Autor Wątek: Brzydki death metal.  (Przeczytany 19711 razy)

Offline Pronounce

  • Gaduła
  • Wiadomości: 450
  • https://pronounce1.bandcamp.com/
Brzydki death metal.
« 07 Lut, 2012, 14:52:40 »
Witam.

Może i to nie do końca odpowiednie forum ale sądzę, że są tutaj ludzie otwarci na inne dźwięki niż djenty ;)

Jakiś czas temu w death metalu zaczęły mnie nudzić takie sterylne brzmienia. Tzn. przykładowo ostatni Dying Fetus brzmi i gra zajebiście ale szukam czegoś takiego trochę bardziej brudnego. Z tym, że aby to było z pomysłem a nie chujowo nagrane bo zespół jest true, sra siarką etc.

Portal znam i lubię (btw 8-mek używają), Mitochondrion również, Disma w sumie też gra coś takiego w miarę podobnego.

Jak ktoś zna coś niech poleci :)

Offline Bjørn

  • Pr0
  • Wiadomości: 2 886
  • Official "A" brand supporter & future contributor
Odp: Brzydki death metal.
« Odpowiedź #1 07 Lut, 2012, 15:01:50 »
Carcass - Heartwork
Death - Human
Death - Individual Though Patterns
Pestilence - Spheres

 tak na początek.
. : : Death Metal und Jazz : : . || dubstepowe banjo w djencie || . : : Axe-Fx > all your amps : : .

Offline Pronounce

  • Gaduła
  • Wiadomości: 450
  • https://pronounce1.bandcamp.com/
Odp: Brzydki death metal.
« Odpowiedź #2 07 Lut, 2012, 16:58:50 »
:)

Spoko, takie rzeczy znam od już od kilkunastu lat.
Hmm, może precyzyjniej...nowe zespoły ?

Offline Winged

  • Gaduła
  • Wiadomości: 139
Odp: Brzydki death metal.
« Odpowiedź #3 07 Lut, 2012, 18:32:12 »
Death - Individual Though Patterns
W moim osobistym odczuciu brzmienie na ITP właśnie jest niebrudne, raczej takie wygładzone, klarowne. Inna rzecz, że nie brzmi też sterylnie, skłaniałbym się ku stwierdzeniu, że ITP brzmi specyficznie(trochę też tego klimaciku daje ten lekki efekt modulacyjny na gitarach, tak jakby jakiś delikatny chorus). Mnie akurat takie brzmienie się podoba(a treść muzyczną, to ubóstwiam ^^).

Nile na nowszych albumach ma takie dosyć mocno brudne brzmienie(jak dla mnie to zbyt).

Offline Vicol

  • Pr0
  • Wiadomości: 1 002
    • Nakvrw und Śmierćmetal
Odp: Brzydki death metal.
« Odpowiedź #4 07 Lut, 2012, 18:56:53 »
Znasz?
« Ostatnia zmiana: 07 Lut, 2012, 19:00:13 wysłana przez Vicol »
synkopy to guwno

Offline Pronounce

  • Gaduła
  • Wiadomości: 450
  • https://pronounce1.bandcamp.com/
Odp: Brzydki death metal.
« Odpowiedź #5 07 Lut, 2012, 22:31:50 »
Znam chociaż tak średnio mi pasują.

Imidżowo również ;)

Offline lupus

  • Pr0
  • Wiadomości: 832
  • nadużywam delaya i reverbu
    • Ulfheobar - Official Webpage
Odp: Brzydki death metal.
« Odpowiedź #6 07 Lut, 2012, 23:22:41 »


Polecam całą płytkę Cycle Of The Werewolf. Na kilometr śmierdzi oldschoolowym deathem, siarką, cmentarzem i skowytem potępionych ;)
Prawą ręką zadaj ból, lewą ręką zadaj śmierć, chyba że jesteś mańkutem, to zadaj odwrotnie!
https://backbonepoland.bandcamp.com/
http://www.soundcloud.com/bluelupus
https://ulfheobar.bandcamp.com/

Offline maestro

  • Prawie użytkownik
  • Wiadomości: 22
Odp: Brzydki death metal.
« Odpowiedź #7 07 Lut, 2012, 23:49:16 »
Azarath - Diabolic Impious Evil
Revelation of Doom - Shemhamforash
Perdition Temple - Edict of the Antichrist Elect
Supreme Lord - Father Kaos
Deception - Inferno

:)

Offline levita

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 55
Odp: Brzydki death metal.
« Odpowiedź #8 08 Lut, 2012, 00:12:58 »
Nader Sadek - In The Flesh - nowe, zajebisty dream team, polecam serdecznie
Angelcorpse - wszystko
Incantation - wszystko
Kerasphorus - wszystko

no i może

Hate Eternal - ja najbardziej lubie "I Monarch"

Offline Ghost_of_Cain

  • Pr0
  • Wiadomości: 1 137
Odp: Brzydki death metal.
« Odpowiedź #9 08 Lut, 2012, 00:57:46 »
Carcass - Heartwork
Death - Human
Death - Individual Though Patterns
Pestilence - Spheres

 tak na początek.

