Forum Sevenstring.pl
Wzmacniacze i akcesoria => Wzmacniacze i kolumny => Wątek zaczęty przez: IndependenT w 01 Mar, 2014, 15:29:55
-
witam
ostatnio stałem się prawie szczęśliwym posiadaczem heada MG Fendmess 100W, piszę prawie bo jest mały problem, jak gram na przesterze na większych głośnościach to co chwile słychać sprzężenia, piski, jak złapię struny to jest cisza, ale już jak się obrócę w kierunku wzmacniacza to pojawia się pisk. Gain mam na 1, powyżej tak sprzęga i piszczy że nie da się grać, Volume mam na 4, Master na 5, próbowałem na 3 różnych kolumnach i tak jest za każdym razem. Gitara to Ibanez RGD7421 z fabrycznymi przetwornikami i myślę że to może być przyczyną sprzęgań, czy wymiana na inne przetworniki rozwiąże problem? czy może to wina wzmacniacza?
-
na następnej próbie będę próbował
-
A co dokładnie wpinasz w wzmaka? Gita bezpośrednio bez żadnych efektów, w pętli coś?
I co ze stanem lamp - masz jakieś informacje kiedy mogły być wymieniane?
-
Kup bramkę szumów.
-
gitara-tuner-wah-amp, pętla:send -flanger-tremolo-delay-reverb-return pętla, lampy nowe wzmak użyty 4 razy
-
Nie widzę tu noise gate w tym łańcuchu. Kup ją.
-
Spróbuj gitara-amp, bez efektów w pętli.
-
próbowałem, dalej kwiczy
-
W jakiej odległości stoisz od zestawu?
A spróbuj dać więcej volume na np. 6, i wtedy mastera na np. 2.
Jak już pisał Pszczółka Szmaja, spróbuj też na innym wieśle.
Jak nic nie pomoże, to kontaktuj się z Panem Markiem.
-
bramke szumów kupię, ale nie wydaje wam się że to może być wina kiepskich stockowych pickupów?
-
dziś na próbie zrobiłem test, wpiąłem trzy różne gitary w swojego fendmessa pod kolumne marshalla , a później to samo na fendmessie kolegi pod kolumne randalla, wzmaki ustawione tak samo, gain na 1, volume na 5, master na 6, pozostałe ustawienia identyczne, okazało się że wszystkie trzy gitary sprzęgają i piszczą na oby dwóch wzmacniaczach, problem znika jak złapię ręką struny, lub jak zmniejszę gain prawie do zera, ale wtedy brzmienie robi się bardzo słabe , wydaje mi się że nie jest to kwestią przetworników tylko wzmacniacza który jest bardzo czuły na sygnał, zastanawiam się czy bramka szumów rozwiąże problem?
-
Tak.
-
Ostatnio złapałem się na podobnym problemie, mianowicie wysokość pipaków. Obniżyłem o pół obrotu śrubki jakoś? I przydźwięk/wzbudzenie zniknęło. Polecam obczaić.
-
Przez bardzo długi czas walczyłem z takim problemem. 100W lampa z paczką 412 i piiiiskkkk. Moje miejsce w ciasnej salce jest frontem do kolumny w odległości ok 1,5m więc najgorzej jak się da. Lekarstwo? Pikupy 1mm w dół, decimator, i umiejętna praca pokrętłami gain volume i master. Mój wzmacniacz to co prawda nie Fendmess tylko Sidewinder, ale sądzę, że procedura jest podobna. Głowę ustawić na pełne 100W co pozwala na zastosowanie niższych ustawień volume i master. Gain z umiarem. Moje ustawienie to gain na 4 (zegarowo za 10 dwunasta) Volume na 5 czyli za 5 dwunasta i master nisko nie wiem ile bo nie ma skali, ale myślę, że może na około 1/4 skali ledwo. Przy tych ustawieniach mam głośność burzącą mury i sprzężenia tylko przy bardzo długo wybrzmiewających dźwiękach mimo włączonego Tube Screamera. Na sprzegi decimator działa o wiele lepiej kiedy jest wpięty w linię. W pętli fajnie wycina szumy pieca ale ustawienia redukujące sprzęgi są niebezpiecznie blisko ustawień tnących sygnał gitary a clean ścina niemiłosiernie więc przy zmianie drive/clean trzeba decimator wyłączyć. W linii nie dość że lepiej radzi sobie ze sprzęgami to jeszcze nie tnie claeanu. Przerobiłem kilka pickupów i wydaje mi się, że najmniej sprzęgał Hellfire ale na 100% trudno to powiedzieć bo nie ma możliwości bezpośredniego porównania w tym samym wieśle w tym samym czasie. Wiem natomiast że najbardziej piszczą mi EMG które mam obecnie ale mam to w dupie bo to moje ulubione pikupy. A niieee najbardziej siał SH13. To są metody sprawdzone przeze mnie. Podobno na sprzęgi mają jeszcze wpływ kable, ale tego nie sprawdzałem. Na mieście krąży też legenda o kolesiu który piszczał na kablu a przestał jak zastosował bezprzewód, ale ja go nie znam i nie widziałem , nie słyszałem...
-
To ze sprzega jak skierujesz pickupy prosto w glosniki to klasyk klasykow, taki urok przystawek gitarowych i grania przez high-gainowe wzmaki.
A uwaga ze jak lapiesz za struny to przystaje jest rownie blyskotliwa co stwierdzenie ze jak sie przemiennie przesuwa nogi przed siebie to sie idzie.
kup bramke i bedzie po problemie :)
-
no to zbieram na ISP
-
Albo na kopię od Puffa ;)
-
a jak ta kopia się sprawuje? nie żre sygnału? w jakiej cenie on to ma?
-
Bardzo dobrze się sprawuje, co pewnie potwierdzi jakieś 20 innych osób. To jest kopia, a nie jakiś substytut podobny.
-
Mialem ISP i zamowilem kopie... Oryginal poszedl do ludzi, i tak juz z 2 gitarnikiem gramy od mhh roku ? ;)
-
Ja właśnie kupiłem ostatnio na allegro kopię ISP Puffa i jestem zadowolony. Je... oryginał :D.
Zaglądaj ewentualnie na allegro. W ciągu ostatnich miesięcy parę kopii się tam przewinęło.
-
zamówiłem u Puffa, nie ma sensu przepłacać za ISP ;)
Posty połączone: 10 Mar, 2014, 18:23:07
a jak ma się bramka szumów do efektów? np do delaya? nie będzie wycinać powtórzeń?
-
Delay powtarza ci to co do niego wejdzie przecież. Nie to co wychodzi, nie? No chyba, że chcesz bramkę za delayem...
-
racja, głupie pytanie...a gdzie najlepiej wpiąć bramkę w przedwzmacniacz czy w pętlę?
-
Odpal dwie na raz.
Nie ma lepiej - gorzej. Jest inaczej. W pętli bramka uwala wszystko. Przed preampem wycina tylko syf z gitary, zostawiając to co generuje sam wzmak. Praca na nieprzesterowanym, nieskompresowanym sygnale daje inny rezultat. Inaczej przebiega wygaszanie sygnału. Musisz sam obczaić i stwierdzić co bardziej Ci odpowiada.
-
mam już bramkę ale sprawdzę ją dopiero po świętach na próbie, do tego czasu chciałbym ją prawidłowo zamontować w pedalboardzie i pytanie mam, jeśli w pętli efektów mam: send=phaser=flanger=tremolo=delay=reverb=return, to bramkę powinienem zamontować przed phaserem? czy przed delayem?