Forum Sevenstring.pl
Muzyka => Muzyka => Wątek zaczęty przez: terrormuzik w 18 Gru, 2009, 00:55:20
-
Pewnie większość osób już wie o tym że Decapitated się reaktywuje. W internecie pojawiało się wiele plotek na ten temat od długiego czasu, ale oficjalnych informacji była tylko garstka na stronie kapeli. Dziś przeglądając majspejsa zobaczyłem że daty pierwszych koncertów ustalono na luty 2010. Zajebiście się cieszę bo to jedna z kapel których mogę słuchać przez miesiąc na okrągło. Szkoda tylko że wśród ustalonych koncertów nie ma żadnej informacji odnośnie koncertu w Polsce.. Ale jak zagrają to koniecznie idę ;). I czekam na płytę ;]
-
No Kurna!
Jak się o tym dowiedziałem, to banan nie schodził mi z twarzy przez tydzień. To, że wszystkie poprzednie ich płyty niszczą, ze wskazaniem na pierwszą i ostatnią, wiadomo nie od dziś, ale ciekaw jestem okrutnie co wyjdzie z ich najnowszej płyty - Heinricha widziałem na koncercie z dwa razy i wiem, że wymiata naprawdę srogo, Krimh wygrywa jak stąd dotąd na coverach jakie poumieszczał, a wokalista ma naprawdę dobry głos, z tego co na coverze Invisible Control słyszałem.
Dobrze, że mi przypomniałeś, wrócił mi dobry humor :D.
-
Dobrze, że chłopaki mimo takiej tragedii dalej maja parcie na granie i nie poddają się :headbang:
-
Decaptated = Love
Krimh = Love
Bardzo się cieszę i również czuję podniecenie na myśl o możliwości usłyszenia i zobaczenia na żywo.
-
Swietny news! Az mi sie przypomnialo jak 9 lat temu kupilem ich debiut, jeszcze na kasecie...
-
To, że wszystkie poprzednie ich płyty niszczą, ze wskazaniem na pierwszą i ostatnią, wiadomo nie od dziś,
Ale to Twoje wskazanie ta pierwsza i ostatnia mam rozumiec?
-
To, że wszystkie poprzednie ich płyty niszczą, ze wskazaniem na pierwszą i ostatnią, wiadomo nie od dziś,
Ale to Twoje wskazanie ta pierwsza i ostatnia mam rozumiec?
Pewnie, że moje wskazanie.
Wróciłem dzisiaj z Katowic z koncertu Hypocrisy, Decapitated i Survivors Zero, na który to Decapitaci się wkręcili, bo jeden z supportów odpadł. Grubiej być nie mogło. Grali Winds of Creation i Sfery ze starszych płyt, a tak to tylko kawałki z Organic Hallucinosis i, przyznam, urwali mi dupę. Rozkurwili kosmos, i to w 40 min. Miałem wrażenie, że jeszcze do końca się nie zgrywali miejscami, ale to i tak był jeden z najlepszych koncertów na jakich byłem, Krimh daje świetnie radę, co cieszy najbardziej. Jeszcze mi nie przeszedł efekt "łał", więc musicie się tymczasowo zadowolić tymi równoważnikami zdań :).
-
zazdroszczę!eż muszę ich zobaczyć na żywo jak będzie okazja :)
-
A powiedz mi, co z Rafałem? Dawał radę? Bo o to się najbardziej obawiam...
-
Przegapiłem takie coś?!?!?!?!?! Ups.
-
Na nim się skupiałem najmniej, ale moim zdaniem daje radę, na takim Organic Hallucinosis wokale wypruwają mi bebechy i rozwieszają na płocie, ale nie ma jak porównywać wykonania koncertowego z albumowym. Wrażenie odniosłem pozytywne, stylem przypomina bardziej Covana niż Saurona, ciekaw tylko jestem jak wypadnie w studiu.
-
jak wypadnie w studiu
i kiedy.. wiadomo już coś?
