Nie wiem, jak co komu „brzmi”, ale małe lampy nawet często się lepiej nagrywają, więc jak zwykle - to kwestia preferencji. Nie ma, co potępiać wszystkiego w czambuł, mnóstwo złych doświadczeń z małymi wzmacniaczami bierze się ze słabych kolumn albo rozkręcania ich ciszej w bezpośrednim porównaniu, że subiektywnie brzmią gorzej.
Ja w ostatnich miesiącach sporo przewinąłem po domu: Helixa, HX Stomp, HX FX, Voxa AC10, Rolanda JC-22, Blackstara HT-5 (mimo hejtów na ten wzmak, nadal mam do niego sentyment i podoba mi się jego charakter). Teraz stanęło na AC15VR, bo z całej listy najlepiej mi się grało na AC10+efekty, ale chyba przerzucę się 100% na wtyczki ze względów praktycznych. Wzmak tylko lepiej reaguje na efekty, ale łatwość obsługi, nagrywania i kombinowania dziwnych brzmień jest zdecydowanie po stronie kompa. No i kupiłem sobie większe, dość wypasione monitory (Gibson LP6), że brzmi to całkiem miodnie. W tej chwili wtyczki od Neural DSP czy BIAS FX2 grają mniej więcej w podobnej lidze, co Helix, więc hardware do grania w domu/z laptopem na małych gigach jest zupełnie niepotrzebny.