Forum Sevenstring.pl
Wzmacniacze i akcesoria => Wzmacniacze i kolumny => Wątek zaczęty przez: Luke w 15 Cze, 2014, 00:33:57
-
Witam,
A więc chciałbym potruć Wam zadki drugi raz na temat w/w wzmaków. Z jednej strony wisi na giełdzie teraz Fireball 100 w rewelacyjnej cenie (no rozbój), z drugiej strony miałem okazję ograć kiedyś Savage i powalił mnie brzmieniem. Dylemat potworny. Co do muzyki, to wzmak ma służyć głównie do siania zniszczenia w postaci klimatów Nile'owo podobnych, czasami trochę progmetalu/djentów i lżejszych rockowych klimatów. O cleanie w sumie nie ma sensu rozdrabniać bo wiem ze w obu daje radę. Doradźcie, bo to ma być wzmak na lata. Plusy/minusy, osobiste odczucia, czemu ten a nie tamten itd. Fireballa niestety nie mam jak ograć.
-
nie gralem na savage 60 ale mialem 120 i fireballa tez. ze wszystkich engli savage 120 jest najlepszy pod kazdym wzgledem :) bestia niesamowita. potem moim drugim ulubionym jest powerball. fireball nigdy mi nie przypadł do gustu jakis taki cieńki
-
Odnośnie Fireball akurat nie pomogę, ale grałem na Savage, Powerball i SE miałem osobiście też jakiś czas.
Savage (120) jest taki bardzo naturalny, przejrzysty i stonowany (może akurat takie brzmienie ukręciłem, a może to te dwie lampy 6550), ma fajnego kopa i przede wszystkim według mnie idzie bardzo selektywnie, ukręcisz prawie wszystko, co chcesz (również na cleanie można fajną szklankę osiągnąć). Ja osobiście wziąłbym Savage, ale może sam ograj te ampy i zobacz, którego sound bardziej Tobie leży, bo to przecież o to chodzi ;)
Obczaj ten wątek na forum, bo już o tym było jakiś czas temu http://forum.sevenstring.pl/wzmacniacze-i-kolumny/engl-savage-60/ (http://forum.sevenstring.pl/wzmacniacze-i-kolumny/engl-savage-60/) i reckę tutaj http://www.magazyngitarzysta.pl/sprzet/testy_sprzetu/345-engl-savage-120-e-610.html (http://www.magazyngitarzysta.pl/sprzet/testy_sprzetu/345-engl-savage-120-e-610.html)
P.S. IMO najlepszym Englem jest Special Edition, ale to nie ta półka.
-
zobacz jeszcze test sprzętu jaki popełniłem jakiś czas temu
Amp test - Engl Savage 120 (KT88), EVH 5150, Peavey 6505+, Orange Tiny Terror (http://www.youtube.com/watch?v=ykwrUp0Kwg8#)
-
Dzięki. W sumie to już pozamiatane bo kupiłem Fireballa 100 ale nie było nic innego w dobrej cenie.. Savage 120 to już zbyt duży kombajn dla mnie (jestem minimalistą :D ;D )
-
Miałem taki sam dylemat i wybór padł na Savage 60. Nic do żałowania :)
-
Ja z kolei FB 100 nie żałuje. Jednak charakter brzmienia przesterowanego tego wzmaka to jest to czego szukałem, jedynie pod tym względem mi też Bogner Uberschall i Diezel Einstein pasują jeśli chodzi o nowoczesny high gain. Savage 60 jednak trochę za jasny dla mnie acz nie ukrywam, spróbowałbym kiedyś na dłużej (prosty ale bardzo konkretny wzmak).