-
Wróciłem dzisiaj z Katowic z koncertu Hypocrisy, Decapitated i Survivors Zero, na który to Decapitaci się wkręcili, bo jeden z supportów odpadł. Grubiej być nie mogło. Grali Winds of Creation i Sfery ze starszych płyt, a tak to tylko kawałki z Organic Hallucinosis i, przyznam, urwali mi dupę. Rozkurwili kosmos, i to w 40 min.
dziś widziałem chłopaków na rock fest czy czymś takim. Przyszedłem chwilę przed ich występem i leciała jakaś gejoza a po nich nie było już na co czekać. Jakieś katy, acidy, turbo. W ogóle szacun dla nich że wyszli po Decapitated na scenę..
co do samego występu- jestem rozjebany na kawałki- takiego pałera na żywo jezcze nie słyszałem (nie licząc meszugi). Rozjebali system każdym utworem. Vogg jebnął się w solówce ( :D ), stopa była nagłośniona bardzo średnio i brakowało ciut selektywności, ale całość wypadła świetnie- basista z kosmosu, perkusista chowający się ciągla za swoimi włosami, wszyscy zajebisty ruch sceniczny.. CZAD. Wszystkie utwory były chyba zagrane szybciej niż w studiu, a do spheres of madness dorzucili zwolnienie na końcu przy którym jeszcze lepiej macha się głową.. A najśmieszniejsze było to, że po winds of creation wokalista powiedział że muszą kończyć bo był poślizg czasowy i nie zagrali paru rzeczy które chcieli zagrać. W tym sfery. Na szczęście pozwolili im zagrać jeszcze jeden numer, gdyby nie to byłbym bardzo rozczarowany, a tak po występie brakowało mi słów, wszystkiego słuchałem z językiem na brodzie. Czekam na kolejne koncery, na płytę, na dvd i nie wiem na co jeszcze. to się nazywa POWRÓT!
-
co do samego występu- jestem rozjebany na kawałki- takiego pałera na żywo jezcze nie słyszałem (nie licząc meszugi). Rozjebali system każdym utworem. [...] basista z kosmosu, perkusista chowający się ciągla za swoimi włosami, wszyscy zajebisty ruch sceniczny.. CZAD. Wszystkie utwory były chyba zagrane szybciej niż w studiu, a do spheres of madness dorzucili zwolnienie na końcu przy którym jeszcze lepiej macha się głową.. [...] to się nazywa POWRÓT!
Nooooooo kuurwa. Świadectwo moje, mojego brata i perkusisty mi jakoś nie wystarczało, dobrze wiedzieć, że coś rzeczywiście musi w tym być, a Decapitated całkowicie urywają dupy, a nie tylko wtedy i nie tylko nam. A to zwolnienie na końcu Spheres of Madness gniecie :P.
-
ciekawe czy nagrają jeszcze jedną wersję w studio z tym czy to koncertowe tylko.. No i przed którymś utworem (nie pamiętam co to za utwór) było intro na klinie którego na płycie też nie ma.
-
widziałem ich teraz na rock metal fest-dali rade.
-
REBELLION TOUR VOL. II
DECAPITATED
HATE
CHRIST AGONY
VEDONIST
NAMMOTH
NERVE (it)
12.10.2010 Lublin: Graffiti
13.10.2010 Rzeszów: Live
14.10.2010 Kraków: LochNess
15.10.2010 Zabrze: CK Wiatrak
16.10.2010 Bielsko-Biała: RudeBoy Club
17.10.2010 Wrocław: WZ
18.10.2010 Poznań: Blue Note
19.10.2010 Toruń: Od Nowa
20.10.2010 Gdynia: Ucho
21.10.2010 Olsztyn: Przystań Marina
22.10.2010 Warszawa: Progresja
23.10.2010 Białystok: Fama
24.10.2010 Łódź: Dekompresja
Otwarcie drzwi: 17.30, Start 18.00
Bilety: 35zł w przedsprzedaży, 45zł w dniu koncertu
!!!
-
zgłaszam swoją obecność w kraku! Dzięki za zajebisty nius ;]
-
Stawiam się w Lublinie. Ciekaw jestem jak teraz wypadną, choć jakoś się nie martwię. Szkoda tylko, że żaden z supportów mnie w ogóle nie interesuje.
