Randall gra nawet nawet, ale nie miałem bliższego kontaktu.
Natomiast z Vk miałem (combo 2x12). Niestety w tej wersji w jakiej go słyszałem to nawet sounder ładnie brzmi. Kanał pierwszy, w ogóle nie ustawiony i przester to MT-2, ludzie chciałem kurwa to wyrzygać!! Pomyślałem wtedy - co za szajz, Peavey a takie gówno wydaje. W takim przekonaniu utrzymywałem się dość długo, ale postanowiłem sprawdzić.
Poszedłem do kolegi i siadłem przy tym VK, okazało się że idiota poczytał opinie o chujowym przesterze i wolał go nie ruszać i dopalić TAKIM gównem w kostce.
Po dłuższym posiedzeniu doszedłem do wniosku że clean gada lepiej niż przyzwoicie, jest dość jasny, to zdecydowanie lepszy kanał, można było sobie pograć fajne leciutkie kawałki. Na takim brzmieniu skończyła się moja zabawa z kanałem I, na pewno można więcej ukręcić.
Jak dopadłem przester to już było ciężej, ale udało się ukręcić fajne brzmienie. Niestety kręcenie zajęło bardzo dużo czasu, przester lekko siarzy, ale da się to całkiem nieźle zniwelować. Ilość Gainu nie powala, ale wystarczy żeby ukręcić mocne brzmienie, totalnego mięcha nie udało mi się ukręcić, ale przester Imo jest dość szybki, suchy mi przypadł do gustu.
Proszę nie pisać, że nie wiem co gadam z tym wzmacniaczem siedziałem tylko parę godzin i piszę jakie są tego efekty, jeśli ktoś ustawił całkiem inne brzmienie to świadczy tylko o wszechstronności tego wzmaka.
IMO ten wzmak jest dobry dla ludzi o ograniczonej kieszeni, ale nieograniczonej cierpliwości.
Pozdrawiam.