Autor Wątek: Kącik humoru wujka purpla ;-) [jeden dowcip w poście!]  (Przeczytany 472367 razy)

Offline gizmi7

  • Pr0
  • Wiadomości: 1 006
  • I am the one who knocks.
Znalezione w komentarzach w sieci, przepraszam, że po angielsku:

Theresa May dies. Her soul arrives in heaven and she is met by St.Peter at the Pearly Gates.

Welcome to Heaven," says St. Peter. "Before you settle in, it seems there's a problem. We seldom see a Conservative here and we're not sure what to do with you."

"No problem, just let me in; I'm a believer." says May.

"I'd like to just let you in, but I have orders from the Man Himself. He says you have to spend one day in Hell and one day in Heaven. Then you must choose where you'll live for eternity."

"But, I've already made up my mind; I want to be in Heaven."

"I'm sorry, but we have our rules."

And with that, St. Peter escorts her to an elevator and she goes down, down, down, all the way to Hell.

The doors open and she finds himself in the middle of a lush country house garden. Standing in front of it her dad...and thousands of other Conservatives who had helped her out over the years....... The whole of the "Right" was there...everyone laughing...happy... . casually but expensively dressed.

They run to greet her, hug her, and reminisce about the good times they had getting rich at expense of the "suckers and plebs". They play a friendly game of croquet and then dine on lobster and caviar.

The Devil himself comes up to May with a frosty drink, "Have a
Margarita and relax, Theresa!"

"Uh, I can't drink any more, I’m watching my weight" says May, dejectedly.

"This is Hell, Theresa: you can drink and eat all you want and not worry, and it just gets better from there!"

May takes the drink and finds herself liking the Devil, who she thinks is a really very friendly guy who tells funny jokes and pulls hilarious nasty pranks. kind of like an Oxford undergrad.

They are having such a great time that, before she realizes it, it's time to go. Everyone gives her a big hug and waves as May steps on the elevator and heads upward.

When the elevator door reopens, she is in Heaven again and St. Peter is waiting for her. "Now it's time to visit Heaven," the old man says, opening the gate.

So for 24 hours May is made to chill with a bunch of honest, good-natured people who enjoy each other's company, talk about things other than money, and treat each other decently. Not a nasty prank or mean joke among them; no fancy country seats and, while the food tastes great, it's not caviar or lobster, and these people are all poor. She doesn't see anybody she knows, and she isn't even treated like someone special!

Worst of all, to May, Jesus turns out to be some kind of Jewish hippie with his endless 'peace' and 'do unto others' stuff.

"Whoa," she says uncomfortably to herself, "Margaret never prepared me for this!"

The day done, St. Peter returns and says, "Well, then, you've spent a day in Hell and a day in Heaven. Now choose where you want to live for eternity."

With the 'Jeopardy' theme playing softly in the background, May
reflects for a minute, then answers:

"Well, I would never have thought I'd say this -- I mean, Heaven has been delightful and all --but I really think I belong in Hell with my friends."

So Saint Peter escorts her to the elevator and she goes down, down, down, all the way to Hell.

The doors of the elevator open and she is in the middle of a barren scorched earth covered with garbage and toxic industrial waste. She is horrified to see all of her friends, dressed in rags and chained together, picking up the trash and putting it in black bags. They are groaning and moaning in pain, faces and hands black with grime.

The Devil comes over to May and puts an arm around her shoulder.

"I don't understand," stammers a shocked May, "Yesterday I was here and there was a country house and we ate lobster and
caviar...drank cocktails. We lounged around and had a great time. Now there's just a wasteland full of garbage and everybody looks miserable!"

The Devil looks at her, smiles slyly, and purrs, "Yesterday we were campaigning; today you voted for us."

Offline Bjørn

  • Pr0
  • Wiadomości: 2 939
  • Official "A" brand supporter & future contributor
. : : Death Metal und Jazz : : . || dubstepowe banjo w djencie || . : : Axe-Fx > all your amps : : .

Offline Dmaligator

  • Pr0
  • Wiadomości: 872
Gymzy wrzucał byś po jednym miał byś na dłużej.
Nie dotykaj bo w ryj!
Pozdrawiam.

Offline selfslave

  • Gaduła
  • Wiadomości: 212
@gizmi7 ten żart jest tak żenująco propagandowy, że nie wiem jakim betonem politycznym trzeba być, aby kogoś śmieszył (zgadza się, bo @przychlast polubił ;)).