-
Wpipeczkę, muszę iść :D Ale z tego bardziej mnie Christ Agony syci.
Ktoś jeszcze z okolic 3miasta by się do ucha wybierał?
-
We środem pewnie będę w Rzeszy na koncercie.
Czekam z zapartym stolcem.
-
a ktoś idzie w krakowie?
edit- nie pamiętam jak pisałem tego posta :o
ciekawe ile jeszcze takich jest..
-
Dekapitaty zmiotly wczoraj, jeden z lepszych koncertow jakie widzialem, bardzo dobrym frontmanem okazal sie s-virus (dredy :love:), to jak spiewa, porusza sie na scenie, gra z kraudem to samo :zuo:
:headbang:
-
Jak będę miał trochę czasu i pieniędzy (z tym ostatnim gorzej), to muszę się wybrać. IMO Krimh pocina na luzie party Vitka, zobaczymy jakim okaże się kompozytorem. Gdyby nie te białoruskie drogi heh... pewnie mają tam ruch w podobie tego (Rosja)
Crazy car crashes, taken for a Russian tunnel traffic camera (http://www.youtube.com/watch?v=5CXPTkF-NYs#)
The most dangerous traffic light in th world ( Russia) (http://www.youtube.com/watch?v=H2JFL1Sk21Y#)
A w ogóle to jak zobaczyłem "Spheres of madness" w Birminghamie musiałem się pozbierać z podłogi
Decapitated - Spheres of Madness Birmingham O2 Academy (01/02/10) (http://www.youtube.com/watch?v=0AlZldJFooU#)
Co za precyzja w graniu live :o :o :o
-
Decapitated - Spheres of Madness Birmingham O2 Academy (01/02/10) (http://www.youtube.com/watch?v=0AlZldJFooU#)
Co za precyzja w graniu live :o :o :o
okurwa!
za każdym razem jak widzę/ słyszę ten utwór zastanawiam się jak tak można najebiać.. Masakra
-
2 kwietnia w Stodole będą z Acidami, Pneumą i in. na Scream Rock Festival...Cholera wypadałoby być a tu kasy brak.
-
A tu pan perkusista nagrywa na nową płytę:
Decapitated Studio Preview - Kerim "Krimh" Lechner (http://www.youtube.com/watch?v=mBFsql9H3mk#ws)
-
Cant wait!
Ciekaw jestem jak monsieur Rafal sie zaprezentuje, bo jesli mam byc szczery, to dla mnie Covan absolutnie rozjebal system na Organic Hallucinosis, wiec zdaje sie, ze przed ww. nie lada wyzwanie, a porownan na pewno nie uniknie ;)
-
nowy wokalista na koncertach bardzo ładnie śpiewa i ma fajny kontakt z publicznością :). Na koncercie w Krakowie jakiś czas temu gościnnie zaśpiewał Covan i nie wiem czy nie wypadł gorzej. Czekam na płytę z zapartym tchem :)
-
Covan śpiewał? Nawet jeśli wypadł gorzej, to dobrze to słyszeć, bo całkiem niedawno słyszałem, że funkcjonuje w stanie quasi-wegetatywnym.
-
były urodziny basisty chyba jeśli dobrze pamiętam i z tej okazji każdy dostał darmowe piwo i zaśpiewał Covan
-
Jeżeli jego stan się poprawił, to bardzo dobrze. Ciekawe kiedy znowu zasili szeregi zespołu :)
-
mam nadzieję że jutro w krośnie zagrają coś z nowej płytki
-
terrormuzik - z tego co się orientuję z Covanem dalej nie jest dobrze -> także może pomyliłeś go z Sauronem !? ;)
KykuPL - na ostatnim koncercie w Warszawie grali 2 nowe numery także spore szanse, że teraz też coś nowego będzie :)
-
może, wiem że ktoś fajny śpiewał :) i wydawało mi się ze to Covan
-
na metalnews wyczaiłem foty z tego gigu - to Sauron był ;) Adrian niestety wciąż w nieciekawym stanie jest :( co do koncertów z tamtej trasy jeszcze -> fajną rzeczą było, że Decap grał Conquer All i w Rzeszowie np. mielili na 2 wiosła ten numer - z Sethem, w Trójmieście Inferno na bębnach, a w Wawie wokale robił Orion :)
-
Czyli to (http://www.wakeupcovan.com/) nie traci na aktualności.
