztuje i przynajmniej póki co nie widzę ani jednego sensownego powodu, dla którego miałbym wywalać tę kasę. Mam lepsze pomysły na wydatki. Posiadam też za darmo Linuksa, z dożywotnimi uaktualnieniami za darmo, co pół roku, dające mi coś na zasadzie przeskoku jak z XP SP1 na XP SP2 za każdym razem, z tą różnicą, że zazwyczaj na lepsze. Owszem, przez te kilka lat robi to ogromną przepaść... Jednak wciąż nie ma to nic z uczciwością lub jej brakiem porównywanie realnych alternatyw, jakie posiadam. A posiadam wybór pomiędzy nowoczesnym interfejsem KDE4, za darmo, który na dodatek nieustannie się rozwija i prawdopodobnie przez jeszcze długie lata wciąż będzie, a archaiczną pokraką z XP (lub wywalić kilka stówek na nowszą windę, ale jak już napisałem - nic mnie póki co ku temu nie skłania, choć przyznaję, że gdybym składał nowego kompa to pewnie bym kupił przy okazji w7 i olał Linuksa - bez bicia to mówię). Sory, ale wybór jest prosty. Może kiedy windowsowe KDE dla winzgrozy się rozwinie na tyle, że będzie w 100% funkcjonalne i zintegrowane z systemem rozważę przesiadkę na XP, póki co - Linux.

BTW, odpowiednio spersonalizowane KDE2 też było ładniejsze i wygodniejsze już od interfejsu XP, wiem, bo pamiętam jak używałem go na Auroksie w gimnazjum i się osrywałem z zachwytu, mimo że wtedy Linuksy nie były aż tak debiloodporne jak teraz :)

Mat, mam tego świadomość i nie kłócę się z tym, rzeczywistości nie zmienię. Dopóki producenci sprzętu nie zaczną traktować Linuksa poważnie, a prawdopodobnie nigdy nie zaczną ze względu na jego "zdecentralizowaną" naturę (działa na wszystkim, co kiedykolwiek powstało - i na niczym "do końca" :D +miljartpiatsjtysjaciawłosjemdziesjatsjem konkurujących dystrybucji i forków w dowolnej randomowej mieszance każdej możliwej opcji, co jest zarówno potęgą, jak i najsłabszym punktem Linuksa).

Co do w7 - już napisałem, na dzień dzisiejszy nie widzę powodu, dlaczego miałbym wywalać kasę na niego. Natomiast gdybym składał nowego kompa, to pewnie na jakiś czas przynajmniej bym się z Linuksem pożegnał ;) Jednak dla moich potrzeb na moim obecnym kompie najlepszym rozwiązaniem jest połączenie Linux do WSZYSTKIEGO (czyli generalnie net, filmy, muzyka i rzeczy związane ze studiami), z wyjątkiem gier (i to też nie wszystkich, bo np konsolowe emulatory stanowiące większość mojego grania działają mi ba Linuchu bez problemu) i ewentualnie gitarowania, które mam pod XP na naprawdę z rzadka odpalanym dualboo'cie.
(\__/)     This is Bunny.
(='.'=)    Help Bunny by copypasta him into your sig in
(")_(")     order to help him gaining world domination.

Offline maniek

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 64
    • www.spiral.pl
w temacie antywirusa - jest zajebiste darmowe narzędzie od Microsoftu - nazywa się "Microsoft Security Essentials", działa elegancko i przede wszystkim jest mega szybkie i nie widać żadnej zmuły kompa w przeciwieństwie do avastów czy innych wynalazków. No i nie mówi "baza wirusów została zaktualizowana". Wiem, że to można wyłączyć ale do dzisiaj nie wiem co za pojeb wymyślił, żeby antywirus gadał :O

Offline szu

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 82

Jeśli ktoś chce zmierzyć się z tematem audio na linuksie, to ja bym proponował wyjść od czegoś co zostało pod tym kątem stworzone czyli dystrybucji Ubuntu Studio (http://ubuntustudio.org/). Na dzień dobry dostajecie odpowiednio zmodyfikowany kernel tak, aby opóźnienia były możliwie najmniejsze, serwer Jack i oprogramowanie.

If you are able to drift properly, you simply look much cooler than your mates.

Offline sylkis

  • Pr0
  • Wiadomości: 927
Kerneli typu lowlatency i realtime są co najmniej po dwa z tego, co kojarzę ;> a ubuntustudio ma realtima, którego sesja nie może trwać zbyt długo, bo ma jakieś memory leaki czy coś innego, co sprawia, że po paru godzinach nawet poruszanie myszką odbywa się przy kilku fps-ach...
osobiście bardziej bym szedł w doinstalowywanie pakietu ubuntustudio-desktop wraz z którym pakiet tego oprogramowania do audio się do zwykłego ubu doinstalowywa...
(\__/)     This is Bunny.
(='.'=)    Help Bunny by copypasta him into your sig in
(")_(")     order to help him gaining world domination.

 

Related Topics

  Temat / Zaczęty przez Odpowiedzi Ostatnia wiadomość
0 Odpowiedzi
1883 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 02 Cze, 2007, 16:29:06
wysłana przez lord_awesomeguy
8 Odpowiedzi
1103 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 28 Sie, 2010, 00:04:23
wysłana przez Bielack
2 Odpowiedzi
808 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 01 Mar, 2011, 23:31:57
wysłana przez OfensywnyRondel
43 Odpowiedzi
1787 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 26 Gru, 2011, 10:18:34
wysłana przez wuj Bat
8 Odpowiedzi
323 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 06 Mar, 2012, 13:31:47
wysłana przez ralphe7




Klikajac reklamy wspierasz serwis.