Poziom humoru jak z żartu Korwina:


hehehehe

Offline Przychlast

  • Pr0
  • Wiadomości: 732
takiego rudaska to bym chętnie przygarnął ;/

Offline gizmi7

  • Pr0
  • Wiadomości: 1 006
  • I am the one who knocks.
@selfslave Jeszcze wiele lat temu podobny dowcip latał nt. Blaira (który był co prawda skręcającym w prawo, ale nadal laburzystą) z taką samą pointą "Yesterday we were campaigning; today you voted for us.", więc dzięki za opinię, ale nie.

Offline selfslave

  • Gaduła
  • Wiadomości: 212
@gizmi7 ale moja opinia dotyczy tego co umieściłeś, a nie podobnego żartu. To mógłby być fajny żart, gdyby był uniwersalny, ale wersja którą umieściłeś tak nachalnie prezentuje poglądy autora i przez to żart traci cały urok. Ale jeśli Ciebie to śmieszy to tylko świadczy o Twoim ograniczeniu, więc współczuję i życzę większej otwartości.

Offline gizmi7

  • Pr0
  • Wiadomości: 1 006
  • I am the one who knocks.
Nie wiedziałem, że kiedyś to powiem: "It's a joke, not a dick, don't take it so hard."

Cytuj
Ale jeśli Ciebie to śmieszy to tylko świadczy o Twoim ograniczeniu, więc współczuję i życzę większej otwartości

Mógłbym to samo pisać o połowie "żartów", które tu się pojawiały - o mniejszościach etnicznych, religijnych, kobietach różnego koloru włosów, ale staram się w miarę możliwości trzymać swój kij w dupie dla siebie, życzę tego samego. ;)

Offline selfslave

  • Gaduła
  • Wiadomości: 212
@gizmi7 ale nie stosuj takiej socjotechniki. Jest wysoce nietrafiona, bo mnie ten żart niczym nie uraził, więc nie udawajmy, że tak się stało ;) Zwróciłem uwagę, że jest nieśmieszny przez napchanie do niego ideologicznego pierdolenia. Uważam, że żartować można ze wszystkiego. Z martwych noworodków, z kleru, z religii, murzynów, żydów, dzieci z białaczką. Uważasz, że oburzyło mnie żartowanie z republikanów?! :D Chodzi tylko o to, że jeśli z dowcip umieszczamy w kontekście propagandowym politycznie, to robi się bardzo słabo i żenująco. To spostrzeżenie, a nie oburzenie. Po prostu byłem zaskoczony, że tego nie widzisz. Ale już mi przeszło ;)

Offline gizmi7

  • Pr0
  • Wiadomości: 1 006
  • I am the one who knocks.
Jakby ktoś się tu śmiał z empirystów z postaw racjonalnych, też bym się pewnie nie zaśmiał przez subiektywne postrzeganie "napchania do niego ideologicznego pierdolenia". Ale bym nie pisał posta :P

Dla mnie właśnie pokazałeś potrzebę poprawności politycznej w dosłownym tego słowa znaczeniu - gdzie nie ma nawet powielania negatywnych stereotypów piętnujących "klasę uciskaną" i konstytuujących w ramach samospełniającej się przepowiedni błędne koło, jak to ma miejsce w przypadku np. kobiet i mniejszości, tylko ucierpiało Twoje bardzo prywatne poczucie neutralności politycznej.

Skończmy to w tym miejscu, bo to teoretycznie temat do żartów, a to jest bardzo małośmieszne, co tu teraz uprawiamy.

Offline lwronk

  • Pr0
  • Wiadomości: 1 405
  • Who said you need to buy a guitar?
    • Avernus Guitars
@gizmi7 żart z brodą, właściwie słaby remake tego z Billem Gatesem i wersją demonstracyjną piekła. zwyczajnie nieśmieszny, niezależnie, jaką opcję polityczną być wstawił, nawet z Kaczafim ;)

Offline gizmi7

  • Pr0
  • Wiadomości: 1 006
  • I am the one who knocks.
Matko boska, wszystkie żarty są z brodą i zostały wymyślone. Szczególnie te, które są wrzucane do tego wątku po 50 razy w tej samej formie. Nie udaję, że ten wymyśliłem, po prostu znalazłem w internecie i mnie rozbawił ze względu na obecny kontekst wyborów w UK.

Ciężko mi sobie wyobrazić rozmiar kija w czterech literach, który każe się oburzać na żart w stylu "politycy obiecują, a po wyborach robią co innego" tylko dlatego, że jest tam Theresa May, która dla Brytyjczyków jest odpowiednikiem nowej, nieco nawet gorszej Thatcher.