-
dokładnie. tu inny link związany z Adrianem: http://adrian.org.pl/pl/ mam nadzieję, że wróci w końcu do zdrowia...
-
szkoda że ten link nie pojawił się tu trochę wcześniej kiedy wypełniałem pit..
-
Już wiem na co pójdzie moje kolejne 1%! Nie ukrywam, że jestem baaardzo pozytywnie zaskoczony tą akcją, nie podejrzewałem, że Fundacja Anny Dymnej swoimi działaniami wesprze także wykonawcę technicznego deathu. Wielki szacun i propsy!
-
Decapitated - The Knife (http://www.youtube.com/watch?v=6rNbllGBlRs#) - nowy numer Decap :) przy okazji - Heinrich odszedł z zespołu, jeśli ktoś chce spróbować sił to można nagrać Winds Of Creation, Spheres Of Madness i Visual Delusion i wysłać na adres: decapitatedband@gmail.com ;)
-
jestem na tak, choć słychać że wiele się zmieniło. Nie spodziewałem się wysokich krzyków w decapitated ;)
-
Średnio mi leży ten nowy wałek, jakoś dziwnie chodzi perka, a solówka też nie zachwyca. Wolę ich wcześniejsze dokonania ;S
-
Gary robią wszystko czego nie powinny, strasznie zamula to całą kompozycję, przynajmniej w tej "jakości"...
-
Kutasy już zablokowały!
-
Chociażby:
http://soundcloud.com/flegetanis/decapitated-the-knife-2011
-
DECAPITATED - Carnival Is Forever (ALBUM PREVIEW) (http://www.youtube.com/watch?v=XcWaSE5Qlrk#ws)
-
Zapowiada się conajmniej interesująco.
-
jestem na tak, choć słychać że wiele się zmieniło. Nie spodziewałem się wysokich krzyków w decapitated ;)
i to mnie najbardziej do nich w tym momencie przekonało, przynajmniej jest ciekawiej niż poprzednio, bo jakos nigdy do tej kapeli się przemóc nie mogłem :)
-
Na podstawie zajawki albumu wnioskuję, że ta produkcja może być tak dobra jak Organic Hallucinosis :o
Ale póki nie przesłucham całej płyty wolę nie zapeszać :P
-
caly kawalek do odsluchu + wywiad
http://www.guitarworld.com/decapitated-premiere-homo-sum-interview-waclaw-vogg-kieltyka
-
Rewelka! Początek w stylu starej, dobrej "sypanki" z poprzedniej płyty, zaś potem wkracza zajebisty mroczny klimat :o
Decapitated poraz kolejny pokazało, że nie ma ani jednego zespołu, który gra choć trochę podobnie do nich - lecą propsy!
-
Nowy wokal bardziej mi siedzi i generalnie nie mogę się doczekać kiedy cała płyta wpadnie w moje plugawe rączki :D
-
No kurde, wokal daję radę! Nigdy mi nie podchodził jakoś vox Covana.
Strasznie się cieszę, że wrócili i mam nadzieję że ten album będzie co najmniej tak samo dobry jak poprzednie.
-
Szczerze mówiąc coś nie mam odwagi / ochoty nawet tego odsłuchać - fragmenty w linku do jutuba wyłączyłem po minucie, nawet nie wiem czemu - na pewno nie dlatego że mi nie podeszły. Kurwa, nie potrafię znaleźć żadnego wytłumaczenia dlaczego coś mnie odpycha od tego materiału...
-
To anioły!...
-
E tam. Anioły też pewnie słuchają decapitated ;D
-
http://soundcloud.com/guitarworld/decapitated-homo-sum/s-CHAes
-
Z wywiadu z Voggiem:
What was your gear set-up like for the recording of Carnival Is Forever?
