Forum Sevenstring.pl
Wzmacniacze i akcesoria => Pickupy, dechy, gryfy, struny i akcesoria => Wątek zaczęty przez: Macio w 15 Mar, 2020, 21:35:25
-
Słuchajcie, ostatnio po wielu latach poszukiwań wreszcie udało mi się kupić moją wymarzoną gitę, a że jestem nią mega zafascynowany to chcę, żeby została ze mną jak najdłużej i nie sprawiała żadnych problemów :) Pytania moje są następujące: Jak wygląda żywotność tych mostków? Co się w nich zużywa? Jak można dbać o to żeby żył jak najdłużej? Uprzedzę pytania, to pierwsza gitara z mostem typu floyd rose, ale zakup celowy ;) Gitara Mayones Setius Pro 6, ma zainstalowany tremsetter i strój trzyma jak zła, pomimo "złego traktowania wajchy" :D Z tego co się orientuje to mostek już długo nieprodukowany przez Schallera w tej konfiguracji co trochę mnie smuci :/
-
Na pewno nie dokręcaj na siłę śrub blokujących struny oraz siodełka. Te pierwsze zbyt mocno dokręcane powodują pękanie kosteczek dociskających strunę (jest to plaga w używanych gitarach z Floydem. W 80% gitar, które przygarniam połowa albo więcej tych kostek kwalifikuje się wymiany albo ma już pierwsze oznaki pęknięć zmęczeniowych). W ekstremalnych przypadkach trzeba te kostki wybijać z siodełka młotkiem, bo po pęknięciu zachowują się jak klin. Raz przy usuwaniu takiej kostki siodełko pękło mi na pół. Co do śrubek którymi dokręcasz siodełka to krążą legendy, że jak fantazja poniesie to nie trudno jest zerwać gwint w podstawie mostka. Zwłaszcza w starszych wersjach Schallera, w nowszych widziałem, że te gniazda zostały już wzmocnione. Generalnie trzeba mieć na uwadze, że ten mostek to nie narzędzie górnicze, Schaller w przeciwieństwie do OFR nie ma podstawy ze stali hartowanej, jedynie noże. Nie dokręcać wszystkiego z siłą z jaką dokręca się koła w ciągniku a most odwdzięczy się długowiecznością. No i warto go od czasu do czasu dokładnie wyczyścić i przelecieć np. olejem do konserwacji broni , ponieważ śrubki uwielbiają łapać korozję.
-
Przede wszystkim to nie trzeba bać się tego mostka . Rozbierzesz dwa razy naoliwisz i będziesz wiedział do końca życia o co w tym chodzi . Dobrze ustawiony będzie trzymał strój jak wariat nawet jak będziesz machał gitarą za wajchę w powietrzu (mój patent pokazowy na koncertach hehehe...). Można też opanować system szybkiej wymiany strun .
Służe pomocą jak masz konkretne pytania to pomogę . A co do pękających elementów to mi się nie zdarzyło . Może robiłem to odpowiednio :D