Forum Sevenstring.pl

Gitary barytonowe i inne => Gitary barytonowe i inne => Wątek zaczęty przez: zerotolerance w 21 Mar, 2013, 00:23:25

Tytuł: Kolejny temat o przydźwięku...
Wiadomość wysłana przez: zerotolerance w 21 Mar, 2013, 00:23:25
Chuj by to...
Otóż mam w gitarze metaliczny przydźwięk, ale zanim polecą obelgi o zaśmiecanie, to przeczytajcie pls.
Nie jest to typowy przydźwięk. Na początku myślałem, że rezonują mi sprężyny od flojda, ale po ich wyjęciu (most mam zablokowany klockami) okazało się, że dalej występuje. Nie jest to taki problem jaki miał Sify, a mianowicie u mnie przydźwięk pojawia się również w grze na sucho, bez podpiętego ampa i uwaga! Po dokładniejszym osłuchaniu wydaje mi się, że wydobywa się on z okolic główki/gryfu :o Nie są to progi ani blokada strun przy główce, klucze też wykluczam, jedyne co pozostaje to... Pręt napinający. Ale czy to możliwe? Jakieś pomysły?
Tytuł: Odp: Kolejny temat o przydźwięku...
Wiadomość wysłana przez: Pronounce w 21 Mar, 2013, 01:05:12
Też takie coś miałem. Przy grze na wzmacniaczu nie było słychać tak bardzo (tzn. nie wpływało na dźwięk) a na sucho brzęczało przy główce/siodełku.

W moim przypadku okazało się, że trzecia struna jakoś dziwnie ułożyła się w siodełku i brzęczała tak jakby za siodełkiem od strony kluczy, był to podobny dźwięk jak przy uderzeniu w struny na odcinku pomiędzy mostkiem a strunami wchodzącymi w korpus.
Wcześniej poszerzałem rowki na grubsze struny i pewnie coś krzywo pojechałem. Wyrównałem aby nie było jakiś zadziorów, nierówności itp. i było w porządku.

Piszesz, że masz z blokadą strun więc nie jestem pewien jak się ma mój problem do Twojego (czy blokada też powinna brzęczeć w takim przypadku czy nie) ale może ;)
Tytuł: Odp: Kolejny temat o przydźwięku...
Wiadomość wysłana przez: admaxo w 21 Mar, 2013, 05:54:36
A może tak jak u mnie zagięła Ci się struna i teraz dziwnym trafem w tym miejscu brzęczy...
Tytuł: Odp: Kolejny temat o przydźwięku...
Wiadomość wysłana przez: CziMiCzanga w 21 Mar, 2013, 09:04:38
Miałem podobnie: pręt puścił (znaczy się nakrętka) i był luz - efekt był taki, że przy rezonowaniu dechy na pewnych dźwiękach "luz" wibrował i dawał taki ala metaliczno-trzęsocy się efekt - dokręcenie nakrętki i po sprawie :)
Tytuł: Odp: Kolejny temat o przydźwięku...
Wiadomość wysłana przez: Zomballo w 21 Mar, 2013, 09:54:05
Mogło też pęknąć siodełko i tego nie widać. Kiedyś tak miałem w Ranie. Dotyczy to też mostków. W Viperku jebną TOM od grubaśnych stringów i musiałem wymienić na nowy. Objawiało sie to właśnie takim brzęczeniem dziwnym, rurowatym, na sucho jak i na wzmaku.
Tytuł: Odp: Kolejny temat o przydźwięku...
Wiadomość wysłana przez: commelina w 21 Mar, 2013, 10:10:47
Zomb kolega ma blokadę i musiałby mieć prawdziwego pecha by ta pankła ;)
Zero musisz elimonować niczym wrogów wszelkie momenty w których jest łączenie nie trwałe czyli śrubwy także ta od pręta. Zdarzały sie niestety pęknięcia spawów w pretach więc może to być i to, jednak mam taką starą chyba dobra zasadę, szukam od rzeczy najbanalniejszych. Niektórzy niestety gdy im nie pali samochód zaczynaja od wymiany silnika ;).
Popacz na płytke od preta czy ta gdzieś nie drży, struny , czy gwint na srubie dociskowej struny w blokadzie nie puścił ,czytaj zerwał sie, bo i takie rzeczy sie zdarzały. Któraś z nakretek klucza może jest niedokrecona i podkładka barabani.

Zaklejej tasmą poszczegolne struny i pacz co sie bedzie działo, bo byc może ta jest winna .
Tytuł: Odp: Kolejny temat o przydźwięku...
Wiadomość wysłana przez: Orange w 21 Mar, 2013, 22:21:45
Jak Commelina mówi - sprawdź druty. Mi czasem EB też tak dzwonią - wadliwe są po prostu
Tytuł: Odp: Kolejny temat o przydźwięku...
Wiadomość wysłana przez: tonal_gravity w 22 Mar, 2013, 07:44:35
kedyś miałem przydźwięk z tulejki+podkładki trzpienia klucza i też twierdziłem że to nie mogą być klucze bo maszynki działały płynnie a trzpień był pod napięciem strun. czy yen przydzwięk pojawia się na konkretnych dzwiękac w wyniku rezonansu czy na wszystkich?
Tytuł: Odp: Kolejny temat o przydźwięku...
Wiadomość wysłana przez: zerotolerance w 22 Mar, 2013, 22:02:49
Zomb kolega ma blokadę i musiałby mieć prawdziwego pecha by ta pankła ;)
Zero musisz elimonować niczym wrogów wszelkie momenty w których jest łączenie nie trwałe czyli śrubwy także ta od pręta. Zdarzały sie niestety pęknięcia spawów w pretach więc może to być i to, jednak mam taką starą chyba dobra zasadę, szukam od rzeczy najbanalniejszych. Niektórzy niestety gdy im nie pali samochód zaczynaja od wymiany silnika ;).
Popacz na płytke od preta czy ta gdzieś nie drży, struny , czy gwint na srubie dociskowej struny w blokadzie nie puścił ,czytaj zerwał sie, bo i takie rzeczy sie zdarzały. Któraś z nakretek klucza może jest niedokrecona i podkładka barabani.

Zaklejej tasmą poszczegolne struny i pacz co sie bedzie działo, bo byc może ta jest winna .

Podumałem podumałem, pokleiłem i znalazłem. Zacząłem kombinować, co zrobiłem ostatnio w wiośle, ale nie było na tyle znaczące, żeby to zauważyć. Okazało się, że rezonują struny za blokadą. Dlaczego wcześniej nie rezonowały? Bo w tamtym miejscu zawsze trzymałem wetknięte kostki (jak Kerry King), żeby ich nie szukać w razie potrzeby i jak się okazuje to one tłumiły drgania tych strun. Kostki wróciły na swoje miejsce, problem znikł. Głupia rzecz. Kiedyś Mulat powiedział mi, że się to na mnie zemści i jak widać ja zapominając o tym co mi powiedział, się zemściło.

Dzięki panowie za odpowiedzi :)