Serio, skończcie to biadolenie, bo to jest temat do śmieszkowania, a od smęcenia jest ten o polityce. Wy regularnie praktykujecie odwrotnie.

Offline Bjørn

  • Pr0
  • Wiadomości: 2 939
  • Official "A" brand supporter & future contributor
Nie ma to jak komik broniący swego dowcipu :D

#7string
. : : Death Metal und Jazz : : . || dubstepowe banjo w djencie || . : : Axe-Fx > all your amps : : .

Offline selfslave

  • Gaduła
  • Wiadomości: 212
Kurwa, @gizmi7 powiedziałem tylko, że żart w takim kontekście traci na zabawności. Żadne oburzenie. Nie rób dramy :D

Offline purpleman

  • zbananowany
  • Pr0
  • Wiadomości: 913
  • hie hie hie
Dość, dowcip albo wypad do innego tematu!
"grałeś kiedyś w samoloty?"

Offline selfslave

  • Gaduła
  • Wiadomości: 212
Był sobie rudy pechowiec. Pech prześladował go na każdym kroku, na dodatek miał tylko jedno jajo. Pewnego razu leciał samolotem nad Atlantykiem. Samolot wpadł w turbulencje i zaczyna spadać.
- Możemy się uratować, ale jeden z nas musi wyskoczyć - mówi pilot.
Ciągną słomki. Rudy losował pierwszy i od razu wylosował krótką.
- To nie fair! Powtórzmy! - mówi rudy. Powtórzyli, rudy znów wylosował krótką.
- No, dobra, nie wiem, na co liczę - mówi rudy - Wyskoczę, ale pod jednym warunkiem: musicie poprawnie odgadnąć, ile wynosi suma jaj moich i jaj pilota.
- To proste, cztery! - wykrzykują wszyscy.
Rudy cały szczęśliwy zdejmuje gacie i pokazuje wszystkim jedno jajo.
Spoiler

Online Orange

  • Siewca Grubymi Nićmi Szytego Zamętu
  • Pr0
  • Wiadomości: 1 674
  • Loża szyderców
Wiesz co? A już miałem bronić dowcipu o Teresce.
Tym bardziej, że i tak koniec końców, wszystko chuj. I ogólnie to opamiętajcie się ludzie.

Offline Mat

  • Pr0
  • Wiadomości: 1 089
  • Join the Dark Side and get a free cookie!
Mietek, dzielnicowy z Dąbrowy Górniczej postanowił coś zmienić w mieszkaniu i wytapetować sobie duży pokój w swoim M-3. Jak postanowił tak zrobił. Po remoncie przyszedł do niego Staszek, sąsiad z góry:
-Miecio, aleś fajnie sobie urządził pokoik, naprawdę mi się podoba, też sobie tak zrobię! Powiedz mi tylko ile kupiłeś rolek tapety?
-Dwanaście Staszku.
-To też wezmę dwanaście.
Staszek poszedł do Castoramy, kupił dwanaście rolek tapety o gładkiej teksturze, w kolorze muślinowego turkusu, wrócił do mieszkania i rozpoczął tapetowanie. Po jakimś czasie, gdy już skończył, poszedł do Mietka:
-No, Mieciu, powiem Ci, że skończyłem, ładnie to wygląda ale coś mi się nie zgadza. Mamy taki sam metraż, powiedziałeś, że kupiłeś 12 rolek, ja zrobiłem to samo tyle, że mi zostało jeszcze pięć.
-No, mi też.

Offline blendamed

  • Gaduła
  • Wiadomości: 312
Zasłyszane, mogę spalić :D

Jasio idzie z mamą do sklepu. Przed sklepem widzi pijaka z krzywymi nogami. I głośno mówi do mamy:
- Mamo, ale ten pan ma krzywe nogi!
- Jasiu, tak nie wolno! Możesz tego pana obrazić!
Następnego dnia Jasio znowu idzie z mamą do sklepu, widzi tego samego faceta z krzywymi nogami i głośno mówi:
- Ale ten pan ma krzywe nogi!
Wtedy mama już straciła cierpliwość i mówi do Jasia:
-O nie gnoju, ja cie zara kultury nauczę! Za karę będziesz siedzieć w domu i nie wyjdziesz dopóki nie przeczytasz całej twórczości Szekspira.
Po trzech miesiącach Jasio znowu idzie z mamą do sklepu i widząc faceta z krzywymi nogami mówi:
- A cóż to za moda nastała w tych czasach, żeby chuja nosić w nawiasach?