Ni chuja nie zrozumiałem dowcipu. Na deathmetalu, o jakim pisze kolega założyciel wątku zapewne się nie znam, ale na moje oko, to co wkleiłeś, jest zdecydowanie odległe od troo death metalu, do tego cudownie czyste, zajebiście poukładane i sterylne. Wiem, bo znam i kocham, a skoro to wymieniłeś, zapewne też znasz i kochasz. WTF zatem??

Offline Stivo2005

  • Pr0
  • Wiadomości: 2 227
  • Fanboy ENGL'a :D
Odp: Brzydki death metal.
« Odpowiedź #10 08 Lut, 2012, 01:06:25 »
Takie cuś?

Bynajmniej to nie przynajmniej!

Offline Bjørn

  • Pr0
  • Wiadomości: 2 886
  • Official "A" brand supporter & future contributor
Odp: Brzydki death metal.
« Odpowiedź #11 08 Lut, 2012, 01:19:40 »
Carcass - Heartwork
Death - Human
Death - Individual Though Patterns
Pestilence - Spheres

 tak na początek.
Ni chuja nie zrozumiałem dowcipu. Na deathmetalu, o jakim pisze kolega założyciel wątku zapewne się nie znam, ale na moje oko, to co wkleiłeś, jest zdecydowanie odległe od troo death metalu, do tego cudownie czyste, zajebiście poukładane i sterylne. Wiem, bo znam i kocham, a skoro to wymieniłeś, zapewne też znasz i kochasz. WTF zatem??

synek, albo inaczej odbieramy muzykę, albo Cię w łeb zdrowo pogrzało

Dla mnie czyste brzmienie to np In Flames (na Clayman), Katatonia (na The Great Cold Distance), Nevermore (na This Godless Endeavor). Tak, wiem, że to nie jest death metal. Ale brzmienie w mojej opinii ma czyste. A to, co wymieniłem wcześniej jest w porownaniu do tego w chooy brudne. Może Spheres w sumie nie jest, ale i tak podałem, na wypadek, gdyby autor wątku nie znał

Poza tym nie zamierzam z żadnym metalheadem wstępować na jakąkolwiek drogę polemiki na zasadzie "nie masz racji, bo to brzmi tak, a to brzmi tak i chuj". Także cały troo death metal i całą gadkę o nim z rozkoszą możesz sobie wsadzić kolego do szuflady, ew. w głębokie poważanie, bo ja tylko machnę ręką na całe takie gadanie, jeśli zechcesz kontynuować ten wątek (co IMO jest bez sensu).

No, to pozdrawiam ciepło. ;)

/EOT
. : : Death Metal und Jazz : : . || dubstepowe banjo w djencie || . : : Axe-Fx > all your amps : : .

Offline Ghost_of_Cain

  • Pr0
  • Wiadomości: 1 137
Odp: Brzydki death metal.
« Odpowiedź #12 08 Lut, 2012, 01:38:39 »
synek, albo inaczej odbieramy muzykę, albo Cię w łeb zdrowo pogrzało

Dla mnie czyste brzmienie to np In Flames (na Clayman), Katatonia (na The Great Cold Distance), Nevermore (na This Godless Endeavor). Tak, wiem, że to nie jest death metal. Ale brzmienie w mojej opinii ma czyste. A to, co wymieniłem wcześniej jest w porownaniu do tego w chooy brudne. Może Spheres w sumie nie jest, ale i tak podałem, na wypadek, gdyby autor wątku nie znał

Poza tym nie zamierzam z żadnym metalheadem wstępować na jakąkolwiek drogę polemiki na zasadzie "nie masz racji, bo to brzmi tak, a to brzmi tak i chuj". Także cały troo death metal i całą gadkę o nim z rozkoszą możesz sobie wsadzić kolego do szuflady, ew. w głębokie poważanie, bo ja tylko machnę ręką na całe takie gadanie, jeśli zechcesz kontynuować ten wątek (co IMO jest bez sensu).

