Ibanez poszedł w tym roku na całość. Jeszcze bardziej niedojebana wersja Abasiego, strugana w Indonezji za 2k Euro 
Grane było, i powiem że to działa, nie chcę się wypowiadać o cenie, bo to nie wypada, ale cieszę się, że Ibanez, w końcu, wychodzi ze strefy komfortu XD