Offline wuj Bat

  • Pr0
  • Wiadomości: 6 356
  • Skervesen: Dział Handlu Zagranicznego i Lajków
Rozmawia dwóch podróżników w czasie:
- Gadałem z wynalazcą koła. Straszny prymityw
Potyczka pancerna

Zapraszam strudzonych: www.wujciobat.soup. io

Offline Bjørn

  • Pr0
  • Wiadomości: 2 939
  • Official "A" brand supporter & future contributor
- Grzesiu, czy uważasz, że jestem dobrą matką?
- Mam na imię Kamil, mamo.
. : : Death Metal und Jazz : : . || dubstepowe banjo w djencie || . : : Axe-Fx > all your amps : : .

Offline theremin

  • Pr0
  • Wiadomości: 994
  • wyindywidualizowany z rozentuzjazmowanego tłumu
4string

Offline theremin

  • Pr0
  • Wiadomości: 994
  • wyindywidualizowany z rozentuzjazmowanego tłumu
Facet złapał złotą rybkę. A ona biedna błaga go, aby ją wypuścił:
- Spełnię każde Twoje życzenie, tylko mnie wypuść!
- Ale ja właściwie niczego już nie potrzebuję.
- Zastanów się poważnie, mogę Ci dać wspaniałego mercedesa...
- Hm... Już mam.
- No to cudowną willę, z basenem, polem golfowym i innymi bajerami - przekonuje rybka.
- Też już mam.
- A ile razy w tygodniu uprawiasz sex? - pyta rybka.
- Jeden raz - odpowiada po namyśle mężczyzna.
- W taki razie mogę sprawić, że będziesz uprawiał seks przynajmniej 6 razy w tygodniu i to codziennie z inną piękną kobietą.
- No wiesz... to kusząca propozycja, ale księdzu w sumie to nie wypada.
4string

Offline Dick Retard

  • Pr0
  • Wiadomości: 1 466
  • Zaginiony w akacji
Dwóm przyjaciółkom po długich namowach, udało się wreszcie przekonać mężów, żeby zostali w domu i same wychodzą na kolacje do knajpy,żeby przypomnieć sobie "dawne czasy".
Po zabawnie spędzonym wieczorze, dwóch butelkach białego wina, szampanie i buteleczce wódki opuszczają restaurację całkowicie pijane!
W drodze powrotnej obie nachodzi "nagła potrzeba", może dlatego, że dużo wypiły. Nie wiedząc gdzie iść się wysikać, bo było już bardzo późno, jedna wpada na pomysł i mówi do drugiej:
- Wejdźmy na ten cmentarz, tutaj na pewno nikogo nie będzie.
Wchodzą na cmentarz, najpierw jedna ściąga majtki, sika, wyciera się tymi majtkami i oczywiście je wyrzuca... Widząc to, druga od razu sobie przypomina, że ma na sobie drogą, markową bieliznę i szkoda by ją było tak wyrzucić. Ściąga więc majtki, wkłada je do kieszeni, sika i zrywa kokardę z pierwszego lepszego wieńca, żeby się "podetrzeć". Na drugi dzień mąż pierwszej, dzwoni do męża drugiej:
Jurek, nawet sobie nie wyobrażasz co się stało! To koniec
mojego małżeństwa! - Dlaczego?
- Moja żona wróciła o 5-tej rano kompletnie pijana i na dodatek bez majtek. Od razu wywaliłem ją z domu.
Na to drugi:
- Marek, to jeszcze nic, wiesz co do wykombinowała moja? Nie tylko przyszła pijana i bez majtek, ale miała włożoną w tyłek czerwona kokardę z napisem: "Nigdy Cię nie zapomnimy. Łukasz, Ignac, Staszek i
pozostali przyjaciele z siłowni.
Fenderowska Szklana Pułapka

Offline Mat

  • Pr0
  • Wiadomości: 1 089
  • Join the Dark Side and get a free cookie!
Osiemnastowieczny bal:
- Przepraszam, czy ta kobieta tam, to naprawdę kuzynka Bacha?
- Oczywiście!
- A czy mógłby mnie pan z nią zapoznać?

Spoiler

Posty połączone: 06 Lip, 2017, 17:42:42
Policjant na komisariacie sporządza protokół. Pyta kolegi:
- Jak się pisze "róże"?
- To akurat wiem, bo moja żona ma na imię Róża. U zamknięte i Z z kropką - odpowiada kumpel.
- Ok. Dzięki - mówi radośnie policjant i pisze dalej: "Podejrzany wszedł na balkon po róże spustowej."
« Ostatnia zmiana: 06 Lip, 2017, 17:42:42 wysłana przez Mat »

 


Klikajac reklamy wspierasz serwis.