This is everything I used for this album: 6-string Dean ML Custom Shop, 6-string Gibson Shred V, ESP 7-string Custom Shop Seth (Behemoth) signature model. Amps: Crate Excalibur, a very old solid-state amp, probably older than me :). A Bogner Ubershall for rhythm guitars. Solos I did on an Eiesel Herbert. For clean guitars, I used a VHT Pitbull with a Marshall Valvestate. Cabinets: Mesa Boogie and Ashdown. Strings: Ernie Ball .12 to .56 and .10 to .52. Cables: Laboga. Effects: DD3 Boss, Whammy - Digitech, Bad Horsie - Vai pedal, Eventide effects pre-amp. Intune picks. EMG pickups.
Oooo tak :)
-
Eiesel Herbert.
Chyba Diezel :P
Dobrze, że chłopaki też kombinują z 7, ten zespół definitywnie tego potrzebuje :)
-
Strasznie nie moge sie doczekac nowej plyty. Co prawda jestem megapesymistycznie nastawiony do wokalu (Covan byl/jest najlepszym wokalista tej kapeli dla mnie) ale spodziewam sie dobrej konkretnej lupanki.
Co do produkcji, chyba stawiaja bardziej na surowe brzmienie, blizsze Spheres of Mandess. Spodziewam sie solidnego pierdolniecia na bebnach :D
-
U mnie w mieście na koncercie rozjebali ostatnio.
-
Po wielu wysłuchaniach ich dwóch nowych kawałków muszę przyznać, że jednak wolę Covana. IMO lepszy był.
-
jestem zmiażdzony tą płytą, zajebisty stuff :) zajebiście gęsto, ale mimo to nie męczy i wchodzi w mózg :) bębny i gity masakra totalna, wokale bardzo dają radę, pasują do tego materiału ;) The Knife, tytułowy 404 i Pest to miazga ! a ostatni numer piękny ! miazga płyta !
-
Słychać, że Decapitated definitywnie przestało grać techniczny death metal i poszło w stronę fuzji death metalu z mathem. Jak dla mnie płyta może ciut słabsza od Organic Hallucinosis, ale im dłużej słucham tym bardziej mi się podoba. IMO jest też bardziej zróżnicowana od OH, choć mniej czaderska i wolniejsza, ale nie można grać ciągle w tym samym stylu. Ogólnie wielkie propsy - świetne kompozycje, zawodowe brzmienie. Chłopaki zjadają jednym kęsem behemotha, vadera i całą resztę polskich brudasów!
-
I nieco dziwne, ale nowoczesne brzmienie! Personalnie bardziej bym wysunął gary.
Solos na tle sekcji - poezja.
-
przesłuchałem ze 2 razy i nie zatrzymałem się na dłużej przy żadnym numerze. póki co jestem na nie, będę musiał jeszcze kiedyś posłuchać ale pierwsze wrażenie nie najlepsze. Ani jeden riff nie robi mi tak jak większość riffów z poprzednich płyt, o spheres nie wspominając..
-
No mnie niszczy Homo Sum :) a płytka bardzo ogólnie cała mi leży :)
-
cudowna produkcja. genialne brzmienie gra bebnow, basu.
charakter wiosel w stylu starego decapitated - nie podoba mnie sie.
wokal niestety na nie (kwestia gustu)
plyta i tak rozpierdala :)
-
Przesłuchane X-razy
Konkluzja: jak ktoś chce posłuchać starego Deca - to niech włączy stare płyty
jak ktoś chce posłuchać czegoś ciekawego, nie do końca death-blast metalowego
ale za to pomysłowego, ciężkiego z bardzo ciekawym brzmieniem i nietuzinkowymi muzykami
to polecam
Moja płyta póki co... (po dziwnych Morbid Angel itp)
oby tak dalej, jak będą gdzieś w okolicy grali, to jak nie lubię koncertów
"death metalowych" to na ten pojadę
-
Ja za każdym odsłuchem doceniam ten album coraz bardziej. To coś innego od Organic Hallucinosis i tu chyba nikt mi nie zaprzeczy, ale to dobrze, bo pierdolnięcie potężne toto ma :D
-
Niedawno katowałem do upadłego tytułowy utwór z płyty. Ten niski riff wchodzący w 0:54 po prostu miażdży! Słuchanie ich płyt i patrzenie na ciągły rozwój zespołu jest czystą przyjemnością :)
-
DECAPITATED - Homo Sum (OFFICIAL VIDEO) (http://www.youtube.com/watch?v=jo_iuLI8iIQ#ws)
W ramach odświeżenia.