No, to pozdrawiam ciepło. ;)

/EOT

Merytorycznie:

Ależ wodzu, co wódz. Nie denerwuj się. Naprawdę jestem zaskoczony. Faktycznie musimy mieć kompletnie inne definicje brzydoty i brudu - dla mnie cały Schuldiner od Human w górę, a już szczególnie Carcass od i po Heartwork to czysta, piękna i symetryczna muza.

To naprawdę jest, cytuję, "w chooy brudne"? Wow. Idę posłuchać starego Gorefesta ;-)

Niemerytorycznie:

Sposób, w jaki się zdenerwowałeś zdemaskował Cię. Chciałeś być protekcjonalny wobec twórcy wątku i jebnąć Sienkiewiczem lub Szopenem. Ponieważ mówimy tutaj o deathmetalu, a nie o brzmieniu w ogóle, odniesienie do "czystości" brzmienia w newermorach jest kompletnie nielogiczne. Adrian Smith na poprockowych kawałkach też jest bardzo czysty, w porównaniu do koncertu z londyńskiego pabu, z osiemdziesiątego drugiego. Tak możemy ad mortem usrandum.
« Ostatnia zmiana: 08 Lut, 2012, 01:42:17 wysłana przez Ghost_of_Cain »

Offline Bjørn

  • Pr0
  • Wiadomości: 2 886
  • Official "A" brand supporter & future contributor
Odp: Brzydki death metal.
« Odpowiedź #13 08 Lut, 2012, 03:08:35 »
synek, albo inaczej odbieramy muzykę, albo Cię w łeb zdrowo pogrzało

Dla mnie czyste brzmienie to np In Flames (na Clayman), Katatonia (na The Great Cold Distance), Nevermore (na This Godless Endeavor). Tak, wiem, że to nie jest death metal. Ale brzmienie w mojej opinii ma czyste. A to, co wymieniłem wcześniej jest w porownaniu do tego w chooy brudne. Może Spheres w sumie nie jest, ale i tak podałem, na wypadek, gdyby autor wątku nie znał

Poza tym nie zamierzam z żadnym metalheadem wstępować na jakąkolwiek drogę polemiki na zasadzie "nie masz racji, bo to brzmi tak, a to brzmi tak i chuj". Także cały troo death metal i całą gadkę o nim z rozkoszą możesz sobie wsadzić kolego do szuflady, ew. w głębokie poważanie, bo ja tylko machnę ręką na całe takie gadanie, jeśli zechcesz kontynuować ten wątek (co IMO jest bez sensu).

No, to pozdrawiam ciepło. ;)

/EOT

Merytorycznie:

Ależ wodzu, co wódz. Nie denerwuj się. Naprawdę jestem zaskoczony. Faktycznie musimy mieć kompletnie inne definicje brzydoty i brudu - dla mnie cały Schuldiner od Human w górę, a już szczególnie Carcass od i po Heartwork to czysta, piękna i symetryczna muza.

To naprawdę jest, cytuję, "w chooy brudne"? Wow. Idę posłuchać starego Gorefesta ;-)

Niemerytorycznie:

Sposób, w jaki się zdenerwowałeś zdemaskował Cię. Chciałeś być protekcjonalny wobec twórcy wątku i jebnąć Sienkiewiczem lub Szopenem. Ponieważ mówimy tutaj o deathmetalu, a nie o brzmieniu w ogóle, odniesienie do "czystości" brzmienia w newermorach jest kompletnie nielogiczne. Adrian Smith na poprockowych kawałkach też jest bardzo czysty, w porównaniu do koncertu z londyńskiego pabu, z osiemdziesiątego drugiego. Tak możemy ad mortem usrandum.

Żadna demaskacja, jeszcze raz widocznie muszę zaznaczyć następujący fakt. W MOJEJ opinii, to co wymieniłem ma brudne brzmienie i te kapele, które wymieniłem były pierwszymi, o których pomyślałem, biorąc pod uwagę kryterium "brudu". Protekcjonalność? Proszę Cię, synu, następnym razem uważaj na lekcjach. A odniesienie do "czystości" jest bardzo logiczne, bo przecież o tym piszemy. I tu naprawdę już skończę, bo tylko o tę "czystość" i "brud" mi chodziło. Dziękuję, dobranoc. ;)
. : : Death Metal und Jazz : : . || dubstepowe banjo w djencie || . : : Axe-Fx > all your amps : : .

