Osobiście nie gram w Diary;)
Zgadza się, grają na 3 wiosła.
Bardzo ciekawie się zgrywają, każdy gra w większej części utworów co innego, co daje fajny efekt

Dosyć ciężko utworzyć linię melodyczną dla 3 gitar, aby to elegancko brzmiało.
Jeszcze jedna ciekawostka

Diary of Sorrow grało koncert na małej scenie Sonisphere w 2010 na Wielkiej Czwórce