-
przesłuchałem dwa razy i nie wiem co napisać.., respect dla Panów z Decapitated za ten kawałek, trzeba im przyznać, że naprawdę muza wygarem, świetnie zagrane, odważnie, oby tak dalej
-
Jest przyjebanie. Bardzo mnie rusza.
Niestety wokale wszystko psują. ;<
-
Niestety wokale wszystko psują. ;<
To odpalaj sobie wersję z Guitar Pro jak się pojawi.
-
Dla mnie chłopaki rządzą!!!! nie wiem czemu ale przypomina mi to twórczość deathu z płyty na płytę coraz bardziej technicznie i każda kolejna płyta coraz bardziej mnie rozpierdala (aby nikt nie pomyślał czasem że stylistycznie porównuję death i decapitated bo to całkiem inna muzyka:))
-
Decapitateds A View From A Hole Carnival is Forever (http://www.youtube.com/watch?v=TYuGiBlfw9Y#)
2:20 - Riff roku 2011.
-
Wzięło mnie i zapodałem znów cały album... Goście, a najbardziej oczywiście Wacek - są niesamowici...
W utworze Homo Sum na początku - to się nazywa dobrze nagrane bębny:
Decapitated homo sum+lyrics (http://www.youtube.com/watch?v=oNUvP5E6bqY#)
No, a tytułowy: weź pan odmów wyobraźni muzycznej...
-
Krimh odszedł z Decapitated, oj jak mi smutno strasznie :<< świetny był z nimi
-
Ale doszedł do nich Pawełek :) Pawełka znam dobrze z gimnazjum i cieszę się niezmiernie, że będzie z nimi teraz grał ;)
-
Łoo o wiecie o co kaman? Przeca nieźle to gryzło wszystko?
-
Z tego co słyszałem od znajomych to nie spełnił oczekiwań Vogga, a ten jest naprawdę wymagający ;).
-
No jak widać bardzo... to kto lepszy na zastępstwo?
-
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pawe (http://pl.wikipedia.org/wiki/Pawe)ł_Jaroszewicz
-
Zastępstwo pierwsza klasa. Paweł jest rewelacyjny. Pamiętam go jeszcze z koncertów z lubelskim Interiorem. Swoją drogą to była świetna, dobrze rokująca kapela.
-
Z tego co słyszałem od znajomych to nie spełnił oczekiwań Vogga, a ten jest naprawdę wymagający ;).
no jasne :/
-
Heh nie chodziło o wymagania vogga, lecz o to że kerim przez całą trase zamienił dwa słowa z wackiem, bo najzwyczajniej w świecie się trochę nie lubili:) a że vogg jest bucem, kerim na swoim poziomie nie musi się z nim wkurwiać:) i odejść już miał dawno
-
Kocham bardzo Decapitated, ale rodzą się we mnie obawy, że ostatnie częste roszady personalne źle wpłyną na zespół. Nie ma wątpliwości, że na żywo będzie to murowana petarda, bo Vogg nie weźmie byle kogo, ale co z samą muzyką?
Nie rozumiem jak można tak kogoś podsumować, chyba ze crowley się dobrze z nim zna :)
-
a że vogg jest bucem
Miałem parę okazji zamienić słów kilka z Voggiem i absolutnie nie sprawiał takiego wrażenia - wręcz przeciwnie, za każdym razem dało się z nim na luzie porozmawiać - bez spiny, bez gwiazdorzenia i bez gęstej atmosfery.