Mówisz o tej sprzed kilku lat co się przewijała po archiwum Allegro? Byłem o krok od kupna właśnie tamtej, ale chłop wydał mi się jakiś taki podejrzany. Ciężko było się o cokolwiek doprosić, a parę lat temu nie mogłem pomyśleć w kategoriach - ach - kupię sobie nowego Ibaneza - bo tak i już
Z tego co pamiętam - była dość mocno zgrana, szczególnie progi. Kosmetyka to tam drugorzędna sprawa - chociaż nie ukrywam, w takich gitarach też ma jakieś tam znaczenie

Miałem wtedy mojego pierwszego RGA121, więc ostatecznie odpuściłem. 2500 za dość mocno sfatygowaną gitarę, bez kejsa i w ogóle z dość nieprzyjemnych rąk - no cóż

Tak czy inaczej, w tym konkretnym wypadku może przytoczyć klasyka - Niemiec płakał jak sprzedawał. To znaczy, gdy się już dowiedział co to jest i za ile poszła, i w ogóle raczej nie był zadowolony

Wiosło jest o dziwo zdecydowanie bardziej jasne brzmieniowo z deski, niż czarny braciszek. Stockowe pickupy jednak nie pozwalają mi poznać potencjału tej gitary spod palnika, ale na sucho dzwon jest ogromny a sustain mega długi. Będzie super jak do niej dorzucę jakieś markowe przetworniki z charakterem, bo te co są - za grosz wyrazu nie mają

To samo zresztą pamiętam z czarnego 321 - również dopiero po wymianie przetworników ożyła.
Że też nawet do tak poważnych sprzętów muszą pchać na siłę te bezpłciowe Dajmarzio Baj Ajbizi... :/