Swoją drogą, ze swojego doświadczenia jeszcze zwrócę uwagę na jedną rzecz

Jeśli faktycznie chcesz się stroić tak ekstremalnie nisko, jak basowe E, to powiem ci, żebyś dużą wagę przywiązał do wyboru mostka. Najlepiej pogadaj o tym z jakims lutnikiem (na razie tylko się skonsultuj, nie musisz od razu nic zamawiać przecież) i wszelkie "zepsute" opcje odpuść sobie, bierz stały, to na start (i tak nie solujesz, a wiele ci to ułatwi).
Warto pomyśleć o mostkach typu string-thu albo telecasterowych, będzie fajnie działać na dechę - ale postaraj się wyczaić wersję z jak najszerszą możliwą regulacją menzury, oraz przemyśl dobrze położenie mostka na desce.
U mnie początkowo miałem mieć telecasterowaty most ze śrubami od regulacji wymienionymi na z jakiegoś basowego (żeby móc więcej regulować właśnie), ale lutnik w ostateczności zrezygnował z tego i zamontował go we fabrycznym stanie, obliczając dokładnie położenie na desce pod strojenie do pełnego A. Gdy ostatnio założyłem strunę GHS .080 i próbowałem się nastroić do E, to przy zbyt niskiej akcji strun brakowało mi regulacji - mostek był zbyt blisko gryfu i menzura odrobinę za krótka, musiałem to wysokością zawieszenia nadrobić.
Nie wiem, co by było, gdybym założył grubszą strunę - ale znowu ze string-thru i telecasterowatymi wynalazkami jest taki pic, że boję się, że grubsza struna mi się nie zmieści

Ale póki co wciąż eksperymentuję, może np ze strunami innej firmy będę miał więcej szczęścia.
Wiem, mieszam jeszcze bardziej ;>