Forum Sevenstring.pl
Muzyka => Twórczość użyszkodników => Wątek zaczęty przez: Wybielacz666 w 21 Gru, 2008, 22:49:19
-
http://www.myspace.com/granddamage
trochę energicznego thrash stoneru (z domieszką wszystkiego) od mojego bandu :D jest sporo niedoróbek, ale jak na pierwsze studyjne nagrania wydaje mi się, że wyszło nienajgorzej. ale nie mi oceniać ;) zapraszam :)
-
Niezłe, chociaż to zupełnie nie moje klimaty. W drugim kawałku wokal wydaje się strasznie monotonny, przez większość kawałka zapodaje prawie tą samą linie melodyczną. Ogólnie wporzo :)
-
w układaniu linii wokalnych nikt z nas nie jest zbyt dobry, niestety ;)
dla zainteresowanych: lewy kanał to head MG Fendmess nagrywany ShureSM58 i jakiś pojemnik AKG, prawy combo Ibanez TBX150R i AKG D880 oraz MCA SP-1, wzmaki podpięte pod paczkę NoisyBox 4x12 Eminence Manowar. Jak machnę reckę MG to przylinkuję. ;) I jeśli ktoś chciałby nam ponabijać staty na laście to stąd można pobrać :D :
http://www.speedyshare.com/955631413.html
http://www.speedyshare.com/405936743.html
-
na którym kanale nagrywałeś MG ? bo jestem na styczeń ustawiony z Markiem Gierszewskim na pewne mody kanałów i 3eci z Ravena przerabiamy na 4ty z Vulta. I właśnie jestem ciekawy którym łoiłeś bo nigdy na nagrywkach ich nie miałem okazji posłuchać/porównać.
sory man....teraz przeczytałem że masz Fendmessa (sugerowalem się płytką frontową)......bez żadnych modów ?
-
nie ma modów, ale możliwe, że zastanowię się nad jakimś. chociaż ogólnie jest bardzo fajny, tym bardziej, że brzmienie na nagraniach osiągnąłem takie, jakie chciałem :)
-
No brzmienie całkiem przyjemne choć momentami zmulone jakby na blusowym drivie ;p W sensie nie moje sety, ja bym inaczej poustawiał ale wiadomo....mikrofon y itd....cięzka sprawa
wokal najwieksza lipa calości dla mnie :-X . Reszta bardzo bardzo przyjemna......z mocniejszym i sensowniejszym wokalem by kosiła
-
pierwszy kawalek zajebisty, drugi taki se z minusem.
grozi mi za to pytanie ekskomunika, ale po chuj to growlowanie? ;) mi sie podoba pan wokalista, troche za duzo w spiewie ma maniery ale sama idea fajna. tylko zeby sie skonczylo na tym, ze bedzie tak spiewal do konca zycia.
gitary chodza fajnie, bebny z basem troche kwadratowo... ale pracujcie, to bedzie z was zajebisty band! sluchajcie duzo muzyki gdzie wokal gra pierwsze skrzypce, to zajebiscie rozwija aranzacje pozniej. tylko trwa strasznie dlugo.
-
Muza spoko.
Ma coś tam z Pantery, co mnie łaskocze :)
Ale brzmienie wioseł... niet.
Ale ważne, żeś zadowolony.
-
ukrzyżować! :D a na serio to chcieliśmy więcej szatana dać, trochę przegięliśmy chyba, bo w sumie wokale są zbyt głośno, ale trudno ;) dzięki za uwagi, pomyślimy coś nad wokalem do tego utworu, ale i tak nie jesteśmy zbytnio nim (utworem) zachwyceni na tle naszego nowego materiału.
a co do brzmienia wioseł, chcieliśmy właśnie taki brud i oldschool ;)
-
co do wokalu wcale nie uwazam ze jest za glosno i nawet uwazmam ze jest fajny, a co do gitar tez nie do konca mi odpowiada takie brzmienie;p ale ogolnie kawalki fajne:)
-
Kurde, nienajgorsze oceny. Myślałem że gorzej będzie ^^
W sumie wynik jest i tak zajebisty, biorąc pod uwagę to na jakim kompie to było robione, że o monitorach nie wspomnę ;)
W marcu jakos koniecznie re-issue na Yamaszkach HS80M trzeba zrobić.
-
bo po inglisz ladniej brzmi, jest miekciejszy i gladszy. zeby napisac ladny, okragly tekst po polsku ktory nie bedzie brzmial jak wysypywanie widelcow i nozy na podloge to trzeba sie nazywac Janerka albo Waglewski. a poza tym po ingliszu nie kazdy rozumie, mozna tuszowac swoje braki w teksciarstwie (to nie wjazd na Grand Damage, tylko wjazd na wiekszosc polskich teksciarzy).
'fajt for jor rajt' brzmi ladniej niz 'walcz o swoje prawa'. wyobraz sobie Beastie Boys po polsku, zrozumiesz o co mi chodzi ;)
-
chyba w temacie o defLower kwestia tekstów była poruszona - sami mamy zamiar zrobić kawałek (lub kawałki) po polsku, ale to już trzeba przysiąść i coś sensownego wymyślić, a nie wyklepać coś na nudnej lekcji polskiego
Dom?n - wiem, że nie wjazd, ale akurat trafiłeś :D
ps. tak w ogóle nie spodziewałem się aż takiej rozpiętości zdań, co mnie w sumie cieszy :)
-
PS. Takie jedno pytanie - CZEMU K... WSZYSCY W BOLANDZIE ŚPIEWAJĄ PO INGLEZE??? :o
No nie wszyscy, Wybielacz słusznie zauważył, że np. defLower (czyli my) zapodajemy po polsku. W WIELKIM uproszczeniu - chyba kwestią jest umiejętność pisania skrótów myślowych, wersów na zasadzie haseł. I idzie dobrze.
Glaca też daje radę.
-
Nie wszyscy.
My też raczej po polskiemu. Na majspejsie jest akurat jeden angielski gniot, ale teraz tylko rodzimie ;)
A przy okazji ludzie przede wszystkim nie śpiewają po polskiemu, bo nie ma dobrych tekstów. To nie chodzi, że nasz język jest trudny w wymowie, twardy, są długie wyrazy itd. Prawdziwym problemem jest napisać dobry tekst. Taki tekst, który nie będzie śmieszny, ale będzie miał jakiś przekaz. Ja uważam, że każdemu starającemu się śpiewać po naszemu należy się szacunek, a prawdziwy dla tych, którym to wychodzi...
Po angielsku to można o wszystkim i wszystko śpiewać i będzie zajebiście. Ja nie lubię osobiście tekstów o dupie Maryni :)
-
e, no bez przesady, AC/DC nie moze spiewac o walce z systemem, to by nie bylo w ich stylu! :D
fajne teksty o dupie maryni to tez sztuka.