Forum Sevenstring.pl
Sticki, wynalazki, eksperymenty => Sticki, wynalazki, eksperymenty => Wątek zaczęty przez: pele w 06 Gru, 2025, 17:06:37
-
Cześć. Składam jednego Ibaneza z dwóch :) Mam od wyboru 2 mostki:
- Edge-Zero II, wyjęty z RG350, Indonesia, 2014r, https://ibanez.fandom.com/wiki/Edge_Zero_II
- Lo-TRS, Takeuchi, wyjęty z RG450, Japan, rocznika nie pamiętam ale chyba koniec 90. https://ibanez.fandom.com/wiki/Lo-TRS
Nie będę go blokował, strojenie E- lub D- standard, sznurki 10-46.
Jeśli bym zdecydował się na Edge-Zero II, to musiałbym powiększyć otwór z tyłu korpusu (body jest z japońskiego RG450). Nie przeraża mnie to, ale to zawsze więcej pracy.
Który most lepszy, co byście zrobili?
-
Ogólnie dałeś dwa mosty podobne ale prezentujące inne rozwiązania teczniczne. Zero trem jest bardziej zaawansowany i zapewnia stabilność stroju nawet przy urwanej strunie (właśnie, kiedy ostatnio zerwałeś strunę) to na plus. Na minus, że o te wszystkie śrubki i śrubeczki trzeba dbać, smarować itp. No i pamiętaj, że wersja chińska Zero II nie jest tak pancerna jak hiendowa japońska. Takeuchi (celowo podkreślam, że to most jednak made in Japan) to typowy floyd razem z jego zaletami (np. flutter, przy Zero to słabo wychodzi) jak i wadami. Prostota konstrukcji jest kuloodporna ale nie idiotoodporna. Ja brałbym Takeuchiego. ;)
-
Dzięki, będę wkładał Lo-TRS