jak tam wrazenia po?
odespalem swoje to moge troche ponarzekac

fajnie ze opeth sciagnal tylu fanow, ale ilosc ludzi jaka przyjela stodola to lekka przesada
zle wymierzylem czas przemiany piwa w moim organizmie w mocz i po polowie koncertu niestety musialem udac sie do kibla po czym nie bylo juz szans przedostac sie z powrotem na sale koncertowa
ludzie gnietli sie na schodach przed wejsciem nawet, nic nie widzialem z tego miejsca ale chociaz bylo czym oddychac
kumpel maniak opeth przetanczyl koncert 2m od sceny i wyszedl z koncertu niemal ze lzami radosci w oczach, ja bylem w niebowziety jak zagrali credence a przy koncowce deliverance nie bylo ludzia co by nie machal glowa lub inna konczyna w rytm muzyki, czad
ogolnie
koncert spoko, a organizacja jak to w polsce - masakra
no i naglosnienie tez nie powalalo, a wrecz bylo okropne, malo selektywne
choc ciekawe ze opeth brzmi ciezko mimo ze graja na 6tkach w standartowym stoju
co dalej? meshuggah w krakowie

edit:
juz sa filmiki na YT ;p