Offline Vicol

  • Pr0
  • Wiadomości: 1 002
    • Nakvrw und Śmierćmetal
Odp: Brzydki death metal.
« Odpowiedź #14 08 Lut, 2012, 09:32:32 »

Brzytkie jak chuj wienc powinno siem spodobać.
synkopy to guwno

Offline commelina

  • jestę skervesenę
  • Pr0
  • Wiadomości: 3 375
  • ...grałbym EVER
    • Skervesen
Odp: Brzydki death metal.
« Odpowiedź #15 08 Lut, 2012, 10:04:28 »
Ja jeno stwierdze, co może powinno znaleźć sie w dziale "co mnie zszokowało", ze Wam sie chce deliberować o tak błahych sprawach miedzi 1 a 3 w nocy  ::)

Offline wuj Bat

  • Pr0
  • Wiadomości: 6 328
  • Skervesen: Dział Handlu Zagranicznego i Lajków
Odp: Brzydki death metal.
« Odpowiedź #16 08 Lut, 2012, 10:29:05 »
Czeźwy z pijanym się nigdy nie dogada.
Dźwięki Obrzasku

Zapraszam strudzonych: www.wujciobat.soup. io

Offline Vicol

  • Pr0
  • Wiadomości: 1 002
    • Nakvrw und Śmierćmetal
Odp: Brzydki death metal.
« Odpowiedź #17 08 Lut, 2012, 10:38:03 »
2 mocno skacowanych tym bardziej nie :P
synkopy to guwno

Offline Frantic

  • Pr0
  • Wiadomości: 631
Odp: Brzydki death metal.
« Odpowiedź #18 08 Lut, 2012, 13:53:46 »
Takie cuś?


Taki def to ja lubię, dynią można począchać przynajmniej.

Offline bieniu26

  • Prawie użytkownik
  • Wiadomości: 36
Odp: Brzydki death metal.
« Odpowiedź #19 08 Lut, 2012, 16:57:19 »
jak death to szwecja...

"Już taka natura tej muzyki, żeby jebało po prostu."

Offline Ghost_of_Cain

  • Pr0
  • Wiadomości: 1 137
Odp: Brzydki death metal.
« Odpowiedź #20 09 Lut, 2012, 01:28:14 »
jak death to szwecja...
Bloodbath - Eaten
Trochę mi wokal psuje radość ze słuchania gitar. To od 2:31 jest ładne. Rozbraja mnie ten tytuł :D

Offline bieniu26

  • Prawie użytkownik
  • Wiadomości: 36
Odp: Brzydki death metal.
« Odpowiedź #21 09 Lut, 2012, 11:48:16 »
Cytuj
Trochę mi wokal psuje radość ze słuchania gitar. To od 2:31 jest ładne. Rozbraja mnie ten tytuł

Wokal jest idealny :) co ty gadasz...
Generalnie tekst zainspirowany wydarzeniami zdaje się w Anglii gdzie na jakimś forum ktoś zamieścił ogłoszenie, że chce być zjedzony. Koleś dostał to co chciał, a piosnka też niczego sobie powstała.

btw. polecam jeszcze inne utwory Bloodbath jako surowy death :) a na teraz kawałek  który mi się chyba nigdy nie znudzi...



"Już taka natura tej muzyki, żeby jebało po prostu."

Offline Neithan

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 63
  • łejlsinger
    • Whalesong
Odp: Brzydki death metal.
« Odpowiedź #22 09 Lut, 2012, 17:01:08 »


moi bogowie :) niektórzy ich wymieniają nawet przy Mitochondrion i Portal chociaż dla mnie to inne granie :) jak coś w niedzielę mielą w Krakowie :D

Offline Pronounce

  • Gaduła
  • Wiadomości: 450
  • https://pronounce1.bandcamp.com/
Odp: Brzydki death metal.
« Odpowiedź #23 09 Lut, 2012, 18:37:22 »
Raczej porównałbym ich do Immolation, tyle że w chuj lepsze :)

Offline Neithan

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 63
  • łejlsinger
    • Whalesong
Odp: Brzydki death metal.
« Odpowiedź #24 09 Lut, 2012, 19:00:02 »
same here + Gorguts i Deathspell Omega :) dla tych co nie znają jeszcze jeden numer:


 

Related Topics

  Temat / Zaczęty przez Odpowiedzi Ostatnia wiadomość
7 Odpowiedzi
1806 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 29 Maj, 2012, 15:13:50
wysłana przez lethalizer
0 Odpowiedzi
785 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 23 Cze, 2012, 10:42:35
wysłana przez ryu420
4 Odpowiedzi
1626 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 07 Sie, 2013, 13:50:30
wysłana przez SWK.LethalInjection
2 Odpowiedzi
1103 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 24 Mar, 2016, 16:57:43
wysłana przez Pior
1 Odpowiedzi
850 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość 21 Gru, 2016, 20:48:27
wysłana przez Filu888


Klikajac reklamy wspierasz serwis.